Po napaści Rosji na Ukrainę i wycofaniu się wielkich koncernów ze Wschodu, rosyjska motoryzacja jest zdana sama na siebie. Pierwsze efekty w postaci nowych ład pozbawionych poduszek powietrznych czy ABS-u poznaliśmy już kilka miesięcy temu. Teraz do oferty dołącza kolejny model. To 8-osobowa Granta Kub.
Jak nietrudno zauważyć, styliści (jeśli w ogóle byli zatrudnieni przy tym projekcie) nie bardzo się postarali. Rosjanie po prostu wzięli nadwozie Granty, pocięli je w kilku miejscach i doposażyli w pojemną, osobową "szklarnię" na tyle. Efekt końcowy wygląda jak rosyjski papamobile.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Jak informuje serwis "Autostat", samochód przygotowany przez firmę Promtech z Niżnego Nowogrodu jest 8-miejscowym minivanem, który powstał z połączenia przedniej części modelu Granta z nadbudową pozwalającą zmieścić dodatkowe rzędy siedzeń. By tego dokonać konieczne było zwiększenie rozstawu osi, który teraz mierzy 3050 mm.
Auto ma trafić na rodzimy rynek w pierwszym kwartale 2023 roku, w kilku wersjach do wyboru. Dostępna będzie bowiem także odmiana 5-osobowa z dużym bagażnikiem. Pod maską znajdziemy benzynowe 1.6 o mocy 90 KM oraz mocniejszą, 116-konną wersję. Obie odmiany będą parowane z 5-biegową skrzynią manualną.
Cena? Od 1 699 000 rubli, co w przeliczeniu na złotówki daje jakieś 125 tys. zł. To co? Jacyś chętni?