Oddaj swój głos - wybierz najlepszy samochód roku 2021 i wygraj 7000 zł na paliwo

Skoda Superb 2,0 TSI 280 KM Laurin & Klement: czy to już limuzyna?

Skoda Superb w wersji Laurin & Klement i z silnikiem o mocy 280 KM to flagowy model czeskiej marki. Podczas testu długodystansowego mogłem dokładnie zapoznać się z tym modelem, który stara się łączyć cechy limuzyny z praktycznym samochodem rodzinnym. Wychodzi mu to nadzwyczaj dobrze.

Skoda Superb 2,0 TSI 280 KM Laurin & Klement

Skoda Superb 2,0 TSI 280 KM Laurin & Klement (Szymon Jasina)

Ten artykuł ma 2 strony:

Skoda Superb 2,0 TSI (2017) - test

Skody przez lata kojarzyły się z tanimi samochodami, które jednak się nie wyróżniały i ich zakup podyktowany był pragmatyzmem i kalkulacją kosztów. Trudno było mówić o luksusie, sporcie czy ciekawej stylistyce. Czesi jednak powoli starają się zmienić ten sposób postrzegania ich marki i trzecia generacja Superba zdecydowanie w tym pomaga.

Przede wszystkim, moim zdaniem, jest to najlepiej wyglądająca Skoda w historii. Oczywiście nie ma tu francuskiej ekstrawagancji, ale detale takie jak przednie, a w szczególności tylne światła wyglądają nowocześnie i przyciągają wzrok. Co ważne, w odmianie liftback nie ma już znanego z poprzednich generacji podwójnego systemu otwierania bagażnika (również jak w sedanie, bez podnoszenia tylnej szyby), dzięki czemu linia samochodu prezentuje się atrakcyjniej i jest poprowadzona bardziej klasycznie.

Skoda Superb

Choć słowa "limuzyna" używa się głównie w kontekście sedanów, to trudno Superba nazwać inaczej. Przy 4861 mm długości i 1864 mm szerokości, to duży i komfortowy samochód stworzony wręcz do dalszych podróży. Jest on o blisko 10 cm dłuży od blisko spokrewnionego z nim Volkswagena Passata. Skoda ma też o 5 cm większy rozstaw osi. Przekłada się to na większą ilość miejsca w drugim rzędzie siedzeń i bardziej pojemny bagażnik – standardowo 625 l i 1760 l po złożeniu kanapy.

Jednak określenie "limuzyna" pasuje do Superba nie tylko ze względu na wielkość, a może nawet głównie z innych powodów. Przede wszystkim w kabinie jest sporo miejsca, a szczególny nacisk położono na drugi rząd. Tak jak testowany egzemplarz, największą skodę można wyposażyć w niewielkie podnóżki, co powoduje, że przyjemniej podróżuje się właśnie z tyłu. Oprócz tego fotel pasażera posiada dodatkowe sterowanie na boku, co oznacza, że można go przesunąć do przodu z tylnej kanapy.

Skoda Superb

Wykończenie w kabinie odbiega od segmentu premium, gdyż nie użyto drogich materiałów, które znajdziemy w audi, BMW lub mercedesach, ale też nie jest to "zwykła" skoda. Wszystkie tworzywa są wysokiej jakości, a takie szczegóły jak możliwość zmiany koloru pasków świetlnych pozwalają poczuć się wyjątkowo.

Zobacz również: Maserati Levante S - test w zaśnieżonych górach

Podobnie wygląda kwestia wyposażenia. Z jednej strony nie otrzymamy wszystkich nowoczesnych dodatków, a z drugiej na pokładzie może znaleźć większość przydatnych rozwiązań – od rozbudowanego systemu multimedialnego po elektryczną klapę bagażnika, którą można otworzyć lub zamknąć ruchem stopy pod zderzakiem. Lista opcjonalnego wyposażenia jest długa i znajduje się na niej wiele elementów, które w Skodzie mogą być niespodzianką.

Skoda Superb

A jak wygląda kwestia wersji napędowych? Tradycyjnie dla koncernu Volkswagena wybór silników jest spory, ale skoro mowa o flagowej limuzynie, to należy się zwrócić w kierunku topowej odmiany – 2-litrowego benzyniaka o mocy 280 KM i maksymalnym momencie obrotowym 350 Nm. Łączony on jest z napędem na cztery koła i 6-biegową, dwusprzęgłową skrzynią DSG. Dokładnie taki sam układ pracuje w najmocniejszym Volkswagenie Passacie. Dzięki niemu osiągi są więcej niż zadowalające.

Samochody premium (czy tym bardziej luksusowe) to nie tylko bogate wyposażenie czy wygodna i przestronna kabina, ale też moc pod maską. Dlatego Skoda Superb w swojej najlepszej specyfikacji pasuje do tej definicji. Na osiągnięcie 100 km/h potrzebuje ona 5,8 s, a prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 250 km/h. Są to wartości godne samochodu sportowego, z którego czeska limuzyna ma coś jeszcze – system launch control, który pozwala każdemu wykorzystać pełen potencjał samochodu przy ruszaniu. Jednak w praktyce nie to jest ważne, a liczy się możliwość szybkiego i bezpiecznego wyprzedzania. Co ważne (i co również jest cechą limuzyn), gdy jeździmy superbem, wszystko odbywa się delikatnie i nie znając liczb, trudno zgadnąć, że samochód jest tak szybki.

Skoda Superb

Plus Skodzie należy się również za zawieszenie. Testowany model wyposażony był w opcjonalny regulowany układ, który może mieć bardziej komfortową lub sportową charakterystykę. W praktyce jednak, niezależnie od ustawień, jest miękko i wygodnie. Zawieszenie zapewnia odpowiednią pewność prowadzenia, ale zdecydowanie zostało zestrojone z myślą o komforcie. Przez większość czasu korzystałem z trybu automatycznego, gdzie system sam dobiera sposób pracy układu. Alternatywą jest opcja komfortowa. Natomiast tryb sportowy okazał się najmniej przydatny. Zawieszenie w nim nadal pracuje miękko, ale zdecydowanie wyraźniej czuć wszystkie ubytki w nawierzchni, a przy poprzecznych nierównościach wpadało w drgania, które wręcz odbierały pewność prowadzenia.

Zatem topową skodę superb bez wątpienia można nazwać limuzyną. Jednak oznacza to jeszcze jedną rzecz – trudno powiedzieć, że jest to tani samochód. 280-konna odmiana Laurin & Klement to wydatek przynajmniej 169 450 zł, a testowany egzemplarz wyceniono na 196 100 zł. Niewiele można już do niego dołożyć, więc można uznać, że najdroższe superby kosztują około 200 tys. zł. Jak na Skodę to sporo. Z drugiej strony, auta segmentu premium z bogatym wyposażeniem i mocnym silnikiem będą wymagały jeszcze większego wydatku i zaoferują mniej miejsca w kabinie.

Skoda superb w najwyższej specyfikacji nie posiada większych wad. Wygląda dobrze, jest przestronna i wygodna. Jedynie nie ma na liście opcji kilku dodatków (np. ekranu zamiast zegarów czy wyświetlacza HUD), a jej cena, choć konkurencyjna, nie jest niska. Muszę przyznać, że model ten ma tylko jeden większy problem. Jest nim logo. Kupując limuzynę czy ogólnie samochód, który choć w pewnym stopniu można nazwać luksusowym, większość klientów oczekuje też idącego za tym prestiżu. Nie jest przypadkiem, że często mówi się o "płaceniu za znaczek na masce". Postrzeganie danej marki też jest czymś, za co się płaci, a w przypadku Superba pozostaje on Skodą. Z drugiej strony dzięki temu samochód jest tańszy od modeli premium, a pod wieloma względami lepszy. Jeśli zatem nie przeszkadza wam logo Skody, to bez wątpienia jest to jeden z najciekawszym modeli w segmencie, a w topowej wersji w 100 proc. zasługuje na miano limuzyny.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • mocny i dynamiczny silnik
  • przestronne wnętrze
  • duży bagażnik
  • komfortowe zawieszenie

Minusy:

  • nieprestiżowe logo
  • mało przydatny tryb sportowy
  • braki na liście wyposażenia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Hot B War - porównanie 6 aut sportowych z segmentu B [test] Test Suzuki Swift 1.2 DualJet Hybrid. Czy potrzeba czegoś więcej? Dacia Lodgy 1,5 dCi Prestige - tanio, taniej, najtaniej [test autokult.pl] Nowy Mercedes CLA: baby-benz jeszcze nigdy nie był tak dobry Renault Grand Espace 2.0 dCI Initiale - rodzinny interes [test autokult.pl] Pierwsza jazda Škodą Kodiaq RS: więcej wszystkiego... poza sportem Nowy Opel Corsa OPC - test, opinia, spalanie, cena Nowy Volkswagen Touran (2015) 1.4 TSI DSG - test, opinia, spalanie, cena Audi A6 limousine 3.0 TDI quattro S line - test, opinia, spalanie, cena Ford Grand C-Max (2015) 2.0 TDCI 150 Titanium - test, opinia, spalanie, cena Ahoj Skoda Scala. Rozpoczynamy długodystansowy test czeskiego kompaktu Test: Volkswagen Tiguan 2.0 TDI DSG – odmłodzony bestseller tak, ale nie z dieslem

Popularne w tym tygodniu:

Test: Audi V8 z 1991 r. - idealne do szybkiego transportu. Pokazuje siłę quattro Test: BMW 640i GT - najdziwniejsze, ale i najlepsze, jeśli je poznasz Pierwsza jazda Maserati MC20: za kierownicą superauta, które ma pomścić Ferrari Pierwsza jazda. Mazda 3 i CX-30 z nowym silnikiem e-Skyactiv X – ewolucja, która przyniosła wymierne korzyści Pierwsza jazda Porsche 911 GT3: krok poza kres możliwości Test: Kia Sorento Hybrid – Koreańczycy już nikogo nie gonią. Teraz role się odwróciły Test: Ford Grand Tourneo Connect Active - nie potrzebujesz SUV-a Test: Toyota Highlander 2.5 Hybrid - burger, ale taki z dobrej knajpy Test: Jaguar I-Pace - czy po 3 latach na rynku dalej jest tak atrakcyjny? Test wideo: Wakacje w samochodzie - 3 sposoby, by uniknąć hotelu Test: Volvo V90 B4 - połączenie wszystkiego, co kojarzy się z marką Test: Hyundai Kona FL - po liftingu wyposażenie potrafi zaskoczyć