10 dni, 4000 km i milion złotych do zebrania w szczytnym celu. Tak w skrócie można opisać Wielką Wyprawę Maluchów, która wystartuje już 4 lipca z Bielska-Białej i zakończy się w Monako.
Weźmie w niej udział ponad 100 osób, w tym tuzy polskiego motorsportu: Sobiesław Zasada, Longin Bielak, Rafał Sonik, Kajetan Kajetanowicz i oczywiście Bartosz Ostałowski, który jak nikt inny wie, że niemożliwe nie istnieje.
Bartosz, który stracił obie ręce w wypadku komunikacyjnym w 2006 roku, jest jedynym na świecie profesjonalnym drifterem i kierowcą wyścigowym kierującym stopami. Teraz w ten sam sposób poprowadzi malucha. To specjalny i prawdopodobnie jedyny egzemplarz na świecie z automatyczną skrzynią biegów.
Wszystko po to, by wesprzeć szczytny cel. Jest nim zebranie miliona złotych na pomoc najmłodszym ofiarom wypadków drogowych.
– Wiem dobrze, jak się czuje ktoś, kto nagle traci wszystko, gdy wszystkie plany i marzenia znikają w ułamku sekundy. – mówi Bartosz Ostałowski. – Wiem też dobrze, jak ważna jest determinacja i ciężka praca. "Never give up" – nigdy się nie poddawaj to moje motto. Nie byłbym tu, gdzie jestem teraz, gdyby nie wsparcie i pomoc innych osób, szczególnie firmy Inter Cars – dodaje.
Dzięki zaangażowaniu firmy Inter Cars, Polskiego Związku Motorowego i innych sponsorów wydarzenia możliwa jest realizacja tej wyjątkowej inicjatywy. Będą jej towarzyszyć także charytatywne licytacje. Na sprzedaż trafi m.in. część maluchów biorących udział w wyprawie.
Organizatorzy uruchomili w tym celu dedykowaną stronę https://zrzutka.pl/wielkawyprawamaluchow, gdzie można wpłacać datki i wesprzeć ten szczytny cel.
Tegoroczna edycja imprezy nie będzie pierwszą. W ubiegłym roku uczestnicy wybrali się do Turynu, by uczcić 50. rocznicę rozpoczęcia produkcji Fiata 126p.