Lamborghini zrobiło nam przysługę. Od teraz polski Ursus będzie kojarzył się z potężnym SUV-em

Włosi nie kryli się ze swoimi planami na nowy model. Od początku zapowiadali, że Urus będzie wozem, do którego opisu będzie można użyć jednego słowa. Bestia. Wreszcie zobaczyliśmy, jak wygląda ich SUV, a także co wylądowało pod maską.

Lamborghini przybrało formę praktycznego SUV-a.

Lamborghini przybrało formę praktycznego SUV-a. (Materiały prasowe/Lamborghini)

Samochody Lamborghini zawsze były szalone i w dużej mierze pozbawione sensu. Po Urusie spodziewaliśmy się więc naprawdę sporo, szczególnie, że Włosi zapowiadali rewolucję. Ich SUV miał na nowo zdefiniować supersamochód. Sprawić, że nawet największy sceptyk tego typu aut przekona się do wysokiego i praktycznego nadwozia. Przez długi czas miałem pewność – obietnicy dotrzymają. Aż nadszedł dzień prezentacji.

Nowy model to krewny dużych SUV-ów koncernu Volkswagen, a więc Audi Q7, Bentleya Bentaygi i Porsche Cayenne'a. Zgodnie z przewidywaniami pod maską wylądowało podwójnie doładowanie V8 o pojemności 4 l. Generuje 650 KM i 850 Nm, co sprawia, że jest to jeden z najpotężniejszych SUV-ów na rynku. Pierwsza "setka" pojawia się na prędkościomierzu po 3,6 s, a prędkość maksymalna to 305 km/h. Robi wrażenie. A przynajmniej na wszystkich, którzy nie widzieli Jeepa Grand Cherokee Trackhawka.

Amerykański potwór daje kierowcy do dyspozycji 64 KM i 25 Nm więcej niż Lamborghini. Nie są to może powalające wartości, ale jest więcej i to się liczy. W sprincie do "setki" Jeep dotrzyma kroku Urusowi, lecz rozpędzi się do "zaledwie" 290 km/h. Tutaj punkt dla Włochów. Lamborghini chwali się także użyciem największych hamulców w samochodzie produkcyjnym, więc ich auto może się szybciej zatrzymać.

Jednak patrząc na Urusa mam wrażenie niedosytu. Po Lamborghini oczekuję czegoś, co już samym swoim wyglądem będzie zdradzać, że jest to wóz absurdalny. Tymczasem tutaj patrzymy na dużego SUV-a, który poza ostro narysowanymi liniami nie oferuje nic więcej. Brakuje mi nuty wariactwa, dzikości.

Nie mówię, żeby silnik umieszczać centralnie, ale chociaż drzwi otwierane do góry by się przydały. Przecież chociażby Tesla Model X takie ma. Tutaj nawet klamki wyglądają jak żywcem wyjęte z Seata. Śmiem twierdzić, że gdyby postawić oba wozy na parkingu, elektryczny crossover Tesli przyciągnie więcej uwagi niż nowość od Lamborghini.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Ale może nie jestem grupą docelową tego samochodu. OK, wiem że nie jestem, bo znam stan swojego konta. Nie twierdzę, że Urus się nie sprzeda. Pewnie Lamborghini już rozdysponowało każdą z planowanych na przyszły rok 1000 sztuk. Po prostu spodziewałem się czegoś bardziej spektakularnego, a dostaliśmy samochód, który – przynajmniej na papierze – niespecjalnie się wyróżnia. Tyle dobrze, że teraz jak ktoś usłyszy o naszym rodzimym Ursusie, to przed oczami będzie miał Lamborghini.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Mercedes-AMG A45 doczeka się tańszego brata. Ten sam silnik, ale niższa moc Dźwignia do driftu i pakiet zwiększenia mocy. Ford prezentuje części do swoich sportowych modeli Flipping luksusowych samochodów. Współczesna patologia świata motoryzacji Nowe BMW i8 Roadster - więcej mocy, mniej karoserii Co dały zmiany na stacjach kontroli pojazdów? Na razie wydaje się, że nic Przez 40 lat czekał w stodole. Niezwykle rzadki Chevrolet Corvette sprzedany Volkswagen prezentuje swoją przyszłość. Niestety naszą też Wiemy, że nowa Supra nie będzie Toyotą. Podobno nie będzie też Suprą Przekazanie Malucha w Los Angeles. Tom Hanks zamierza nim jeździć Przez takie auta tęsknimy za GM w Polsce. Chevrolet Corvette ZR1 wyceniony Na taką wiadomość czekaliśmy od lat. Alfa Romeo wraca do Formuły 1 Dwa razy więcej drzwi i ponad dwukrotnie szybciej. Jaguar zmiażdżył czas Trabanta na 'Ringu 50 lat polskiej legendy. Krótka historia "Dużego Fiata" Twój supersamochód nie sprawdza się w śniegu? McLaren na to zaradzi Do kupienia Mazda RX-8 z działającym silnikiem. Pod maską legendarne TDI Co dalej z poszkodowanymi przez Volkswagena? Sąd odrzucił pozew Stowarzyszenia Stop VW Poszkodowani w aferze "dieselgate" mają marne szanse na odszkodowanie? Eksperci twierdzą, że tak Volkswagen przejmuje technologię Audi i... Suzuki. Pierwsze prototypy nowego Golfa już w testach Volvo PV544 z silnikiem z czołgu - powstaje gigant z ponad 500-konnym motorem Nowa szansa dla osób z niepełnosprawnością. Peugeot zbudował pierwszy taki samochód w Polsce Car of the Year 2018. Oto kandydaci do tytułu najlepszego auta roku Od Golfa do Lamborghini w jeden dzień. Przewrotna historia 19-latka "The Grand Tour" ciągle bez kierowcy. Kandydaci nie spełniają podstawowych wymagań Lamborghini przypadkiem pokazało Urusa. Znamy też osiągi i moc SUV-a

Popularne w tym tygodniu:

Przekazanie Malucha w Los Angeles. Tom Hanks zamierza nim jeździć Na taką wiadomość czekaliśmy od lat. Alfa Romeo wraca do Formuły 1 Do kupienia Mazda RX-8 z działającym silnikiem. Pod maską legendarne TDI Przez 40 lat czekał w stodole. Niezwykle rzadki Chevrolet Corvette sprzedany Żaden samochód nie powinien tak kończyć. A już na pewno nie Focus RS Flipping luksusowych samochodów. Współczesna patologia świata motoryzacji Dźwignia do driftu i pakiet zwiększenia mocy. Ford prezentuje części do swoich sportowych modeli 50 lat polskiej legendy. Krótka historia "Dużego Fiata" Co dały zmiany na stacjach kontroli pojazdów? Na razie wydaje się, że nic Lamborghini zrobiło nam przysługę. Od teraz polski Ursus będzie kojarzył się z potężnym SUV-em Wiemy, że nowa Supra nie będzie Toyotą. Podobno nie będzie też Suprą Audi, naprawdę? Nowe A7 w wersji bazowej nie zachwyca wyglądem