Niespodzianka z samochodu
Droga krajowa nr 50 pomiędzy Płońskiem a Ciechanowem ciągnie się niemal prosto, a niezłej jakości asfalt z wyraźnie wymalowanymi liniami kusi, by jechać szybko. Wielu kierowców po wjechaniu do miejscowości Ojrzeń zwalnia tylko nieznacznie. W końcu doskonale znane wszystkim zmotoryzowanym żółte fotoradary w znacznej liczbie występują na sąsiedniej, położonej na zachód drodze nr 7. Czasami można jednak spotkać się z niespodzianką.
Jeden z naszych czytelników otrzymał od GITD list, a w nim zdjęcie samochodu z informacją o przekroczeniu prędkości na drodze krajowej nr 50 w Ojrzeniu. Mężczyzna nie krył zaskoczenia. Zna te okolice i doskonale wie, że nie ma tam żadnego fotoradaru. Skąd więc wzięło się zdjęcie? Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach.
Jak dowiadujemy się z listu, zdjęcie wykonało urządzenie typu AD9C. To mobilny fotoradar wyprodukowany przez czeską firmę Ramet. Egzemplarz, o którym mowa, jest zamontowany w kabinie forda mondeo o numerze rejestracyjnym WE 575CW.
Wątpliwości prawne
O mobilnych fotoradarach GITD zamontowanych w samochodach kierowcy zdążyli już niemal zapomnieć. Stało się tak z powodu kontrowersji, jakie wzbudził wyrok łódzkiego sądu ze stycznia 2018 r. Na wokandę trafiła wówczas sprawa kierowcy, który został oskarżony przez GITD o przekroczenie dozwolonej prędkości. Sąd uniewinnił kierowcę ze względu na zaniedbanie, którego dopuściło się GITD.
Służba ta używała wówczas 29 mobilnych fotoradarów czeskiej firmy. Rzecz w tym, że pochodzące z 2012 r. urządzenia poddano wówczas procesowi aktualizacji oprogramowania. Choć przepisy mówią, że w przypadku istotnych zmian w fotoradarze należy wystąpić o ponowną legalizację, GITD tego nie uczyniło. Łódzki sąd podważył więc wynik uzyskany takim fotoradarem i nakazał służbie zwrócenie się do Głównego Urzędu Miar z prośbą o ponowną legalizację. Urządzenia zostały wycofane z użytku, a część kierowców zdążyła o nich zapomnieć. Sytuacja jednak się zmieniła.
- Główny Inspektorat Transportu Drogowego używa urządzeń typu Ramet AD9C, które wykorzystywane są do pomiarów stacjonarnych w niebezpiecznych miejscach, w których nie ma możliwości instalacji stacjonarnych urządzeń rejestrujących. Urządzenia te posiadają ważne świadectwa legalizacji ponownej - informuje mnie Wojciech Król z biura prasowego GITD.
Mobilne fotoradary i radiowozy
Aktualnie w spisie urządzeń wykorzystywanych przez GITD widnieje 31 sztuk fotoradarów Ramet AD9C. Aktualną legalizację ma jednak jedynie 20 urządzeń. Co ciekawe, w przypadku niektórych dokumentów legalizacyjnych podano numery rejestracyjne radiowozów GITD, w których zamontowany jest sprzęt. Oto one:
- ford mondeo WE 575CW
- peugeot partner WE 203EC
- peugeot partner WE 2016EC
- ford focus WE 585CW
- ford mondeo WE 574CW
- ford focus WE 582CW
- ford focus WE 584CW
- ford focus WE 587CW
- ford focus WE 589CW
- ford focus WE 583CW
- ford mondeo WE 590CW
- ford mondeo WE 594CW
- ford focus WE 588CW
Poza wymienionymi wyżej pojazdami GITD ma również mobilne fotoradary w dwóch peugeotach partnerach, trzech volkswagenach passatach, trzech fordach mondeo i jednym fordzie focusie. Nie znamy jednak ich numerów rejestracyjnych, ponieważ nie wskazano ich w legalizacjach zamontowanych w nich urządzeń.
Jak rozpoznać samochód GITD z zamontowanym mobilnym fotoradarem? Najważniejszą cechą wyróżniającą taki wóz jest sporej średnicy głowica wmontowana w osłonę chłodnicy. Służy ona do mierzenia prędkości jadących drogą pojazdów. Z bliższa widać umieszczoną na podszybiu kamerę rejestrującą obraz drogi. Samochody mają także dodatkowy zestaw oświetlenia, który może działać na zasadzie lamp błyskowych.
Przypadek naszego czytelnika udowadnia, że GITD nie zapomniało o nieco już wiekowym sprzęcie. Na polskich drogach pojawiają się oznakowane i nieoznakowane radiowozy GITD, które po zaparkowaniu zmieniają się w mobilne fotoradary. Dlatego warto przestrzegać przepisów nawet wtedy, gdy w okolicy nie ma doskonale widocznego żółtego masztu.