Lexus UX 250h F Sport © WP

Kilkuletni SUV premium czy nowy "chińczyk"? OTOMOTO kusi ofertami

Aleksander Ruciński

100 tys. zł do wydania i duży dylemat. Nowe auto świeżej, nieznanej marki czy używany, ale bardziej prestiżowy SUV premium. Co wybrać? Odpowiedź nie jest prosta.

Patrząc na statystyki sprzedaży, Polacy coraz chętniej decydują się na chińskie auta. Szczególnie widać to w segmentach oscylujących wokół 100 tys. zł. Chińscy producenci mogą pochwalić się bogatą reprezentacją SUV-ów dostępnych w tej cenie. Z drugiej strony, dysponując taką kwotą, możemy już nieco zaszaleć na rynku aut używanych i zdecydować się na kilkuletnią alternatywę z segmentu premium. Pytanie, czy warto rozważyć taką opcję?

Luksus w niższej cenie

Audi Q2 i Q3, BMW X1 oraz X2, Volvo XC40, Lexus UX, Mercedes GLB czy Alfa Romeo Tonale to tylko niektóre z modeli segmentu premium, które są ciekawą alternatywą dla nowego "chińczyka". Wystarczy wejść na OTOMOTO, by się o tym przekonać. 100 tys. zł powinno wystarczyć na każdą z wymienionych propozycji, pod warunkiem, że pójdziemy na pewne kompromisy.

Pierwszym jest wiek – będą to z pewnością kilkuletnie auta, ale raczej nie starsze niż 4-5 lat. Druga kwestia to przebieg, choć da się znaleźć egzemplarze, które przejechały mniej niż 50 tys. km. Trzecią jest gwarancja, która w przypadku aut używanych zależy jedynie od dobrej woli sprzedawcy, choć trzeba przyznać, że kupując auto np. w autoryzowanym salonie, prawie zawsze dostaniemy jakąś formę ochrony.

Jeśli zaakceptujemy to wszystko, możemy zyskać luksus, komfort i wyposażenie typowe dla segmentu premium w atrakcyjnej cenie, gdyż kilkuletnie auta mają już za sobą największą utratę wartości. Wymienione wyżej modele w salonie kosztowały 150 tys. zł lub więcej, a dziś ich ceny potrafią być niższe nawet o połowę. Jeśli trafimy na sprawdzony, zadbany egzemplarz, w dodatku objęty gwarancją, możemy cieszyć się nim tak samo, jak nowym autem, tyle że w znacznie lepszej cenie niż ta, którą trzeba było zapłacić na rynku pierwotnym.

By znaleźć ofertę najlepiej dopasowaną do indywidualnych preferencji, warto już na wstępie skorzystać z licznych filtrów w wyszukiwarce OTOMOTO, które pozwalają nie tylko ustalić maksymalny wiek i przebieg, ale i wybrać samochody z Polski, od pierwszego właściciela, serwisowane w ASO i z pewną historią.

A może jednak nowy "chińczyk"?

Nie da się ukryć, że zakup auta używanego i znalezienie dobrze rokującego egzemplarza wymagają więcej wysiłku niż pójście do salonu i wybranie nowego auta. Łatwo więc zrozumieć osoby, które zamiast kilkuletniego premium wybierają fabrycznie nowego SUV-a z Chin.

Nowe auto – przynajmniej w teorii – nie powinno sprawiać żadnych problemów, a azjatyckie marki dodatkowo kuszą wieloletnią gwarancją, co daje nadzieję na święty spokój przez długi czas.

Wbrew pozorom, nie jest to jednak opcja całkowicie pozbawiona ryzyka, bo niektóre z nich to zupełnie nowi, egzotyczni gracze, którzy mogą zniknąć z polskiego rynku równie szybko, jak się na nim pojawili. Kto wtedy uzna ewentualne roszczenia? Trudno powiedzieć.

Kolejna kwestia to utrata wartości, która – przynajmniej według prognoz – w przypadku chińskich marek powinna być większa niż w segmencie premium. Może się więc okazać, że chiński SUV, choć młodszy, za kilka lat będzie wart mniej od starszego odpowiednika spod znaku Audi czy Lexusa.

Ostateczny wybór nie jest więc łatwy i zależy od indywidualnych preferencji klienta. Wydając na auto 100 tys. zł, powinniśmy rozważyć wszystkie za i przeciw, ale niezależnie od tego, na jaką opcję się zdecydujemy, liczne oferty dotyczące zarówno używanych SUV-ów premium, jak i nowych samochodów (nie tylko chińskiej produkcji), znajdziemy na otomoto.pl.

Płatna współpraca z OTOMOTO
Wybrane dla Ciebie
Volkswagen ogranicza produkcję. Niemcy zaciskają pasa, żeby zachować konkurencyjność
Volkswagen ogranicza produkcję. Niemcy zaciskają pasa, żeby zachować konkurencyjność
Największy model marki wyceniony w Polsce. Ile trzeba zapłacić za MGS9?
Największy model marki wyceniony w Polsce. Ile trzeba zapłacić za MGS9?
Ford, który nie trafił na rynek. Amerykanie właśnie go pokazali
Ford, który nie trafił na rynek. Amerykanie właśnie go pokazali
Będzie limit niezdanych egzaminów. Rząd zdradził kolejne założenia zmian
Będzie limit niezdanych egzaminów. Rząd zdradził kolejne założenia zmian
Kiedyś miał je niemal każdy samochód. Oto dlaczego zniknęły
Kiedyś miał je niemal każdy samochód. Oto dlaczego zniknęły
Nowa droga nad morzem jeszcze przed wakacjami. Kierowcy zaoszczędzą czas
Nowa droga nad morzem jeszcze przed wakacjami. Kierowcy zaoszczędzą czas
Polacy już nie szukają "używek". Idą do salonów tych marek
Polacy już nie szukają "używek". Idą do salonów tych marek
Najtańsze auto w Polsce. Nie jest z Chin. To w końcu "normalna" cena
Najtańsze auto w Polsce. Nie jest z Chin. To w końcu "normalna" cena
Hyundai Ioniq 3 gotowy na podbój Europy. Wygląda ciekawie
Hyundai Ioniq 3 gotowy na podbój Europy. Wygląda ciekawie
W Małopolsce kupowali auta dla Rosjan. Potem sprytnie wywozili je przez granicę UE
W Małopolsce kupowali auta dla Rosjan. Potem sprytnie wywozili je przez granicę UE
Będzie nowy fragment S10. Jest zgoda wojewody
Będzie nowy fragment S10. Jest zgoda wojewody
Po łuku na ręcznym. Egzaminator od razu wezwał policję
Po łuku na ręcznym. Egzaminator od razu wezwał policję
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Autokult