Mokka kojarzy się przede wszystkim z miejskim SUV-em o charakterystycznej stylistyce. W wersji GSE pokazuje jednak zupełnie inne oblicze. To jeden z najostrzejszych samochodów w swoim segmencie.
281 KM w crossoverze jeszcze kilka lat temu brzmiałoby jak pomysł na prototyp. Dziś Opel oferuje taką Mokkę seryjnie. Co więcej, wersja GSE legitymuje się taką samą mocą jak rajdowa Mokka GSE Rally.
W seryjnym aucie cała moc trafia na przednią oś. Elektryczny napęd zapewnia również 345 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który dostępny jest natychmiast. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 5,9 s, a prędkość maksymalna wynosi 200 km/h. To najszybszy seryjnie produkowany elektryk marki.
GSE nie jest zresztą przypadkowym oznaczeniem dopisanym do nazwy modelu. To wariacja określenia "GSI", którego Opel od lat używał do wyróżniania swoich sportowych wersji. Mokka jest współczesnym, zelektryfikowanym przykładem takiego podejścia.
Mokka GSE wyróżnia się nie tylko mocnym napędem. Opel wyraźnie zmodyfikował także układ jezdny. Jednym z najważniejszych elementów jest mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu Torsen, który pozwala efektywniej przenosić moment obrotowy na asfalt, niwelując problemy z trakcją.
Inżynierowie z Rüsselsheim zmodyfikowali również zawieszenie. Mokka GSE otrzymała amortyzatory z hydraulicznymi odbojnikami, a także niższe i sztywniejsze sprężyny, co ma ograniczać przechyły nadwozia i poprawiać zachowanie samochodu podczas szybkiej zmiany kierunku jazdy. Przy tylnej osi znajdziemy natomiast dodatkowy stabilizator.
Do charakteru GSE dopasowano również układ kierowniczy. Został on specjalnie zestrojony pod kątem szybszych reakcji, a sama kierownica ma spłaszczoną górną i dolną część. W efekcie kierowca dostaje bardziej bezpośrednie informacje o tym, co dzieje się z przednimi kołami.
Przy takich osiągach nie mogło zabraknąć odpowiednich hamulców. Mokka GSE ma czterotłoczkowe zaciski na przedniej osi, które Opel pomalował na charakterystyczny żółty kolor. Dopełnieniem układu są 20-calowe felgi i sportowe opony, przygotowane z myślą o wykorzystaniu potencjału samochodu.
Kierowca dostaje też wnętrze przygotowane pod bardziej sportową jazdę. Fotele GSE Performance mają zintegrowane zagłówki i zostały obszyte Alcantarą. Jest też spłaszczona u dołu kierownica. Całość uzupełniają aluminiowe pedały i charakterystyczne oznaczenia GSE.
Co ciekawe, wszystkie najważniejsze elementy układu wysokiego napięcia – w tym silnik elektryczny, falownik, akumulator i wiązka przewodów – są identyczne jak w rajdowej wersji GSE Rally. Nie oznacza to oczywiście, że seryjny SUV jest samochodem rajdowym, ale pokazuje, że związek obu wersji nie ogranicza się do podobnego wyglądu czy tej samej mocy – Opel po prostu zbudował wyczynowego elektryka na drogi, pokazując, że da się łączyć elektryczny napęd z emocjami.