Mercedes-Benz CLA 220 Coupe: klasa średnia zamknięta w kompakcie

Pod względem rozmiarów podgryza Mercedesa Klasy C, a stylistycznie jeszcze większego CLS. Natomiast patrząc na tradycyjną segmentację, jest wewnętrznym rywalem Mercedesa Klasy A Limuzyna. Z nieukrywaną radością przetestowałem Mercedesa CLA, który moim zdaniem jest najbardziej atrakcyjnym wizualnie autem kompaktowym na rynku. I jednym z najciekawszych modeli tej marki. Już wyjaśniam dlaczego.

Mercedes-Benz CLA 220 Coupe 4MATIC

Mercedes-Benz CLA 220 Coupe 4MATIC (fot. Marcin Łobodziński)

Mercedes-Benz CLA 220 Coupe 4MATIC — test, opinia

Obecna generacja Mercedesa CLA w ofercie producenta zajmuje dość dziwną pozycję. Pomimo klasyfikowania go jako samochodu segmentu C (stąd A w nazwie) ze względu na bazę, jaką stanowi Klasa A, jest większy od Klasy C, czyli sedana segmentu D. Jest nie tylko minimalnie dłuższy, ale także o 2 cm szerszy, a to już prawdziwy wyjątek. Jedynie rozstaw osi jest mniejszy o 9 cm, ale już bagażnik większy o 25 litrów. Z kolei Klasa A Limuzyna (czyli sedan) jest znacząco krótszy i węższy od CLA, choć wygląda jak mniejsza wersja Klasy C.

Mercedes-Benz A 180 d Limuzyna, czyli nowy "Baby Benz" zachwyca spalaniem

Najnowsze wcielenie "Baby Benza", czyli Mercedes Klasy A Limuzyna, to moim zdaniem obecnie dokładnie to, czym w 1982 r. był debiutujący wówczas model…

Zasadnicza różnica pomiędzy CLA i C-klasą to ustawienie silnika i napęd, bo w CLA silnik zamontowano poprzecznie, a podstawowym napędem jest przedni. W Klasie C oczywiście na odwrót – wzdłużnie umieszczony silnik napędza tylną oś. Aby wyrównać "szanse", wystarczy dopłacić do CLA 9500 zł za napęd na cztery koła (do CLA 250) i już jest bardziej "premium". Natomiast wersja testowa, CLA 220, ma w standardzie system 4Matic i auto kosztuje 159 700 zł, a to – uwaga – o 200 zł więcej niż Mercedes Klasy C 200.

W nazwie Coupe, ale to czterodrzwiowy sedan

Jeśli to jest dla was zaskakujące, to poczekajcie. W Klasie C 200 pod maską pracuje silnik 1,5 litra, a w modelu CLA 220 4Matic 2-litrówka i to mocniejsza o 6 KM! Co jest więc bardziej premium? Jeśli będziecie przeglądać cennik importera czy przewijać kolejne modele w konfiuguratorze, okaże się, że CLA jest samochodem wyżej pozycjonowanym od Klasy C. Takie trochę pomieszanie z poplątaniem, prawda? Zostawmy to.

Jaki jest Mercedes CLA?

Zachwycony Mercedesem Klasy A Limuzyna ciekaw byłem, w czym lepszy i gorszy będzie Mercedes CLA. Pomimo 19-centrymetrowej różnicy w długości nadwozia nie czuć w ogóle większej przestrzeni w kabinie, ponieważ rozstaw osi jest dokładnie taki sam (2729 mm), a fotele zamontowano w taki sam sposób.

W przeciwieństwie do innych wersji Klasy A, CLA jako jedyny został wyposażony w bezramkowe drzwi.

Zobacz również: Uczta dla zmysłów: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 V8 na filmie

Miejsca na nogi jest sporo, a pozycja za kierownicą znakomita. Inne są natomiast fotele, zarówno przednie, jak i tylne. Przednie fotele i dwa miejsca na tylnej kanapie mają zintegrowane zagłówki, co stwarza pewne problemy – z przodu nie można ich regulować, z tyłu wyjąć. Do tego z tyłu jest nieco mniej miejsca nad głowami pasażerów, ale w razie czego osoby o wzroście do 175 cm pojadą w miarę wygodnie. Pod warunkiem, że nie przeszkadza im nisko umieszczona kanapa i wysoko ustawione kolana.

Różnice są też w przestrzeni bagażowej, ale tym razem na plus dla dłuższego CLA. Przestrzeń o pojemności 460 litrów to o 40 litrów więcej niż w Klasie A Limuzynie. Łatwiejszy jest też dostęp, choć szkoda, że CLA nie jest liftbackiem. O prostym haczyku na zakupy można pomarzyć.

Kokpit każdego Mercedesa Klasy A jest taki sam, w bogatej specyfikacji wyposażony w system MBUX z dwoma ekranami, inteligentną nawigacją, a tu dodatkowo także w kamerę, która włącza się na skrzyżowaniach, by pod nisko poprowadzoną linią dachu widać było umieszczoną nad jezdnią sygnalizację świetlną. Kierowca, zamiast się wychylać, po prostu patrzy na ekran. Natomiast do tyłu widzi niewiele, chyba że przez lusterka lub znakomity system kamer.

Kamera przednia, pokazująca sygnalizację świetlną, włącza się automatycznie po zatrzymaniu auta przed skrzyżowaniem. Świetne rozwiązanie.

Monitor przed kierowcą można konfigurować, zmieniając styl wyświetlania wskaźników, co jest dobrą zabawą. Po zapoznaniu się z systemem łatwo zapamiętać jak to szybko zrobić, choć dla mnie obsługa Mercedesów to wciąż trudne zadanie. Estetom do gustu przypadnie mnogość kolorów oświetlenia nastrojowego, a wybranie tego jednego może zabrać godzinę. Mnie przypadł do gustu także czytelny wyświetlacz head-up.

Odnośnie jakości spasowania elementów czy materiałów wykończeniowych, CLA jest w czołówce swojego segmentu, a spokojnie dorównuje wielu modelom klasy średniej innych marek. Wizualnie wszystko wygląda tak, jak trzeba za to zapłacić. Gruba i perforowana kierownica bardzo dobrze pasuje do charakteru auta, tak jak aluminiowe wstawki czy ładnie zaprojektowane boczki drzwi, które… brzęczą, kiedy z głośników wydobywają się głębsze basy. Mała wpadka chyba jednego egzemplarza, bo czegoś takiego w A Limuzynie nie było. Wsiadając do tego auta, po prostu robi się przyjemnie, a włączając znakomite audio, nie trzeba niczego więcej.

Wnętrze Mercedesa CLA jest tak przyjemne, że nie chce się wysiadać zza kierownicy.

Dobrze, że 2-litrowy

Dobre audio spełnia także funkcję syntezatora dźwięku tępo brzmiącego, 2-litrowego silnika, który powyżej 3000 obr staje się trochę za głośny. Kiedy słyszę takie brzmienie, doceniam dobre jednostki trzycylindrowe, ale trzeba pochwalić Mercedesa za pozostawienie takiego motoru w CLA. Jest na rynku coraz mniej zwykłych kompaktów – nie hot hatchy - z dwoma litrami pod maską.

Silnik o oznaczeniu 220 ma nie tylko wyższą moc (190 KM) niż o pół litra mniejszy odpowiednik z Klasy C200, ale też wyższy moment obrotowy (300 Nm) dostępny od 1800 obr./min. Motor ma mocny dół i rozpędza samochód w 7 sekund do setki.

Takie wskaźniki to "bajer", ale dodają sportowego charakteru. Plus za temperaturę cieczy i oleju.

Dynamika w połączeniu z bystrą dwusprzęgłówką o 7 przełożeniach jest godna najwyższej oceny. Właściwie nie ma obrotów, w których brakowałoby tu mocy. W trybie sportowym z dodatkiem głośnikowego warkotu jeździ się CLA tak dobrze, jak się go ogląda.

Na co dzień silnik jest przyjazny i bardzo ekonomiczny. Jeżdżąc nim normalnie, średnie spalanie wyniosło 7,5 l/100 km. Dynamicznie – wzrosło o litr. Na drodze krajowej wystarcza 5,2 l/100 km, natomiast na autostradzie 7,8 l. Ten ostatni wynik jest dokładnie taki sam jak w testowanej obecnie przeze mnie Mazdzie 3 z silnikiem 2.0, ale o mocy 122 KM. Być może to zasługa aerodynamiki mercedesa, którego współczynnik oporu powietrza to tylko 0,23.

Kilka wersji wskaźników dla kierowcy, zależnie od potrzeb i nastroju

Niestety w normalnej jeździe może przeszkadzać trochę szarpiąca skrzynia biegów, która lepiej spisywała się z dieslem w Klasie A. Komfortu nie dodaje także dość sztywno zestrojone podwozie i 19-calowe obręcze kół, na które nałożono gumy o rozmiarze 225/40. Trochę przerost formy nad treścią, bowiem zawieszenie nie jest aż tak sportowe i zamiast usztywnić jego pracę niskim profilem opon, zyskujemy jedynie niższy komfort tłumienia głębszych dziur. Mnie takie zestrojenie nie przekonuje, nie jest w moim guście, ale wielu osobom się podoba.

Natomiast oceniając ogólnie, CLA 220 4Matic prowadzi się bardzo dobrze i pewnie, lekko i precyzyjnie, a szybko pokonywane zalety nie są wyzwaniem ani dla podwozia, ani systemów stabilizujących.

Duży plus należy się za systemy wspomagania jazdy, które działają wyśmienicie, a pomysł z utrzymaniem auta na pasie ruchu w wykonaniu Mercedesa uważam za najlepszy ze wszystkich dotychczas mi znanych. Pod względem nowoczesnych rozwiązań i zaawansowanej elektroniki CLA to prawdziwie premium wśród kompaktów.

Czułe panele dotykowe (czarny kwadrat) na kierownicy może nie są tak wygodne jak pokrętła w Grupie Volkswagena, ale wbrew pozorom nic tu przypadkowo się nie włączy - w przeciwieństwie do VW.

200 tys. zł w górę

Cena bazowa testowej wersji to jak już wspomniałem 159 700 zł, a model startuje od kwoty 125 500 zł (benzynowe 1.3 o mocy 136 KM). Kiedy jednak zaczniesz konfigurować auto, szybko przekroczysz 200 tys. zł i okaże się, że jeszcze dużo brakuje do "full wypasu". To odróżnia auta segmentu premium od klasycznych — na przykład za wyśmienicie wyposażoną Mazdę 3 w najlepszej wersji zapłacisz ok. 150 tys. zł. Choć z drugiej strony nie dostaniesz tego, co daje Mercedes.

Uważam, że cena modelu CLA Coupe jest dobra jak na samochód, który wymiarami dorównuje Klasie C, a prowadzi się go lekko i jest poręczny jak zwykły kompakt. Nic dziwnego, że tyle ich jeździ po ulicach.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Bardzo wygodne wnętrze z przodu
  • Dobra pozycja za kierownicą
  • Materiały i wykonanie
  • Silnik — osiągi i spalanie
  • Systemy wspomagania jazdy
  • Przyczepność na zakrętach i stabilność przy wysokiej prędkości

Minusy:

  • Szarpiąca skrzynia biegów
  • Niewyjmowane zagłówki tylnej kanapy
  • Brak haczyka na zakupy w bagażniku
  • Zestrojenie zawieszenia — nie jest komfortowe czy sportowe, a trudno to nazwać udanym kompromisem
Marcin Łobodziński

Moja opinia o Mercedesie CLA 220:
Samochód nie przypadł mi tak do gustu jak superoszczędny Mercedes A Limuzyna z dieslem, ale oceniając na chłodno, jest to porządny wóz stanowiący realną alternatywę dla sedna klasy średniej, jeśli komfort nie jest priorytetem. Poza tym auto wygląda rewelacyjnie i zwraca na siebie uwagę, a lista opcji wyposażenia zaspokaja niemal wszystkie potrzeby. Cenię Mercedesa za 2-litrowy silnik, któremu nie brakuje wigoru, a jeśli trzeba, potrafi być też oszczędny.

Mercedes-Benz CLA 220 Coupe 4MATIC

Silnik i napęd:

Objętość skokowa: 1991 cm³  
Moc maksymalna: 190 KM  
Moment maksymalny: 300 Nm  
Skrzynia biegów: 7-biegowy automat  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 7,0 s  
Prędkość maksymalna: 237 km/h  
Zużycie paliwa (miasto): --- 7,5 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): --- 5,2 l/100 km
Zużycie paliwa (autostrada): --- 7,8 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 7,0 l/100 km 7,0 l/100 km
Cena:
Model od (C180): 125 500 zł  
Diesel od (C180d): 132 300 zł  
Wersja testowa od: 159 700 zł  

Zobacz pełne dane techniczne na AutoCentrum.pl

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Škoda Citigo Monte Carlo 1,0 MPI 75 KM - test Najmocniejsze Mini w historii. Clubman i Countryman JCW na torze, drodze i poza nią Test Hyundaia i30 Fastbacka: kompakt też może być sexy Dacia Duster 1,5 dCi: ja tu jestem, żeby pracować Pierwsza jazda nową Kią Ceed na polskich drogach: wygrać z Niemcami w ich grę Test BMW X4 M Competition: pytania egzystencjonalne Toyota RAV4 piątej generacji: sprawdzam, co zmieniło się w najpopularniejszym SUV-ie świata Mercedes-AMG C63 S po liftingu: muscle car nowej ery Nowy Suzuki Ignis: crossover, który poprawia nastrój Pierwsza jazda nowym Audi A8. Za kierownicą jesteśmy już (prawie) zbędni Nissan NP300 Navara: najbardziej szosowy pick-up w klasie Nowe Audi A4 B9 2.0 TDI S-Tronic S-Line - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

BMW M8 Competition: trzeba było czekać 30 lat Gdzie UE popełnia błąd? Krótkie wyjaśnienie z V8 z Lexusa LC500 Test Toyoty GR Supry: wyjaśniam, dlaczego nowa generacja udźwignęła legendę Škoda Superb po liftingu: z silnikiem benzynowym oszczędna jak diesel Tesla Model 3 Long Range: auto z przyszłości, które można kupić już dziś Elektryki podobno nie sprawdzają się w zimie, dlatego na narty pojechałem Teslą Model 3 Long Range Volvo XC90 B5: ostatnia deska ratunku dla diesla Ram 1500 kontra Nissan Navara. Powtarzamy eksperyment Tesli Jaguar I-Pace kontra Mercedes EQC i Audi e-tron: kto uratuje świat? Hyundai i10: trzecia generacja to (prawie) koreańska broń małego kalibru Test Rama 1500 Rebel: już wiem, co to jest porządny samochód