Sceny jak z filmu "60 sekund". Kradli drogie samochody, a sprzedawali je za "grosze"
Jak podaje agencja AP, szajki złodziei sportowych samochodów zostały rozpracowane po tym, jak jeden z nich napadł na pracownika poczty. W jego domu znaleziono skradzione auto, dzięki czemu policja jest bliska rozpracowania grupy przestępczej.