Tomasz Budzik: "Wyrok śmierci" za błąd kierowcy jest zbyt surowy. Zróbmy porządek z drzewami [Opinia]
Najpierw moment nieuwagi lub nadmiernej wiary w swoje możliwości. Potem potężny huk. Karoserie samochodów, które w katalogach producentów wyglądają na bezpieczne, gną się jak zabawka podeptana przez kapryśne dziecko. Tyle że w środku są ludzie. Najwyższy czas z tym skończyć.