Rosjanie wolą chińskie. Teoria Putina upadła nawet w Moskwie
W 2022 r. zachodnie firmy motoryzacyjne wycofały się z Rosji. Od tej pory rosyjscy kierowcy nie mają tego, co lubią. Okazuje się jednak, że jednocześnie wcale nie polubili tego, co mają. Zamiast rosyjskich aut wybierają coś innego.
W związku z napaścią Rosji na Ukrainę w 2022 r. zachodni producenci samochodów mogli zrobić tylko jedno. Po ich wycofaniu się z Rosji władze na Kremlu sugerowały, że ta sytuacja jest w zasadzie korzystna, ponieważ wzmocni rosyjski przemysł samochodowy. Jak pokazują dane, cztery lata później ci Rosjanie, których stać na wybór, najchętniej sięgają po inne auta.
Fiat Grande Panda z bliska. Zabawny, wygodny i plastikowy
Często mówi się, że Rosja to Moskwa i Petersburg oraz cała reszta. Jakie modele samochodów były więc najpopularniejsze w tych dwóch miastach? Oto dane serwisu autostat.ru.
Moskwa – najpopularniejsze auta w 2025 r.:
- Belgee X50 – 8061 szt.
- Geely Monjaro - 7406 szt.
- Belgee X70 - 6020 szt.
- Haval Jolin - 5257 szt.
- Łada Granta - 3412 szt.
Petersburg – najpopularniejsze auta w 2025 r.:
- Haval Jolin - 4152 szt.
- Belgee X50 - 3432 szt.
- Łada Granta - 2956 szt.
- Geely Monjaro - 2762 szt.
- Changan UNI-S/CS55 Plus - 2463 szt.
Jak łatwo zauważyć, nie doszło do zdominowania przez modele Łady największych lokalnych rynków Rosji. Na piątym miejscu w Moskwie i na trzecim w Petersburgu pojawia się Granta. To najtańszy model w ofercie rosyjskiego producenta, który obecnie kosztuje 771 tys. rubli. Nie bez powodu. Auto zostało zaprezentowane w 2011 r. – i przetestowane wówczas przez Putina, a ostatni istotny lifting przeszło w 2018 r. Dla porównania - nowy model Łady – Iskra – kosztuje przynajmniej 1,28 mln rubli. I właśnie cena jest tu kluczem.
Najpopularniejszy w Moskwie Belgee X50 kosztuje w Rosji przynajmniej 2,1 mln rubli. Za taką kwotę można kupić flagowca Łady – nowy model Aura. Rosyjscy klienci nie rzucili się jednak na to auto, a zamiast tego wybrali produkowanego w Białorusi SUV-a, który w rzeczywistości jest chińskim autem z przeklejonym znaczkiem.
Z kolei najpopularniejszy w Petersburgu Haval Jolin kosztuje przynajmniej 1,8 mln rubli. Dlaczego tamtejsi kierowcy sięgają po SUV-a z Chin, skoro za nieco ponad 1,3 mln rubli mogliby kupić Ładę Nivę Travel? Nie wiem, choć się domyślam.
Wnioski z tego krótkiego zestawienia mogą być smutne dla Kremla. Jeśli Rosjanina stać na to, żeby nie kupić Łady, to z pewnością zrobi wszystko, by w jego garażu pojawiło się auto innej marki. Nawet jednej z licznego grona chińskich producentów. Nie brzmi to jak ojczyźniany sukces.