Test: Aston Martin Vantage. Szukam magii na kole podbiegunowym (prawie)
Gdybym był agentem Jej Królewskiej Mości i dostał zadanie do wykonania na kole podbiegunowym, prawdopodobnie wystarczyłaby mi omega seamaster i aston martin vantage. Z braku omegi i koła podbiegunowego, musiałem ograniczyć się do vantage’a i zaśnieżonego Mazowsza, ale i tak była to jedna z najpiękniejszych misji, jakie mi się przytrafiły.
Mariusz Zmysłowski