W czasach, gdy ulice zapełnione są pseudoterenowymi crossoverami, los Land Rovera Defendera stał pod znakiem zapytania. Choć produkcja auta została zatrzymana w 2016 roku, Brytyjczycy nie mówili o pożegnaniu tego modelu. Po trzech latach przerwy Defender powróci w zupełnie nowej odsłonie. Australijskie media donoszą, że auto zobaczymy już we wrześniu. Czy będzie to podczas salonu samochodowego we Frankfurcie? Nie można tego wykluczyć.
Pokrywa się to z planem ogłoszonym przez producenta już jakiś czas temu: premiera jeszcze w 2019 roku, pierwsze egzemplarze u klientów na początku 2020 r. Tutaj oficjalne informacje się nie kończą. Land Rover udostępnił też zestaw zdjęć, film oraz bardzo ważną deklarację. Nawet jeśli Defender się zmieni z wyglądu, to ciągle pozostanie terenówką, która wjedzie wszędzie. Ba, ma być najlepszym autem tego typu w historii brytyjskiej marki.
Wiemy też, że nowy model będzie występował w kilku wariantach. Mówi się o wersjach różniących się rozmiarem, wyposażeniem i przeznaczeniem. Prawdopodobnie dostaniemy więc luksusowego Defendera, jak i takiego stworzonego z myślą o pracy w trudnych warunkach. Auto ma być dostępne z trzema klasycznymi dla starego modelu rozstawami osi – 90, 110 i 130 cali. Niewykluczone, że Land Rover pokaże również wersję elektryczną.