Pompowanie kół azotem – marketingowy chwyt czy realne korzyści?

Koła napełniane azotem używane są m.in. w sportach motorowych. Gaz ten jest niewrażliwy na zmiany temperatur. Jednak czy w autach cywilnych da to jakieś korzyści, a może to tylko zgrabny trik marketingowy?

Pompowanie azotem opon samochodów luksusowych o wysokich osiągach ma sens, choć na pewno nie ekonomiczny.Pompowanie azotem opon samochodów luksusowych o wysokich osiągach ma sens, choć na pewno nie ekonomiczny.
Źródło zdjęć: © fot. Marcin Łobodziński

Azot to w ok. 78 procentach składnik powietrza. Jako gaz jest chemicznie obojętny, opóźnia proces utleniania felg (nie wchodzi w reakcje z metalem), dłużej utrzymuje właściwe ciśnienie w oponie i nie reaguje na zmiany temperatury, tak jak powietrze, dlatego od kilkudziesięciu lat wykorzystywany jest w motorsporcie, np. w bolidach Formuły 1. Pytanie: czy atuty azotu znajdują praktyczne zastosowanie w autach seryjnych?

Pompowanie azotem w praktyce - czy ma to sens?

Napełnienie u wulkanizatora czterech kół azotem to wydatek ok. 20–30 zł. Mówimy o samym pompowaniu, które praktycznie zawsze jest bezpłatne jeśli używamy powietrza. Mamy więc pierwszą poważną wadę.

W przypadku azotu utrudnione jest też mierzenie ciśnienia. Niezbędna staje się butla z gazem i zegarem lub odpłatne wizyty w specjalistycznym punkcie. Jeśli chodzi o powietrze pod ciśnieniem, to takie problemy nie występują.

Korzyści wynikające ze stosowania azotu, czyli mniejsze zużycie opon i minimalnie mniejsze spalanie (dzięki stałemu ciśnieniu), namacalne będą dopiero po długim czasie użytkowania, podobnie jak brak korozji na stalowych felgach. Jednak czy te korzyści są warte swojej ceny?

Można zaryzykować stwierdzenie, że używanie czystego azotu w oponach ma sens, szczególnie w przypadku kierowców zawodowych, którzy pokonują długie dystanse. Jest to korzystne także dla posiadaczy aut sportowych, których opony wymagają stabilnego ciśnienia bez zmian zależnych od temperatury, zwłaszcza podczas jazdy po torze. Oni mogą odczuć zalety pod warunkiem, że dodatkowe koszty nie mają znaczenia.

Natomiast dla zwykłego kierowcy, który używa po prostu auta na co dzień, nie ma żadnych konkretnych korzyści płynących z używania azotu w oponach. Cóż bowiem z tego, że wytrzymają dłużej - jeśli w ogóle tak będzie - skoro poniesione przez kilka lat koszty są niewspółmierne do oszczędności.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥