Nie dopłaty, lecz opłaty dla stacji ładowania. Jest już cennik

Każdy operator poniesie dodatkowe koszty za stacje
Każdy operator poniesie dodatkowe koszty za stacje
Źródło zdjęć: © fot. Michał Zieliński
Marcin Łobodziński

24.04.2022 10:44, aktual.: 10.03.2023 14:03

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zwykle mechanizm dopłat jest prosty – jeśli coś się nie opłaca, to trzeba do tego dopłacać. I tak wygląda budowa stacji ładowania samochodów elektrycznych, na które można dostać dofinansowanie od 2022 r. Ale też trzeba ponosić dodatkowe koszty.

Z dniem 21 kwietnia weszło w życie rozporządzenie ustalające wysokość opłat, jakie operatorzy stacji ładowania i dostawcy usług ładowania będą wnosić do Urzędu Dozoru Technicznego.

Teoretycznie niewiele, bo 10 zł miesięcznie od ładowarki i 50 zł miesięcznie od samej usługi. Niewielkie kwoty pomnożone przez większe liczby i nieokreślony czas dają jednak spore sumy. A jeśli już teraz trzeba za coś płacić, to prędzej czy później za to samo trzeba będzie płacić więcej.

Oczywiście opłaty te będą ponosić na samym końcu właściciele samochodów elektrycznych, tak "premiowanych" przez polski rząd. Serwis wysokienapiecie.pl zauważa dodatkowo, że "…rozliczanie tych kwot może być nawet droższe niż same opłaty, a urzędnicy nie rozumieją w ogóle zasad, na jakich działa ta branża, więc ściąganie części opłat może być niewykonalne".

Już teraz biznes związany z instalacją i eksploatacją stacji ładowania uważa się za nierentowny. Przykładem tego może być spółka PGE Nowa Energia, mająca budować sieć stacji ładowania, którą PGE postawiło w stan likwidacji.

Nowe opłaty mają finansować działanie rządowej Ewidencji Infrastruktury Paliw Alternatywnych. Tymczasem Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych twierdzi, iż nie ma to żadnego uzasadnienia - zarówno wspomniana ewidencja, jak i płacenie za jej utrzymanie. Teoretycznie ewidencję przeznaczono dla kierowców, jako źródło informacji o punktach ładowania. Problem w tym, że prawie nikt z tego nie korzysta.

Marcin Łobodziński, dziennikarz Autokult.pl

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)