Metoda na szybkie nagrzanie auta. Starsi kierowcy stosują ją od lat
Wielu kierowców zimą stosuje prosty trik, by szybciej nagrzać swoje silniki. Procedura polega na umieszczeniu kartonu przy chłodnicy, co przyspiesza nagrzewanie. Czy jednak dzisiaj jest to wciąż potrzebne?
Podczas zimnych miesięcy szybkie nagrzanie silnika jest dla wielu osób niezwykle ważne, bo chcą nagrzać kabinę samochodu. Kierowcy od lat stosują metodę z kartonem, aby ułatwić sobie to zadanie. Chociaż zimy stały się łagodniejsze, wciąż dla niektórych samochodów niskie temperatury są problemem.
Dawniej popularnym sposobem na mrozy było blokowanie kartonem dopływu powietrza do chłodnicy. Dziś jednak z tej metody korzystają głównie właściciele starszych modeli aut. W nowoczesnych pojazdach czasem montuje się elektryczne żaluzje, które automatycznie regulują przepływ powietrza, co eliminuje potrzebę manualnych rozwiązań. Gdy konieczne jest szybkie nagrzanie silnika, systemy zamykają żaluzje, podnosząc temperaturę. Przede wszystkim jednak cały układ jest chłodzenia jest wydajny i można ograniczać jego pracę tak aby silnik skutecznie się rozgrzał.
Domowe rozwiązania są stosowane, gdy system chłodzenia auta nie działa efektywnie, na przykład w naprawianych autach powypadkowych. W przypadku, gdy termostat działa niepoprawnie, utrudniając nagrzewanie się silnika od zera, dodatkowe osłonięcie bywa pomocne.
Przy korzystaniu z kartonu należy być ostrożnym. Jego bezpośredni kontakt z chłodnicą może prowadzić do zapalenia się go, co grozi pożarem auta. Dlatego ważne jest, by stosować tę metodę rozważnie i tylko w określonych sytuacjach.