Porsche 718 Spyder

Porsche 718 Spyder (fot. Mariusz Zmysłowski)

Test: Porsche 718 Spyder - zbyt dobry dla zwykłych śmiertelników

To jeden z najlepszych samochodów, jakie możesz kupić – angażujący, wybaczający sporo błędów i jednocześnie dający nieprawdopodobną przyjemność z jazdy. Porsche 718 Spyder pokazuje, że "prawdziwa" motoryzacja jeszcze nie umiera, lecz znajdą się tacy, który na ten model będą kręcić nosem.

Porsche 718 Spyder — test, opinia

Zawsze dostaję dreszczy, gdy słyszę o "prawdziwej motoryzacji". Kiedy ona się skończyła? Gdy zamontowaliśmy system start/stop? Gdy zaczęliśmy zwracać uwagę na zdrowie, a w autach pojawiły się katalizatory? A może wtedy, gdy stwierdziliśmy, że człowiek biegnący z chorągiewką przed samochodem to już przesada? Dla mnie o wiele bardziej liczy się to, czy cztery kółka mają swój charakter, no i oczywiście czy odwrócę się, spojrzę na nie jeszcze raz, gdy już dotrę do celu.

Porsche 718 Spyder

W przypadku Porsche to "oglądanie" przybrało niemal komiczną formę. 718 Spyder – zwłaszcza z czerwonym wnętrzem – wygląda obłędnie. O ile już zwykły Boxster ma przepiękną linię, tak Spyder ze zmodyfikowaną i olbrzymią tylną klapą jest urzekająco piękny. Niezależnie czy z dachem, czy też bez. Co ciekawe, by zmniejszyć wagę, jest on tylko elektrycznie zwalniany, a żeby go złożyć trzeba się zatrzymać, rozpiąć i zwinąć w odpowiedni sposób. Efektowne, ale irytujące, gdy cel jest naprawdę blisko lub gdy… zaczyna padać. Oczywiście, jak to w Porsche, czym mniej elementów na pokładzie, tym wyższa cena.

Muszę przyznać, że dawno nie jeździłem tak wciągającym autem. Po raz pierwszy Spyder to coś więcej niż nakładka na tylną część nadwozia. Tak naprawdę to kultowy w momencie premiery, mocny i niemal torowy Cayman GT4 w wydaniu weekendowym. Maszynka dla klienta wiedzącego, co chce i doceniającego rodzinę 718. Przecież przy tej cenie – ok. 450 tys. zł za "goły" egzemplarz — można już myśleć o 911.

Zajmuję miejsce w karbonowym fotelu, idealnie otulającym ciało (cały pakiet to 27 tys. zł!) z siedziskiem umieszczonym niemal na asfalcie. Trudno tu wsiąść zachowując godność. Pociągam za opaski zastępujące klamki. W ogóle nie przeszkadzają już nieco antyczne multimedia, nie ma też miejsca na telefon komórkowy. Po kilku dniach już wiem, że nie jestem zainteresowany "grzebaniem" w telefonie na światłach. Wówczas chłonę auto całym sobą.

Porsche 718 Spyder

Przekręcam kluczyk po lewej stronie kierownicy. 4-litrowy silnik mający 420 KM z chrząknięciem budzi się do życia, przez co wszyscy na osiedlu wiedzą o odpaleniu boksera. I dobrze! Szkoda tylko, że ten motor… nie brzmi. Mówiąc więcej, nie brzmi tak dobrze jak powinien. Do 4 tys. obrotów da się odczuć, że filtr cząstek stałych podcina umiejętności wokalne jednostki. Powyżej tej wartości włosy stają dęba, usłyszeć można bowiem prawdziwą naturę tej konstrukcji, dźwięk mocny, gardłowy, ale wulgarny. Inżynierowie mieli tutaj sporo pracy – to mocno stuningowany bokser z 911 Carrery, tutaj pozbawiony sprężarek, co przekłada się na rewelacyjny, liniowy wzrost mocy.

Zobacz również: Jak działa asystent pasa ruchu i aktywny tempomat?

718 Spyder "robi" setkę w 4,4 s, o ile przypomnicie sobie umierającą sztukę zmiany biegów. Króciutki drążek wpada w dłoń, a kolejne przełożenia wchodzą niemal telepatycznie, z przyjemnym kliknięciem, ale i zauważalnym oporem. Spyder ma jednak dość dziwne długości biegów. Frank-Steffen Walliser, odpowiedzialny za linię 718 przyznał, że skrzynia (z aktywnymi mocowaniami!) jest zbyt "długa" z racji braku miejsca na inne przełożenie. Wymaga to nieco wprawy, zwłaszcza w mieście, gdzie długa dwójka nie współpracuje dobrze z małym momentem obrotowym na niskich obrotach, jakby była przygotowana do jazdy po torze. Szóstka znowu wydaje się zdecydowanie za krótka…

Porsche 718 Spyder

Kto by jednak chciał się dusić w mieście w Spyderze? Niedzielna przejażdżka nabiera niemal duchowego, religijnego charakteru. Choć auto jest doskonale przygotowane na tor – ma suchą miskę olejową, dyfuzor, który naprawdę działa, twarde jak beton (choć adaptacyjne) zawieszenie – to daje zdumiewającą satysfakcję na publicznych drogach. Elektromechaniczne wspomaganie jest genialnie skonfigurowane i "mówi" kierowcy bardzo dużo o zachowaniu auta. Spalanie przestaje mieć znaczenie. Ale tak, da się zejść poniżej 10 l/100 km. Tylko po co, gdy współczynnik uśmiechu do przepalonej benzyny jest tutaj tak doskonały. Tak, 718 Spyder mógłby się znaleźć w moim Top 3, wszak poprzedni Boxster S już jest na tej liście.

Porsche 718 Spyder

Jest tylko jeden – malutki – problem i nie jest nim wcale cena (przynajmniej nie jej wysokość w dosłownym sensie). Już samo bazowe 718 (tak, to z 2-litrowym, 4-cylindrowym silnikiem) jest doskonałym samochodem dla średnio utalentowanego kierowcy. Naprawdę, uważam że przeciętny "driver" nie potrzebuje niczego lepszego. Spójrzmy zresztą na sprint do setki. 300-konny Boxster z pakietem Sport Chrono "robi" ją w 4,7 s (przypomnę, testowane auto w 4,4 s). Spyder i GT4 są wisienką na szczycie tortu gamy, idealnie wyważonym pokazem możliwości. Niemcy pokazali Spydera, zrobili "drop mic", rzucając konkurencji wyzwanie. Zresztą, jakiej konkurencji?

Czy 718 Spyder powinien znaleźć się w twoim garażu, jeśli cenisz radość prowadzenia i otwarte niebo nad głową? Jak najbardziej. Czy jest o 200 tys. zł lepszy niż bazowy Boxster, jeśli nigdy nie zamierzasz wybrać się na tor? Nie do końca. Jedynym argumentem może być liczba cylindrów, ale i tu mamy w ofercie GTS-a 4-litrowym silnikiem. Spydera kupujesz więc wtedy, gdy… możesz i chcesz, ale to dotyczy chyba wszystkich zabawek dla dużych chłopców. Sprawa jest prosta: to zbyt dobre auto dla zwykłych śmiertelników.

Mateusz Lubczański

Weź doskonałą platformę z centralnie umieszczonym silnikiem, przygotuj ją na torowe bęcki, po czym zmodyfikuj ją tak, by dostarczała doskonałych wrażeń na ulicy. 718 Spyder to przepiękna karoseria, doskonałe podwozie i silnik dający sporo satysfakcji, ale żeby naprawdę docenić to auto, potrzeba nie lada umiejętności. Mógłbym zostać np. przy bazowym Boxsterze, a resztę pieniędzy przeznaczyć na paliwo.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • To Porsche z czterolitrowym, centralnie umieszczonym silnikiem. Trzeba dodawać coś więcej?

Minusy:

  • Filtr cząstek stałych podcina doznania dźwiękowe
  • Multimedia od dawna proszą się o zmianę
  • To torowa machina na ulicę — 90 proc. kierowców nie wykorzysta 10 proc. jej możliwości
Porsche 718 Spyder (2020)
Pojemność silnika 3995 cm³  
Rodzaj paliwa Benzyna  
Moc maksymalna: 420 KM (309 kW) przy 7600 obr./min  
Moment maksymalny: 420 Nm przy przy 5000–6800 obr./min  
Przekładnia: 6-biegowa skrzynia manualna z dwumasowym kołem zamachowym  
Masa: 1495 kg  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 4,4 s  
Prędkość maksymalna: 301 km/h ---
Zużycie paliwa w cyklu mieszanym 11,0 l/100 km 12,1 l/100 km
Ceny:
Cena podstawowa modelu: 252 tys. zł  
Cena wersji Spyder: 456 tys. zł  
Cena testowanego egzemplarza: 611 369 zł  

Sprawdź dane techniczne Porsche 718 Spyder na AutoCentrum.pl

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW Serii 2 Gran Tourer 220d xDrive Luxury Line - test, opinia, spalanie, cena Peugeot iOn - czy prąd zawładnie światem motoryzacji? [test autokult.pl] Test Rama 1500 Rebel: już wiem, co to jest porządny samochód Lexus NX, Audi Q5 i Jaguar F-Pace: oczekiwania kontra rzeczywistość Isuzu D-Max 3,0 TD LS - plan B [test autokult.pl] Nowy Opel Corsa OPC 1.6 Turbo - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Polo FL 1,2 BlueMotion Highline - test Pierwsza jazda: Porsche 911 Turbo S (992) - już nie chodzi o turbodoładowanie SsangYong Tivoli 1.6 128 KM Quartz - test, opinia, spalanie, cena Ford Grand C-Max (2015) 2.0 TDCI 150 Titanium - test, opinia, spalanie, cena Test: Dacia Sandero Stepway - po kilku dniach udowodniła, że zasługuje na miano crossovera Mercedes-Benz CLS 400d 4MATIC Coupé: bardzo szybka limuzyna, która pali tyle, co miejskie autko

Popularne w tym tygodniu:

Polskie GT. Pojechałem Astonem Martinem DBS Superleggera na Wielką Pętlę Bieszczadzką Test: Mercedes-Benz 280 CE (C123) - przez 38 lat prawie 11 razy okrążył Ziemię. Przynajmniej w teorii Pierwsza jazda nowym BMW Serii 4. Nie patrz na grill. Jak nigdy wcześniej, tu liczy się "wnętrze" Test: Ferrari Roma pokazuje, że prawdziwa motoryzacja nadal istnieje. Ale dla wybranych Test: Mercedes-Benz 240 GD "Wolf" – z duńskiej armii w ręce świeżo upieczonego kierowcy Pierwsza jazda: Rolls-Royce Ghost na ulicach Warszawy. Szary nie musi być skromny Jeździłem nowym BMW M2 CS. To już nie tylko "ten mocniejszy". On jest po prostu opętany Test: Hyundai i30 1.5 DPI – boisz się nowinek? Trudno znaleźć lepszą propozycję Pierwsza jazda: Cupra Formentor i Leon wskazują kierunek na przyszłość Test: McLaren 765LT w akcji. Tak brzmi i wygląda 765 KM w akcji na deszczu Test: Volkswagen ID.3 1st vs Nissan Leaf - pierwsze takie starcie na szczycie Test: Volkswagen e-up! - elektryczny maluch pełen niespodzianek