Test: Lamborghini Temerario to superauto do miasta. Dziewięćsetkonny sportowiec z dziką kartą do stref czystego transportu
Nowe "junior-superauto" Lamborghini pokazuje, jak wygląda przyszłość jego gatunku. Zapewnia oczekiwane osiągi (raz wdepniesz pedał gazu i nie zapomnisz tej chwili do końca życia) oraz dramaturgię godną maszyny z włoskiej Doliny Superaut. Jak się miałem jednak przekonać na stołecznych ulicach, dziś takie atrakcje mają swoją cenę – i nie chodzi tylko o 2,6 miliona złotych na metce...
Mateusz Żuchowski