Cięcia w branży. Szykują tysiące zwolnień

Fabryka Jeepa w Tychach
Fabryka Jeepa w Tychach
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Marcin Łobodziński

27.02.2024 10:21, aktual.: 27.02.2024 11:05

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Cięcia w kadrach pracowniczych przeprowadzają producenci i dostawcy części samochodowych, tacy jak koncern Forvia, włoskie Marelli oraz niemieccy giganci jak ZF Friedrichshafen, Continental czy Bosch. W obliczu rozwoju elektromobilności tysiące osób stracą pracę.

Od 2019 r. do dziś w samych Niemczech w branży producentów części motoryzacyjnych zwolniono ok. 40 tys. osób. Szacunki wskazują na to, że trend ten będzie postępował do 2030 r. Dodatkowo firmy przenoszą produkcję części do Chin. Niemiecki gigant chemiczny BASF, producent opon Continental czy dostawca podzespołów Bosch redukują zatrudnienie o kilka tysięcy pracowników.

W Polsce, w mniejszej skali redukcje zatrudnienia postępują w spółce FCA Powertrain czy w farbyce w Bielsku-Białej. Hella i Faurecja (razem tworzą koncern Forvia) planują zwolnienia w kilku tysięcy osób w najbliższych latach, a mają kilka fabryk w Polsce. A to tylko te duże firmy, których redukcja produkcji spowoduje zmniejszenie zatrudnienia u ich podwykonawców. Posiadający produkcję w Polsce koncern Valeo też planuje zwolnić ok. tysiąca osób.

Wszystko to jest pokłosiem rozwoju w kierunku elektromobilności, gdyż samochód elektryczny wykonany jest z ok. 30 proc. mniejszej liczby części. Elektromobilność najmocniej dotknie firmy dostarczające części i podzespoły na pierwszy montaż do samochodów spalinowych. Mniej dotkliwe będzie to dla dostawców części na rynek wtórny (zamienniki). Tu jeszcze przez wiele lat trzeba będzie naprawiać samochody już wyprodukowane.

- W przeciwieństwie do producentów części, którzy w większej mierze dostarczają na pierwszy montaż (OE), producenci dostarczający większą część produktów na rynek wtórny (IAM) zazwyczaj w sytuacjach kryzysowych mają się lepiej - wyjaśnia Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). - Obecna transformacja rynku dotyka w głównej mierze producentów samochodów i fabryki producentów części dostarczających na pierwszy montaż. Z kolei podobnie jak podczas poprzednich zawirowań "aftermarket" trzyma się mocno i doświadcza negatywnych konsekwencji powyższych zmian w dużo mniejszym stopniu. Warto uzmysłowić sobie, że pomimo krwawych tytułów prasowych o zwolnieniach w motoryzacji, ogólna sytuacja w branży mimo wszystko jest dobra.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)