Polak wygrał Rajd Dakar. Eryk Goczał triumfował w klasie SSV (UTV)
Polak wygrał Rajd Dakar. Eryk Goczał triumfował w klasie SSV (UTV)
Eryk Goczał w klasie lekkich pojazdów terenowych nie miał sobie równych w Rajdzie Dakar. Wygrana 18-latka nie była jedynym godnym odnotowania wynikiem Polaków w najbardziej prestiżowych zawodach tego typu na świecie.
Walka o zwycięstwo w klasie SSV (UTV) toczyła się do ostatniej chwili. W sobotę 14 stycznia 2023 r. 18-letni Eryk Goczał zaatakował pozycję lidera i przed ostatnim etapem miał już tylko 3.24 straty do Litwina Rokasa Baciuski. Ceną za brawurową jazdę Polaka była kontuzja ręki. Z tego powodu pod znakiem zapytania stało to, czy w niedzielę nasz rodak będzie w stanie walczyć z najlepszymi.
W niedzielę Baciuska miał jednak problemy. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, stracił ponad 23 minuty do zwycięscy odcinka Hiszpana Carlosa Vento Sancheza i spadł na drugie miejsce. Długo w klasyfikacji etapowej prowadził Michał Goczał, jednak później wyprzedzili go dwaj kierowcy z dalszymi numerami startowymi. To jednak wystarczyło, by na mecie Polak cieszył się ze zwycięstwa w całym rajdzie.
Eryk Goczał stał się prawdziwym objawieniem tegorocznego Rajdu Dakar. 18-latek uzyskał prawo jazdy zaledwie dwa miesiące przed startem w Dakarze. Już na starcie został najmłodszym kierowcą startującym w tych trudnych zawodach. Siłą rzeczy został również najmłodszym jego zwycięzcą – w grupie SSV (UTV). Na trzecim miejscu w tej samej klasie Rajd Dakar ukończył ojciec nastolatka – Marek Goczał.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Suzuki Jimny - uratowany przez odchudzanie
W grupie SSV zawodnicy rywalizują w pojazdach, które nie mają swoich odpowiedników w cywilnej motoryzacji. To konstrukcje stworzone z myślą o rajdach terenowych. Dzięki znacznie niższym kosztom niż w przypadku "pełnoprawnych" samochodów (klasa T1) w imprezach udział mogą brać także ci zawodnicy, którzy nie dysponują gigantycznymi budżetami i wsparciem potężnych sponsorów.
W klasie samochodów drugie z rzędu, a piąte w ogóle zwycięstwo odniósł Al-Attiyah, który w połowie rajdu miał już tak dużą przewagę, że mógł jechać spokojnie i kontrolować sytuację. Na drugim miejscu zmagania ukończył dziewięciokrotny rajdowy mistrz świata Sebastien Loeb (Prodrive). Francuz wygrał połowę etapów, w tym sześć z rzędu. Tym samym poprawił ustanowiony w 1989 r. rekord Fina Ari Vatanena. Problemy na początku rajdu pozbawiły jednak Francuza szans na zwycięstwo w Dakarze.
Na ostatnim etapie najwyższe w tegorocznym Dakarze czwarte miejsce zajął Jakub Przygoński (Mini) – informuje PAP. Wielogodzinna strata z powodu problemów technicznych na drugim etapie spowodowała, że marzący o podium kierowca Orlen Teamu ukończył rajd na 16. miejscu w klasie T1, z czasem gorszym od Al-Attiyah o blisko siedem i pół godziny.
9. Tomas Vratny (Czechy) Tatra - pilot Bartłomiej Boba 14:23.52
15. Pascal de Baar (Holandia) Renault - pilot Marcin Krueger 56:03.56
Tomasz Budzik
Jestem dziennikarzem od 2007 r. – początkowo w mediach lokalnych, potem w branży technologicznej, a od 2011 r. zajmuję się motoryzacją w Wirtualnej Polsce i serwisie Autokult. Moją pasją są samochody, ale chętnie podejmuję również tematy związane z przepisami i zachodzącymi w nich zmianami, a także związane z bezpieczeństwem. Poza godzinami pracy staram się możliwie często korzystać z roweru i łączyć ten sposób spędzania wolnego czasu z bezkompromisową skłonnością do czytania książek.