Zipse stwierdził, że zakaz sprzedaży spalinowych aut w 2035 roku doprowadzi do "gigantycznej zapaści" europejskiego przemysłu motoryzacyjnego.
Według szefa BMW przyjęty plan nie jest już do zrealizowania, głównie z powodu mniejszej niż zakładano sprzedaży elektryków, jak i niewystarczających dopłat. Twierdzi on, że przepisy trzeba zrewidować.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOSamochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu
Włochy również chcą zmiany przyjętego planu, a premier rządu, Giorgia Meloni, nazwała go "destrukcyjnym". Ten kraj ciągle stara się podnieść lokalną produkcję aut, a boryka się z np. wstrzymaniem produkcji elektrycznego Fiata 500, który po prostu się nie sprzedaje.
Kolejny rok będzie kluczowy, bowiem producenci z niską sprzedażą elektryków muszą liczyć się z karami za emisję dwutlenku węgla. W limicie nie zmieszczą się prawdopodobnie Volkswagen, Stellantis oraz Renault.