BMW serii 7, Audi, A8 a może Mercedes-Benz klasy S? Niestety, jeszcze nie należę do osób, które mają taki dylemat przy kupnie nowego samochodu. Dla wszystkich szczęśliwców, którzy zastanawiają się nad wyborem odpowiedniej limuzyny, mam nieco zaskakującą propozycję. Ta propozycja to Mercedes-Benz Viano.
Mercedes Viano
Paweł Kaczor
Udostępnij
Zwariowałem?! Porównuję samochód, który można spotkać w firmach zajmujących się przewozem osób lub w zakładach pogrzebowych do prezesowskich i reprezentacyjnych limuzyn?! Zapewniam Was, że jestem świadomy swoich słów, a prezentowane Viano ma niewiele wspólnego (może poza kolorem) z samochodami, którymi jedzie się w ostatnią podróż.
Subtelnie i elegancko
Mój Mercedes-Benz, którego tak odważnie zestawiam chociażby z klasą S, to specjalna i limitowana edycja powstała w celu uczczenia 125-lecia firmy ze Stuttgartu. Świadczy o tym chociażby oznaczenie modelu 125 Edition. Czym wyróżnia się ta wersja? Pięknymi 19-calowymi felgami, chromowanymi elementami nadwozia oraz plastikowymi dokładkami przy progach i zderzaku.
Mercedes-Benz Viano 3,0 V6 CDI Avantgarde 125 Edition - test
Mercedes Viano
Muszę przyznać, że te dość subtelne zmiany nadają Viano elegancji i nieco tajemniczości. Nigdy nie sądziłem, że pięciometrowy minibus czy - jak kto woli - van może przyciągać uwagę i powodować, że odwróci się za nim tak wiele osób. Kierowcy innych, mniejszych aut zerkali z ciekawością i niepewnością w moją stronę.
Podczas jazdy w korku lub postojów na skrzyżowaniach kurierzy oraz kierowcy busów kursujących pomiędzy podmiejskimi wioskami z zazdrością w oczach wpatrywali się w oznaczenie V6 widniejące na przednich nadkolach. Niektórzy próbowali także dostrzec przez przyciemniane tylne szyby, czy tym czarnym samochodem nie podróżuje jakiś celebryta.
Klasa
O tym, że niejeden gwiazdor chciałby podróżować takim autem, przekonałem się po otwarciu elektrycznie odsuwanych tylnych drzwi. Sześć niezależnych foteli, skóra z elementami mikrofibry oraz system audio, który nagłośniłby niejedną imprezę, sprawiły, że Viano stało się jednym z niewielu aut, w przypadku których miałbym dylemat, czy zasiąść za kierownicą czy może w drugim lub trzecim rzędzie jako pasażer.
Mercedes-Benz nie zdecydował się na trzymiejscową kanapę z tyłu - i chwała mu za to. Co prawda odbyło się to kosztem możliwości przewozu sześciu, a nie siedmiu osób, ale każda osoba z tej szóstki będzie podróżowała w iście królewskich warunkach.
Mercedes Viano
Monitor LCD? Stolik? Wystarczy tylko postawić krzyżyk w polu z odpowiednią opcją, a specjaliści z Mercedes-Benz wmontują do Viano i takie udogodnienia. Dzięki nim ten minibus stanie się mobilnym centrum konferencyjnym.
Na uwagę zasługuje również bardzo wydajna klimatyzacja z oddzielnie regulowaną temperaturą dla kierowcy oraz przedziału pasażerskiego.
Wesołe jest życie szofera
Wspomniałem wcześniej, że w przypadku tego Viano miałem dylemat, czy spokojnie i komfortowo delektować się jazdą jako pasażer, czy może samemu zasiąść za kierownicą. Ta druga opcja była o tyle kusząca, że pod maską mojego Mercedesa pracował silnik V6 o pojemności 3 l, zasilany olejem napędowym.
Mercedes Viano
W przypadku wersji 125 Edition za napęd mogą odpowiadać tylko sześciocylindrowe jednostki - wysokoprężne lub benzynowe 3,0 V6. Jakie są moje odczucia po przejechaniu kilkuset kilometrów za kierownicą tego auta? W przypadku tej wersji na pewno wolałbym być kierowcą, a nie pasażerem. 224-konny diesel nadaje temu ważącemu ponad 2 tony minibusowi bardzo przyzwoite osiągi. Aby rozpędzić się do pierwszej setki, potrzeba około 9 s. Prędkość maksymalna? Nieco ponad 200 km/h.
Mercedes Viano
Jednak nie same osiągi wpłynęły na moją decyzję. Napęd na tył oraz utwardzone zawieszenie (to wszystko w 6-osobowym minibusie!) sprawiają, że ten kolos prowadzi się zaskakująco dobrze. Jeśli w przypadku testowanej przeze mnie Lancii Voyager można było mówić o miękkim i rozkołysanym, czyli typowym dla tego typu aut zawieszeniu, ten Mercedes-benz jest dokładnym tego przeciwieństwem.
Co prawda o pokonywaniu zakrętów na przekór prawom fizyki nie ma mowy, a mierzące ponad 5 metrów auto nigdy nie będzie miało zwinności hatchbacka, ale mimo wszystko ten Mercedes-Benz potrafi mocno zaskoczyć. Jedynie wieniec kierownicy mógłby być nieco grubszy, ale to tak naprawdę drobnostka.
Mercedes Viano
Ten cały sportowy image oraz charakterystyka zestrojenia zawieszenia niestety potrafią odbić się czkawką wśród pasażerów siedzących z tyłu. 19-calowe obręcze nie przepadają za wszelkiego rodzaju studzienkami, dziurami czy nierównościami podłoża. Mając na uwadze komfort pasażerów, parę razy zdarzało mi się krzyknąć: ”Uwaga! Będzie trzęsło”. Podobno Viano 125 Edition ma dawać sportowe doznania również pasażerom. Przyznam, że jest to dość ciekawa teoria, ale prawdziwa.
6
Mówiąc o komforcie, nie sposób nie wspomnieć o kulturze pracy wysokoprężnej jednostki napędowej. Nie trzeba mieć doktoratu z silników spalinowych, żeby rozpoznać, że silnik pracujący pod maską tego Viano ma niewiele wspólnego z klekoczącymi, małolitrażowymi dieslami. Dźwięk tej V6 może nie jest balsamem dla uszu, ale na pewno nie jest też uciążliwy nawet przy wyższych prędkościach obrotowych.
Pozytywne zdanie mam również o 5-biegowej, automatycznej skrzyni biegów. Moment zmiany biegu na wyższy jest zauważalny praktycznie tylko po opadającej wskazówce obrotomierza, a reakcja na mocne wciśnięcie pedału gazu odpowiednio szybka.
Mercedes Viano
Jedyny feler tej skrzyni to brak szóstego biegu, który z pewnością wpłynąłby pozytywnie na niższe zużycie paliwa podczas jazdy z prędkościami autostradowymi. Bez tego szóstego przełożenia auto zadowoliło się podczas jazdy w trasie ok. 10 l/100 km. Podczas całego testu samochód spalił średnio 12,5 l na każde przejechane 100 km.
Chwila prawdy
Na początku tego tekstu odważnie stawiałem Mercedesa Viano obok topowych limuzyn klasy premium. Oczywiście ten minibus nie zagrozi pozycji Mercedesa klasy S czy BMW 7er, jednak żadna z tych limuzyn nie będzie w stanie przewieźć w komfortowych warunkach aż sześciu osób.
Mercedes Viano
Limitowana wersja 125 Edition nie tylko daje taką możliwość, ale także za sprawą dynamicznego silnika i bardzo dobrego prowadzenia sprawia, że życie szofera nabiera nowych barw.
Atrakcyjny wygląd za sprawą kilku dodatków
Przestronność
Sześć niezależnych foteli
Dynamiczny silnik
Jakość wykonania
Zaskakująco dobre właściwości jezdne
Bogate wyposażenie
Dla niektórych osób zawieszenie może być zbyt twarde
Duże felgi świetnie wyglądają, ale na naszych drogach są mało praktyczne
Przejdź do danych technicznych[url=http://autokult.pl/10094,opel-astra-gtc-14-turbo-140-km-enjoy-wiecej-mocytest-autokult-pl]