Typowy scenariusz zaczyna się od informacji o niewielkiej kwocie do dopłaty za postój. Wiadomość bywa uzupełniona groźbą blokady konta, co ma wywołać stres i zmusić odbiorcę do działania bez upewnienia się, czy nadawca rzeczywiście ma związek z operatorem parkingu.
W treści zwykle znajduje się przycisk zachęcający do "aktualizacji danych" lub szybkiego uregulowania należności. W praktyce odsyła on nie do legalnej usługi, ale na stronę przygotowaną przez przestępców, której celem jest wyłudzenie danych karty płatniczej.
Taki schemat wyjątkowo skutecznie "działa" w sezonie letnim. Kierowcy częściej parkują w nowych miejscach, nie zawsze pamiętają, jaka firma obsługiwała dany parking, a właśnie tę niepewność wykorzystują oszuści, licząc na automatyczną, odruchową reakcję.
WIDEOSamochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu
Zanim poda się jakiekolwiek dane, warto najpierw sprawdzić, czy adres odwiedzanej strony zgadza się z oficjalną witryną operatora parkingu. Dobrą praktyką jest też potwierdzenie zasadności żądania innym kanałem — na przykład kontaktując się z firmą przez jej infolinię.
Podejrzane wiadomości można zgłaszać do CERT Polska. Takie zgłoszenie pozwala uzyskać ocenę analityków i jednocześnie wspiera działania, które ograniczają ryzyko, że kolejne osoby trafią na podobne oszustwo.
CERT Polska przyjmuje zgłoszenia przez formularz dostępny na stronie incydent.cert.pl oraz w aplikacji mObywatel w usłudze "Bezpiecznie w sieci". Z kolei podejrzane SMS-y można przesyłać na bezpłatny numer 8080.