Kary za tablice rejestracyjne są wyższe niż myślisz. Dużo wyższe

Nieprawidłowe używanie tablic rejestracyjnych może skończyć się nie tylko mandatem liczonym w setkach złotych, ale też grzywną sięgającą 30 tys. zł, a w skrajnych przypadkach nawet 5 latami więzienia. Choć od 2021 r. przepisy w tej kwestii zostały mocno zaostrzone, na drogach wciąż nie brakuje aut z tablicami zamontowanymi lub przerobionymi wbrew prawu.
Tablica rejestracyjnaTablica rejestracyjna
Źródło zdjęć: © autokult

Na ulicach łatwo zauważyć pojazdy, których tablice rejestracyjne budzą wątpliwości: jedne auta poruszają się bez nich, inne mają tablice wyglądające na nielegalne, a jeszcze inne zamontowano w miejscu utrudniającym odczyt. Tymczasem po zmianach przepisów, które weszły w życie w 2021 r., konsekwencje takich "pomysłów" potrafią być wyjątkowo dotkliwe, ale wielu kierowców wciąż nie zna skali ryzyka.

Dość częstym przewinieniem wśród piratów drogowych jest zasłonięcie tablicy rejestracyjnej tak, aby stała się nieczytelna. Za taki czyn przewidziano mandat w wysokości 500 zł.

Tyle samo może kosztować kierowcę ozdabianie tablic — nawet pozornie drobny element, jak nalepka, może zostać potraktowany jako wykroczenie. W niektórych sytuacjach podobne działania mogą jednak wyjść poza ramy wykroczeń i zostać ocenione znacznie surowiej.

Mandat 500 zł grozi również wtedy, gdy tablice nie znajdują się w miejscu przewidzianym przez konstrukcję pojazdu. Chodzi m.in. o montaż numeru za szybą, przeniesienie go z klapy bagażnika na zderzak czy umieszczenie w nietypowym punkcie, np. na dachu. Takie rozwiązania często pojawiają się w autach po modyfikacjach, ale nie zwalniają z obowiązku przestrzegania przepisów.

Osobnym problemem jest stosowanie tzw. tablic zmniejszonych, przeznaczonych m.in. dla aut sprowadzanych ze Stanów Zjednoczonych. Są krótsze i pasują do miejsc montażowych w pojazdach spoza Unii Europejskiej. Jeśli jednak samochód ma miejsce na standardowy format, używanie "zmniejszonych" może skończyć się mandatem do 500 zł oraz zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.

W skrajnym wariancie sprawa może trafić do sądu, jeśli uzna się, że kierowca złożył oświadczenie niezgodne z prawdą. Aby otrzymać tablice zmniejszone, trzeba złożyć w urzędzie wydającym dokumenty oświadczenie, że pojazd nie ma miejsca na standardowe tablice. Ze względu na mniejszą liczbę znaków pula takich numerów jest ograniczona, dlatego powinny być wydawane tylko w szczególnych przypadkach.


WIDEO
Rytm miejsca. Mazda CX-60


Brak tablicy rejestracyjnej i jazda na nieważnych zagranicznych numerach

Poruszanie się autem bez tablic rejestracyjnych jest traktowane jako jazda pojazdem bez dopuszczenia do ruchu (art. 94 § 2). W praktyce dopuszczony do ruchu jest pojazd, który ma legalne tablice z hologramem oraz dowód rejestracyjny — a zatrzymanie dowodu oznacza utratę dopuszczenia, podobnie jak zdjęcie tablic.

Pod te same przepisy może podpaść także jazda na zagranicznych tablicach, które utraciły ważność. To istotne m.in. przy zakupie auta niezarejestrowanego w Polsce, gdy sprzedający przekonuje, że "da się wrócić na kołach" — taki powrót może okazać się wyjątkowo kosztowny.

Za to wykroczenie grozi co najmniej 1500 zł grzywny, a górny pułap sięga 30 000 zł. Jeśli w ciągu dwóch lat kierowca drugi raz zostanie przyłapany na jeździe bez tablic, minimalna grzywna rośnie do 3000 zł, a dodatkowo możliwa jest kara aresztu.

Podrobione tablice lub numery z innego auta: tu wchodzi kodeks karny

Najpoważniejsze konsekwencje dotyczą sytuacji, gdy samochód ma zamontowane tablice podrobione albo pochodzące z innego pojazdu. W takim przypadku nie mówimy już o wykroczeniu, lecz o przestępstwie — dolna granica to 3 miesiące pozbawienia wolności, a górna 5 lat.

Taka sama sankcja może grozić również wtedy, gdy ktoś przerabia tablicę w sposób uniemożliwiający odczyt właściwego numeru, np. poprzez ingerencję w znaki. To inna kategoria niż "ozdabianie" tablic — granica bywa cienka, ale przepisy opisują ją precyzyjnie.

Kodeks karny wskazuje, że kluczowe jest działanie "w celu użycia za autentyczną". Oznacza to, że sąd musi uznać przeróbkę za celową i nastawioną na wprowadzenie w błąd osoby czy systemu odczytujących numer rejestracyjny.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY