Właściciel tego BMW M6 poprzedniej generacji pochodzi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zlecił firmie G-Power zmodyfikowanie auta w taki sposób, by zmieniło się w bestię. G-Power podszedł do tematu bardzo poważnie i na warsztat wziął w pierwszej kolejności jednostkę napędową V10, którą podkręcił do 1001 KM oraz 900 Nm. Maksymalna moc jest rozwijana przy 8000 obr./min, a moment obrotowy przy 6000 obr./min. Co oferują takie parametry?
Przyspieszenie do 100 km/h nie jest już tym, co robi wrażenie. Wynik to przeciętne jak na auto tej klasy 4,3 s. Jednak przyspieszenie do 300 km/h zajmuje tej „beemce” 21,5 s. Co więcej, samochód rzekomo rozpędza się do 370 km/h.
Pozostałe modyfikacje to oczywiście zestaw ospojlerowana widoczny na zdjęciach oraz całkowicie nowy układ hamulcowy z przednimi tarczami o średnicy 40 cm. Mieszczą się dzięki 21-calowym felgom. Modyfikacjom poddano też zawieszenie sprawdzone na torze Nürburgring Nordschleife. We wnętrzu znajdziemy kubełkowe fotele, nowe materiały i zestaw wskaźników z prędkościomierzem wyskalowanym do 400 km/h.
Marcin Łobodziński
Od 2010 roku dziennikarz Autokultu budował ten serwis od samego początku. Zajmuje się SEO i pisaniem poradników, zagadnieniami z branży warsztatowej, opisami aut używanych i silników, a także testami samochodów nowych. Najlepiej czuje się w tematyce off-road. Brał udział w testach nowych rozwiązań i produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Trzykrotnie nagrodzony w Trade Press Award za materiały poradnikowe – tekstowe i wideo – w latach 2021-2023. W swoich treściach stawia na konkrety, rzetelność i tłumaczenie motoryzacyjnych zawiłości w sposób przystępny dla przeciętnego odbiorcy. Prywatnie tworzy materiały wideo na swój kanał YouTube i doradza osobom chcącym kupić auto używane jaki model wybrać.