Mercedes GLC po liftingu ma więcej gadżetów, ale zachowuje to, za co docenili go klienci

Blisko co czwarty mercedes sprzedawany w Polsce to GLC. Licząc obie wersje nadwoziowe jest to najpopularniejszy SUV klasy premium w kraju. Nie zmienia się złotej formuły, dlatego przeprowadzony niedawno lifting jest delikatny, choć wnosi kilka istotnych zmian.

Mercedes GLC nie zmienił się mocno z wyglądu

Mercedes GLC nie zmienił się mocno z wyglądu (Fot. Michał Zieliński)

Mercedes-Benz GLC (2019) – pierwsza jazda

Jestem przekonany, że większość osób nie rozróżniłaby na ulicy nowego GLC i tego sprzed liftingu. Tak naprawdę różnice w wyglądzie są drobne. Pojawiały się chromowane elementy ozdobne, grill został przeprojektowany, podobnie jak tylny zderzak. Dopatrzyłem się też innych świateł tylnych, a standardowe reflektory to teraz LED High Performance. Dlatego nie przyglądałem się zbyt długo odświeżonemu SUV-owi Mercedesa i od razu zabrałem się za jeżdżenie.

We Frankfurcie czekała na mnie cała gama GLC. Były dostępne auta z silnikiem benzynowym, wysokoprężnym, był wodorowy F-Cell. Mój wzrok (a za nim ręka po kluczyki) od razu skupił się na srebrnym Mercedesie-AMG GLC 63 S 4Matic+ Coupe. Krótko po tym dźwięk odpalanego na zimno V8 przebiegł po podziemnym parkingu, a na twarzy pojawił mi się uśmiech. Dźwignia kierunku jazdy na D i jedziemy.

Mercedes-AMG GLC 63 S 4Matic+ Coupé jest tak dobry, jak długą ma nazwę

Pech chciał, że w pierwszej kolejności trafiłem na korek. Wyjazd z Frankfurtu w porannych godzinach zajmuje sporo czasu, ale wykorzystuję to, by rozejrzeć się po zmienionym wnętrzu. Najważniejszą nowością jest system MBUX, który debiutował w Klasie A. Tutaj oferuje pełen komplet funkcji: od asystenta głosowego "Hej Mercedes", przez kontrolę komfortu Energizing, aż po nawigację z rozszerzoną rzeczywistością.

Wreszcie udało się wyjechać z miasta i wyzwolić całe 510 KM generowanych przez 4-litrowe V8. Niemiecka autostrada to idealne miejsce by przekonać się, że niezależnie od prędkości ten motor dysponuje sporym zapasem mocy. Jedyne co mnie irytowało to ciut zbyt wolna reakcja na pedał gazu. Nawet w trybie Sport+ oczekiwałbym czegoś bardziej natychmiastowego.

Potężne fotele kubełkowe i wygodna, choć skomplikowana w obsłudze kierowca w AMG

Zjeżdżam z autostrady i przede mną pojawia się kręta droga prowadząca przez las. Przyciskam GLC, by sprawdzić, jak radzi sobie zawieszenie. Ku mojemu zaskoczeniu, nadwozie przechyla się tylko delikatnie, a samochód pędzi jak po sznurku. Czuć pracę napędu na cztery koła, czuć pomoc elektroniki, ale mam też wystarczająco dużo informacji zwrotnych, by móc opanować auto. Wrażenia z dynamicznej jazdy potęguje dźwięk ryczącego V8.

Zobacz również: McLaren 600LT na torze. Auto bliskie perfekcji i beznamiętnie skuteczne

Na miejsce zbiórki dojeżdżam oczarowany. Ostatni raz byłem tak zaskoczonym SUV-em, gdy testowałem Porsche Cayenne Turbo. Propozycja Mercedesa jest jednak zupełnie innym autem. Jak przystało na AMG, topowe GLC jest wściekłe i agresywne. Zawieszenie nawet w trybie komfortowym jest twarde, a wydech głośny. Idę ochłonąć, choć szybko przekonuję się, że to nie koniec emocji na dziś.

Niby zwykły GLC, ale w terenie radzi sobie fantastycznie. To zasługa pakietu terenowego

Trafiam bowiem na tor off-roadowy, gdzie czeka na mnie GLC ze specjalnym pakietem terenowym. Z zewnątrz wygląda jak zwykły SUV, lecz gdy instruktor zapowiada, co będziemy robić, pytam go, czy na pewno chce tam jechać tymi samochodami. Kiwa głową i zaprasza mnie na fotel kierowcy. W środku ustawia tryb Offroad+ i wybiera drugi poziom zwiększenia prześwitu. Włącza kamery. Słyszę, że mogę jechać. Powoli naciskam pedał gazu.

Najpierw duży zjazd, gdzie system bezpieczeństwa sam kontroluje, by samochód nie stoczył się za szybko. Następnie dojeżdżam do góry, pod którą podjazd byłby wyzwaniem dla większości aut. Nie dla GLC, które spokojnie jedzie przed siebie. Czuję, jak grawitacja wbija mnie w oparcie fotela. Instruktor podpowiada, by delikatnie dociskać pedał gazu, a auto wtacza się na górę.

Przez kolejne 15 minut sytuacji, gdy mocno wątpię w swoje możliwości jest znacznie więcej. Przejazd przez zakręt pochylony o 28 stopni, duży wykrzyż czy most, gdzie GLC się ledwo mieści, to tylko kilka z nich. Za każdym razem jednak samochód pokazuje mi, że jest bezpiecznie. Zresztą, zobaczcie sami.

Zobacz wideo z przejazdu po torze off-roadowym:

Jednak GLC częściej niż w terenie będzie gościem w miastach i na autostradach. Po zakończeniu przejazdu na torze biorę kluczyki do zwykłego modelu z silnikiem wysokoprężnym pod maską. To model 300d, czyli z dwulitrowym, czterocylindrowym motorem o mocy 245 KM.

Zarówno na autostradzie, jak i w mieście oferuje bardziej niż wystarczającą dynamikę. Nic dziwnego, w końcu dane techniczne pokazują, że sprint do setki zajmuje 6,5 sekundy, a prędkość maksymalna to 231 km/h. Auto standardowo jest oferowane z 9-stopniowym automatem, który działa bardzo płynnie.

Mercedes-Benz GLC występuje w dwóch wersjach nadwoziowych

Mnie ciekawią systemy wspomagające kierowcę, które tutaj działają świetnie. Po włączeniu adaptacyjnego tempomatu uaktywnia się też asystent utrzymywania pasa ruchu. To jest już norma. Natomiast GLC zaskoczył mnie, że potrafi też sam zmienić pas. Wystarczy włączyć kierunkowskaz i jeśli nic nie jedzie obok, auto wykona manewr. Fakt, całość odbywa się powoli, ale i tak jest to imponujące.

Najważniejsze jednak, że podczas liftingu Mercedes nie zepsuł tego, co było udane w GLC. Niezależnie od wersji, auto prowadzi się pewnie, oferuje bogate wyposażenie i jest bardzo przestronne. Dzięki nowym multimediom i systemom bezpieczeństwa ma teraz wszystko, by ciągle stanowić ciekawą propozycję w segmencie SUV-ów premium. I wcale bym się nie zdziwił, gdyby w tym roku utrzymał swoją pozycję na rynku.

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Mitsubishi ASX po liftingu niedługo na drogach. Mocniejszy silnik, ogólny przepis bez zmian Ostatni test 991: za kierownicą Porsche 911 Carrery T Volvo V60 kontra Mercedes Klasy C i Audi A4. Porównanie najlepszych kombi klasy średniej niższej Test Alpine A110 Pure. Kosztuje tyle co bazowe Porsche, ale to auto dla zupełnie innych klientów Mercedes-Benz GLE 450 daje nienaturalny komfort jazdy. Jego silnik to "złoto" Toyota Corolla na dystansie 2000 km. Ile benzyny zużywa nowy sedan z napędem hybrydowym? Ford Grand Tourneo Connect może być alternatywą dla minivana. Trzeba tylko pamiętać o kilku ograniczeniach Pierwsza jazda Mercedesem EQC: komfort na prąd Wiem jak jeździ nowy Opel Corsa. Pod tym względem jest fantastyczny Tesla Model 3 przekonała mnie, że istnieje miłość od pierwszego jeżdżenia Jeździłem nową Toyotą Suprą. Spełnia wszystkie oczekiwania, ale prawdziwy potencjał odkryją tunerzy Mazda CX-3 1.8 Skyactiv-D: świetnie dopasowana do potrzeb Citroën Berlingo XL 1.5 BlueHDi: gdy dużo to wciąż za mało Wyższy poziom caravaningu. Volkswagen Grand California przekonał mnie do wypoczynku w trasie Mercedes-Benz V250d 4MATIC: jak sprawdza się napęd na cztery koła w busie? Ford Ranger Raptor: praktyczna zabawka z Australii Test Peugeota 508: auto dla kierowcy, stworzone na długie trasy Test Mazdy 3. Skupia się wokół kierowcy, ale całkowicie zapomina o pasażerach Audi Q8 vs Maserati Levante: dwie szkoły tworzenia Super-SUV-a Ford Mustang Bullitt: za sterami legendy z dzieciństwa Nowy Jeep Wrangler Rubicon jest tak bezkompomisowy jak poprzednik. Tylko, że lepszy Powolny objazd miasta Lexusem RX 450hL - my prowadzimy, wy piszecie, gdzie mamy jechać Pierwszy polski test Volvo S60. U Szwedów bez większych zmian... i bardzo dobrze! Mini Cabrio Cooper S nie ma sensu, ale to nie powstrzyma mnie przed polecaniem go każdemu

Popularne w tym tygodniu:

Test BMW M2 Competition. Takiego auta dawno nie było i długo, długo nie będzie Nowa Toyota Supra z bliska. Jeden z najważniejszych powrotów ostatnich lat Nowa Toyota Corolla Hathback Hybrid jest świetna, ale nie dla każdego Peugeot 508 zadomawia się na rynku. Sprawdzam, co warto do niego zamówić Kia Proceed 1.4 T-GDI: gran turismo za rozsądną cenę Rozkład emisji spalin hybrydy w trasie, czyli dlaczego Lexus RX450hL ma sens Test: Toyota Camry jest sensacyjnie oszczędna. Poza tym poprawna Nowy Mercedes GLS: naszpikowana gadżetami alternatywa dla limuzyny Volkswagen Passat po liftingu. Niemcy stawiają na komfort i technologię Opel Zafira wkroczył w nowy segment. Dalej jest propozycją dla dużych rodzin Test na torze Audi R8 Performance: bestia, którą łatwo oswoić Renault Clio piątej generacji w pierwszym teście. Słowo klucz to dojrzałość