Volkswagen Sciroco R po chińskim tuningu

Volkswagen Scirocco to jedna z najbardziej leciwych propozycji w swoim segmencie. Nadal cieszy się jednak niezłym zainteresowaniem klientów i tunerów. Nie tylko tych z Europy, czego przykładem jest prezentowany egzemplarz zmodyfikowany przez pochodzącą z Hong-Kongu firmę Aspec.

Ten artykuł ma 4 strony:

Jak nietrudno zauważyć, tym co przede wszystkim wyróżnia prezentowany projekt jest masywny pakiet aerodynamiczny. Tuner inspirował się podobno samochodami rajdowymi, czego dowód stanowią m.in. masywne nadkola i ogromne wloty powietrza.

Jak nietrudno zauważyć, tym co przede wszystkim wyróżnia prezentowany projekt jest masywny pakiet aerodynamiczny. Tuner inspirował się podobno samochodami rajdowymi, czego dowód stanowią m.in. masywne nadkola i ogromne wloty powietrza.

Oczywiście jak przystało na tuningowy projekt, nie brakuje tu licznych wstawek z włókna węglowego, które dzięki ciemnej barwie dobrze komponują się z jasną szarością nadwozia.

Oczywiście jak przystało na tuningowy projekt, nie brakuje tu licznych wstawek z włókna węglowego, które dzięki ciemnej barwie dobrze komponują się z jasną szarością nadwozia.

Tył wyposażony w pokaźny spojler, dyfuzor i potężne końcówki wydechu zahacza o przesadę, choć w Azji taki styl może się podobać.

Tył wyposażony w pokaźny spojler, dyfuzor i potężne końcówki wydechu zahacza o przesadę, choć w Azji taki styl może się podobać.

Zobacz również: Volkswagen Golf Alltrack - test napędu na cztery koła

Specjaliści z Aspec skupili się przede wszystkim na agresywnym, szokującym wyglądzie. Warto wspomnieć jednak także o mocnym napędzie generującym aż 430 KM. Szczegółowe osiągi, ani lista przeprowadzonych modyfikacji nie są znane. Podejrzewamy jednak, że auto jest tak szybkie, na jakie wygląda.

Specjaliści z Aspec skupili się przede wszystkim na agresywnym, szokującym wyglądzie. Warto wspomnieć jednak także o mocnym napędzie generującym aż 430 KM. Szczegółowe osiągi, ani lista przeprowadzonych modyfikacji nie są znane. Podejrzewamy jednak, że auto jest tak szybkie, na jakie wygląda.

Mimo, że budzi kontrowersje, prezentowane Scirocco ma coś w sobie. Choć wbrew marketingowemu laniu wody, ma niewiele wspólnego z rajdówką, przykuwa uwagę, a o to przecież chodziło twórcom.

Mimo, że budzi kontrowersje, prezentowane Scirocco ma coś w sobie. Choć wbrew marketingowemu laniu wody, ma niewiele wspólnego z rajdówką, przykuwa uwagę, a o to przecież chodziło twórcom.

1

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Morgan Plus 4 - więcej mocy w Genewie Honda CR-Z w nadwoziu kabrio? Ford Focus w wersji elektrycznej w 2012 roku Autostrada A1 z trzema pasami. 13-kilometrowy odcinek oddany kierowcom Mercedes szykuje nowe SUV-y w wersji AMG Super Ferrari 458 Italia - Scuderia czy Monte Carlo? Subaru zapowiedziało premierę nowej Imprezy Ogólnopolski protest taksówkarzy. Zablokują największe miasta w kraju Kałasznikow UV-4 – samochód elektryczny od producenta broni Nowoczesna interpretacja klasyka - Rolls-Royce Jonckheere Aerodynamic Coupé II [wideo] Mazda 6 w Czarnogórze. Japońska limuzyna stała się jeszcze lepsza Rajd Polski + powódź = niezłe widowisko [wideo]

Popularne w tym tygodniu:

18-latek rozbił w Otwocku mclarena za 1,6 mln zł. Ojciec tłumaczy, jak to się stało Suzuki Jimry to najsłodszy kamper, który wygląda, jakby zapomniał o dniu nóg Mandat za kierowcę. Pożyczasz auto? Dobrze się zastanów, bo możesz za to zapłacić Sleeper idealny - to polo skrywa pod maską kultowe VR6 Rozgrzewasz silnik na postoju? Mandat może być niejedynym wydatkiem Opony całoroczne to w Polsce hit. Są dla kierowców, którzy chcą świętego spokoju Donald Tusk stracił prawo jazdy. "To, że stało się to w Polsce, nie było przypadkiem" 300 zł za badanie techniczne. Za takie można trafić do więzienia Aurelia Outlaw European CSL to najwspanialsze auto, jakie dziś zobaczycie Certyfikat covid dla kierowców ciężarówek w Niemczech. Zmiany od 24 listopada Koniec z cwaniactwem. Mandat z fotoradaru zapłaci właściciel auta Nie żyje Frank Williams. Założyciel zespołu Formuły 1 miał 79 lat