Pod prąd na S7. Tłumaczenie kierowcy rozbraja

W województwie świętokrzyskim 48-letni kierowca jechał po S7 pod prąd. Gdy policjanci go zatrzymali, nie mogli uwierzyć w to, co słyszą.

..
Źródło zdjęć: © Policja
Anna Piątkowska-Borek

W niedzielę rano na numer alarmowy wpłynęło zgłoszenie, że w okolicach Chęcin ekspresową drogą S7 pod prąd jedzie volkswagen. Funkcjonariusze ze świętokrzyskiej drogówki ruszyli więc na ekspresówkę.

Jak przekazała PAP, volkswagen znajdował się na jezdni prowadzącej w kierunku Krakowa, natomiast jechał w stronę Warszawy. Policjanci zatrzymali jadącego pod prąd 48-letniego mężczyznę w miejscowości Wrzosy koło Chęcin.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra


Po zatrzymaniu samochodu poznali powód łamania przepisów przez kierowcę. 48-latek tłumaczył, że tak właśnie pokierowała go nawigacja.

W sumie mało prawdopodobne, by nawigacja skierowała kierowcę pod prąd na drogę ekspresową. A nawet gdyby tak było, to obowiązkiem każdego prowadzącego samochód czy inny pojazd jest przestrzeganie przepisów drogowych, a te oczywiście zabraniają jazdy pod prąd. Jadący zgodnie ze wskazaniami nawigacji kierowca nie może łamać prawa.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ