Prędkość za progiem zwalniającym. Przepisy są podchwytliwe

Progi zwalniające mają skłonić kierowców do ostrożnej jazdy i respektowania praw pieszych. Jednak mogą też powodować problemy. "Śpiący policjant" może sprawić, że łatwiej stracimy prawo jazdy i może być kłopotliwy dla kandydatów na kierowców.

Progi zwalniające chronią pieszych. Mają jednak też swoje wady. To nie tylko kwestia uszkodzeń samochodów, ale też zwiększonej emisji spalin i pyłówProgi zwalniające chronią pieszych. Mają jednak też swoje wady. To nie tylko kwestia uszkodzeń samochodów, ale też zwiększonej emisji spalin i pyłów
Źródło zdjęć: © Tomasz Budzik
Tomasz Budzik

Polscy drogowcy pokochali progi zwalniające. Stawiane przy przejściach dla pieszych i w okolicy szkół mają chronić przechodniów. Ze względu na niejednoznaczne prawo mogą jednak być sporym problemem dla kierowców. Dlaczego? Z wyjątkiem stref zamieszkania progi zwalniające są oznaczane znakiem A-11a, przedstawiającym próg zwalniający, tabliczką określającą odległość od "śpiącego policjanta" i - najczęściej - znakiem ograniczenia prędkości, zwykle do 20 km/h. Kłopot w tym, że za przeszkodą zwykle nie stosuje się znaku B-34, odwołującego ograniczenie prędkości.

Zgodnie z polskimi przepisami ograniczenie prędkości przestaje obowiązywać za znakiem B-34 lub po przejechaniu skrzyżowania. Gdy ograniczenie pojawia się przed progiem, w przekonaniu wielu kierowców ma ostrzegać przed przeszkodą i chronić samochody przed uszkodzeniami. Formalnie jednak ograniczenie prędkości po przejechaniu progu pozostaje w mocy. Jak się okazuje, sytuacja ta może stanowić problem w wielu sytuacjach.

W interpelacji dotyczącej kwestii oznakowania progów zwalniających poseł Józef Lassota przywołuje sytuację z ul. Śląskiej w Kielcach. Podczas egzaminu kandydat na kierowcę zwolnił tam do zalecanej przez znak prędkości 20 km/h i pokonał "śpiącego policjanta". Za przeszkodą jednak przyspieszył do 30 km/h - taki znak znajduje się przy wjeździe na ulicę. Egzaminator uznał to jednak za błąd i kandydat na kierowcę nie uzyskał prawa jazdy. Mężczyzna zanegował wynik egzaminu i Samorządowe Kolegium Odwoławcze przyznało mu rację.

Odwołał się również egzaminator, który wystawił negatywną notę. Jemu z kolei rację przyznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach. W uzasadnieniu WSA uznał, że progi są montowane w celu spowolnienia ruchu. Nie można więc przyjmować, że organizator ruchu chciał, aby kierowcy zwalniali przed każdym kolejnym progiem i przyspieszali za nim. Ograniczenie powinno więc, zdaniem WSA, obowiązywać aż do odwołania lub ustanowienia nowego ograniczenia.

Jeśli policjanci, mierzący prędkość za progiem zwalniającym, przyjęliby tę ostatnią wykładnię, to w takiej sytuacji o wiele łatwiej byłoby na trzy miesiące stracić prawo jazdy. Taka sankcja groziłaby zmotoryzowanym już po przekroczeniu 70 km/h.

Skoro urzędnicy i sądy mają problemy z interpretacją ograniczenia prędkości za progami zwalniającymi, to nie ma się co dziwić, że znacznie większe trudności mają z tym zwykli kierowcy. O to, jak należy rozumieć w tym przypadku przepisy, Józef Lassota pyta w interpelacji do ministra infrastruktury. Odpowiedź powinna wreszcie wyjaśnić sytuację.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Volkswagen Group Polska podsumowuje 2025 r. Szczególnie jedna marka ma powody do świętowania
Volkswagen Group Polska podsumowuje 2025 r. Szczególnie jedna marka ma powody do świętowania
Weszli na rynek, już startują z promocjami. Flagowy SUV za 127 900 zł
Weszli na rynek, już startują z promocjami. Flagowy SUV za 127 900 zł
BYD rozszerza gwarancję na baterię. Do rekordu wciąż im brakuje
BYD rozszerza gwarancję na baterię. Do rekordu wciąż im brakuje
Akumulator się rozładował. To, co zrobili, może kosztować ich 10 lat
Akumulator się rozładował. To, co zrobili, może kosztować ich 10 lat
Chińskie auta są tanie? Nowa marka zdecydowanie przeczy tej teorii
Chińskie auta są tanie? Nowa marka zdecydowanie przeczy tej teorii
Ile lat ma auto Polaka? Tak wyglądają prawdziwe dane
Ile lat ma auto Polaka? Tak wyglądają prawdziwe dane
Ukradł ciągnik i pojechał urządzić awanturę. Przynajmniej nie musiał martwić się o śnieg
Ukradł ciągnik i pojechał urządzić awanturę. Przynajmniej nie musiał martwić się o śnieg
To nie mogło się udać. Dodge rezygnuje z najmniejszego modelu
To nie mogło się udać. Dodge rezygnuje z najmniejszego modelu
Rewolucja w branży transportowej. Kolejna grupa aut z tachografami
Rewolucja w branży transportowej. Kolejna grupa aut z tachografami
Będzie nowy fragment S8. GDDKiA podpisała umowę z wykonawcą
Będzie nowy fragment S8. GDDKiA podpisała umowę z wykonawcą
Nowy obowiązek w samochodach. Będziesz mieć 6 sekund
Nowy obowiązek w samochodach. Będziesz mieć 6 sekund
3 mld euro na dopłaty do elektryków. Niemcy wracają z programem
3 mld euro na dopłaty do elektryków. Niemcy wracają z programem
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀