Czy już czas na letnie opony? Odpowiedź może być tylko jedna
Jedna jaskółka wiosny nie czyni – podobnie jak kilka dni odwilży. Nawet jeśli termometr wskaże kilkanaście stopni. Kiedy więc można bezpiecznie zmienić opony?
Wystarczyło kilka cieplejszych dni po zaskakująco prawdziwej zimie, by część kierowców już zaczęła się zastanawiać, czy to dobry moment na założenie letnich opon. Odpowiedź jest prosta: nie. Po pierwsze podpowiada nam to kalendarz. Przełom lutego i marca z pewnością nie jest momentem, w którym moglibyśmy założyć, iż zimowe warunki na drogach nie wrócą. W końcu w ostatnich latach śnieg częściej zdarzał się w okolicy Świąt Wielkanocnych niż Bożego Narodzenia.
O tym, że jeszcze nie czas na letnie opony, przekonuje również termometr. Choć w ciągu dnia temperatura sięgała ostatnio kilku, a w niektórych rejonach kraju nawet kilkunastu stopni, to nocą wciąż jest tylko kilka kresek powyżej zera. Co więcej, prognozy przewidują, że w najbliższych dniach w wielu miejscach kraju nocą należy spodziewać się ujemnych temperatur. To z pewnością nie są wymarzone temperatury dla letniego ogumienia. A jakie są?
Specjaliści od lat powtarzają, że 7 stopni Celsjusza to graniczna wartość, po przekroczeniu której (oczywiście w górę) opony letnie stają się bardziej efektywne niż zimowe. W praktyce oznacza to, że jeśli nocą temperatury wciąż spadają poniżej 7 stopni, trzeba mieć dobry powód do zmiany ogumienia.
Niektórym kierowcom wydaje się, że to zbyt restrykcyjne podejście, ale w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Potwierdził to eksperyment wykonany w 2021 r. przez "Tyre Review". Brytyjczycy na mokrym asfalcie przeprowadzali próby hamowania z 80 km/h do 5 km/h. Eksperyment przeprowadzany był w hali pozwalającej na kontrolowanie temperatury powietrza i podłoża. Oto wyniki:
Temperatura: 6,5 stopnia Celsjusza
- Opona letnia: 30,20 m
- Opona zimowa: 28,28 m
- Opona całoroczna: 27,64 m
Temperatura: 9,8 stopnia Celsjusza
- Opona letnia: 28,27 m
- Opona zimowa: 28,88 m
- Opona całoroczna: 27,86 m
Jak widać, tak naprawdę dopiero przy ok. 10 stopniach przewaga letniej opony – przynajmniej na mokrej nawierzchni – nabiera realnego kształtu. Ze zmianą zimowek na opony letnie nie ma się więc co zbyt spieszyć.