54-letniemu mężczyźnie na drodze stanął kosztowny szlaban. Wpadł przez głupotę

Teraz grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat. Może uszłoby mu to płazem, gdyby nie awanturował się na ulicy.

Policjanci zatrzymali 34-latka pędzącego po S10Policjanci zatrzymali 34-latka pędzącego po S10
Źródło zdjęć: © KPP w Stargardzie

W Kruszwicy (woj. kujawsko-pomorskie) doszło do uszkodzenia bramki wjazdowej na parking w rejonie Mysiej Wieży. Ktoś zniszczył szlaban na szkodę gminy, którego wartość została wyceniona na ponad dziesięć tysięcy złotych. Sprawą zajmowała się lokalna policja.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra


Wpadka sprawcy okazała się prozaiczna. Patrol z komisariatu w Kruszwicy interweniował na jednej z ulic. Doszło tam do sprzeczki między mężczyznami. Policjanci wówczas 54-letniego awanturnika ukarali mandatem karnym. To nie był koniec jego kłopotów, bo właśnie w nim patrol rozpoznał mężczyznę odpowiedzialnego za zniszczenie szlabanu parkingowego.

Podczas wyjaśniania sprawy okazało się, że 54-latek jadąc rowerem, nie skierował się na pobliską ścieżkę rowerową, a celowo z impetem uderzył w barierkę. Teraz za swoją lekkomyślność będzie musiał odpowiedzieć. Grozi mu kara pięciu lat więzienia i zapewne pokrycie kosztów uszkodzeń.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ