Nowe BMW X4 xDrive 28i - test, opinia, spalanie, cena

Znana dobrze sentencja, że najlepszą obroną jest atak ma odzwierciedlenie także w motoryzacji. Gdy konkurenci marki BMW doczekali się premiery swoich największych rozmiarem SUV-ów w klimacie coupé, bawarska firma zaproponowała takie auto w innym segmencie, znów będąc o krok przed rywalami. Pozostaje jednak pytanie, czy i tym razem odniesie sukces rynkowy.

fot. Kamil Kobeszko

Ten artykuł ma 2 strony:

BMW X4 xDrive 28i — test, opinia

BMW X4 - nowe, czy nie do końca?

BMW X4 nie jest konstrukcją w całości nową. Bazuje w znacznej mierze na znanej od kilku lat technice BMW X3, która tym razem zaserwowana jest klientowi w atrakcyjniejszym i nowocześniejszym opakowaniu. W porównaniu z odświeżoną wersją X3, odmiana coupé ma znacznie atrakcyjniejsze wizualnie proporcje – jest niższa, szersza i dłuższa. Od razu widać, że nie jest to najpraktyczniejszy rodzaj nadwozia, ale jego forma może się podobać.

Zaprojektowanie karoserii SUV-a nawiązującego do nadwozia coupe to trudna sztuka, ale inżynierom z Monachium znów się udało.

Przód jest niemal identyczny z pozostałymi SUV-ami marki, a tył zgrabnie nawiązuje do większego X6. Całość wygląda dość potężnie, ale nie karykaturalnie, biorąc pod uwagę specyfikę (wielkość) europejskich ulic. Osobom zwracającym uwagę na wygląd polecam szczególnie lakier Błękit Oceanu – prezentuje się znacznie lepiej niż standardowy czarny, szary czy biały i bardzo dobrze wygląda w konfiguracji z aluminiowymi obręczami Y-Spoke, o optymalnym do tego modelu rozmiarze 18 cali.

Dokładnie w punkt

Już po kilku chwilach z nowym X4 wydaje się, że trafiono w samo sedno. Zbudowano auto, które ma wszystkie zalety X6, a usunięto wady związane ze zbyt wielkim (dla niektórych) wymiarem jego nadwozia. Większy brat z trudem mieści się na wąskich uliczkach, czy miejscach pod marketem. W codziennym użytkowaniu w mieście bywa mocno nieporęczny. Tutaj jest zdecydowanie inaczej – auto ma optymalny rozmiar, czyli jest wystarczająco duże jak na potężnego SUV-a przystało, ale jeszcze można się minąć bez zwalniania na osiedlowej uliczce. W X4 wreszcie coś widać do tyłu. Nie mówię tu o parkowaniu, bo tutaj zawsze przychodziła z pomocą kamera cofania, ale w normalnym ruchu. Auta nie znikają za samochodem jak w X6 (zwłaszcza poprzedniej generacji).

Forma niby podobna do poprzedniego BMW X6, ale uniknięto powielenia jego największych wad

Widać wyraźnie, że konstruktorom przyświecała myśl stworzenia auta bardzo przyjaznego użytkownikowi. I to jak najbardziej się udało, bo X4 jest bardzo proste w prowadzeniu i obsłudze. Dodatkowo zaskakująco zwrotne, bo zawraca bez problemu na trzy w ciasnych uliczkach. Z miejsca kierowcy widoczność jest dobra i wszystko to sprawia, że użytkownik nie odczuwa pokaźnych rozmiarów samochodu, co czyni X4 zaskakująco dobrym w mieście.

Niczym niezmącony spokój podróżowania

Podczas codziennej eksploatacji opisywane BMW jest bardzo łagodne, również za sprawą konfiguracji mocnego silnika benzynowego i automatycznej hydrokinetycznej przekładni sygnowanej logo ZF. Cisza, spokój i płynność jazdy – tak można w skrócie opisać jazdę testowym X4. To auto w tej konfiguracji relaksuje jak mało które. Nie zdarzyło mi się, by ktokolwiek mnie zdenerwował podczas jazdy i nie wiem jak auto to uczyniło, ale zawsze wysiadałem z niego w pełni zrelaksowany. To prawdziwy komfort odprężyć się jeszcze przed powrotem z pracy do domu.

Zobacz również: Ford Focus ST 2.0 TDCI - test

Spójności całokształtowi X4 dodaje lekko pracujący układ kierowniczy, który stara się za wszelką cenę nie przeszkadzać kierowcy. Dopisać do tego można także dość komfortowe zawieszenie.

BMW komfortowe, czy z lekkim pazurem?

I wszystko byłoby pięknie, gdyby to auto nosiło znaczek Mercedesa, czy Lexusa. Jednak od bawarskiej marki dotychczas wymagaliśmy czegoś innego – ostrości układu kierowniczego i nacechowania sportowymi akcentami. Tutaj kluczowe jest słowo "dotychczas", bowiem wraz z rosnącą popularnością marki i pozyskiwaniem nowych klientów BMW stało się znacznie bardziej luksusowe niż sportowe, czego przykładem jest właśnie X4 28i.

A jak wypada SUV z Bawarii, gdy próbujemy od niego wyegzekwować to, co charakterystyczne dla BMW? Najlepiej z tego wszystkiego broni się silnik. Potrafi być bowiem delikatny i z wrodzoną elastycznością majestatycznie napędzać samochód, ale potrafi też kręcić się do 7000 obr/min i co najważniejsze, jest to jedna z tych benzynowych jednostek turbodoładowanych, która czuje się świetnie w każdym zakresie obrotów — to zasługa technologii Twin Scroll.

Mocy nigdy nie jest zbyt mało i bardzo sprawnie się tym pojazdem wyprzedza. Tak naprawdę traci dech dopiero po przekroczeniu na liczniku prędkości trzycyfrowej z dwójką z przodu. Po szybkiej redukcji auto wręcz wyskakuje do przodu, dzięki czemu jest dobrym kompanem nawet podczas wymagających sytuacji drogowych. A jeśli ktoś chce się naprawdę pobawić, to są jeszcze sportowe tryby pracy – bardzo dobre, ale niekoniecznie nadające się na co dzień.

To jeden z tych pojazdów, które zdecydowanie lepiej wyglądają na żywo niż na zdjęciach.

2,0 Turbo to już klasa premium?

Jednak nic nie jest bez wad. Mi przeszkadzają dwie rzeczy. Pierwszą jest brak tej magii w dźwięku silnika, jak była obecna w jednostkach sześciocylindrowych. Nie zrozumcie mnie źle – jak na dwulitrowe turbo jest naprawdę nieźle. Ale, no właśnie, czy taki silnik w aucie przekraczającym grubo 200 000 złotych jest naprawdę premium? Volvo w XC 90 twierdzi, że tak, a BMW na szczęście daje wybór w postaci mocniejszych jednostek sześciocylindrowych.

Drugą jest niestety zużycie paliwa. Nie spodziewałem się, że auto w tej konfiguracji będzie oszczędne i nie sądzę, by nabywca aż tak tego wymagał. Problemem jest jednak zasięg, bo paliwo ze zbiornika ucieka dość szybko, co bywa irytujące zwłaszcza w trasie. Przyznaję, że po mieście jeździłem bardzo delikatnie, do czego to auto wręcz zachęca. Po kilku dniach zrozumiałem, że nie zejdę w typowo miejskiej eksploatacji poniżej 14 l/ 100 km – po prostu nie ma jak. Łatwo za to zwiększyć zużycie o kolejnych kilka litrów, gdy tylko korzysta się z potencjału silnika.

Wszystkie charakterystyczne elementy nadwozia są na swoim miejscu i nawiązują do wszystkich innych aut z niebiesko-białym śmigłem na masce.

Na autostradzie, przy stałej prędkości 140 km/h, X4 28i zużywa 11,5 litra na każde sto kilometrów. Niestety im szybciej, tym to zużycie gwałtowniej wzrasta. Dlatego nie polecam tego silnika do szybkich przelotów po niemieckich autostradach – można wtedy zatęsknić za dieslem. Po pokonanej trasie liczącej ponad 700 kilometrów średnie zużycie wskazywało 11 litrów.

BMW nieco inne niż zawsze

Większe niezdecydowanie występuje w kwestii zawieszenia i układu kierowniczego. Przełączenie trybu pracy na Sport powoduje utwardzenie zawieszenia, ale układ kierowniczy dalej jest stanowczo zbyt miękki do dynamicznej jazdy. Widać, że zawieszenie jest bardzo pewne, ale trudno zaufać całemu samochodowi, gdy nie czujemy pewności w pracy układu kierowniczego.

Wygodne, przemyślane, ale czy ładne?

Swoje zdanie ma również napęd xDrive, który zapewnia stabilność, ale trudno w jego pracy upatrywać frajdy z jazdy. Przyznam, że zaskoczony byłem tym, jak bardzo X4 potrafi być podsterowne (tak, to nie błąd!) w pierwszej fazie zbyt szybko pokonywanego zakrętu. Później gwałtownie zmienia się rozdział napędu i auto się stabilizuje, jednak trudno mieć z tego jakikolwiek ubaw.

Niezłe wnętrze, ale nie bez wad

Wnętrze zostawiłem na koniec, bo stosunkowo trudno mi wydać jednoznaczny werdykt. W długiej podróży okazało się bardzo wygodne i funkcjonalne, czyniąc z X4 doskonały samochód na trasy. Opcjonalne, sportowe fotele są doprawdy świetne. Wnętrze ma dużo schowków, w tym bardzo wygodne zagłębienie pomiędzy dźwignią zmiany biegów, które mieści jednocześnie kluczyk, portfel i telefon.

Z tyłu, biorąc pod uwagę rodzaj nadwozia, jest zaskakująco dobrze – bez trudu zmieścimy tam dwójkę pasażerów. Miejsca na nogi jest sporo, a nad głową będzie wystarczająco dla pasażerów o wzroście do około 180 cm. Minusem jest jedynie to, że ze względu na obniżenie foteli nie podtrzymują one ud, co może doskwierać w dłuższej podróży. Z funkcjonalnością nie jest źle, o czym świadczyć może 500-litrowy bagażnik, wyposażony dodatkowo w listwy do mocowania ładunku.

Wnętrze testowego X4 zdominował zapach eleganckiej, brązowej skóry. Nie wszędzie jest naturalna – taka jest głównie tam, gdzie rzeczywiście jakość skórzanej tapicerki ma znaczenie. Za to np. boczki foteli czy podłokietnik wykonane są z jej sztucznego odpowiednika. Klimat we wnętrzu psują tylko dwie rzeczy. Pierwszą jest sama kierownica, która jest zbyt cienka (zwłaszcza jak na standardy BMW) i wykonana ze skóry dość dyskusyjnej jakości, na pewno nie takiej, jakiej oczekiwałby nabywca tak drogiego auta. Drugą jest sam projekt deski, który ma już kilka lat na karku i powoli zaczyna wyglądać nienowocześnie. Nie mam nic do tradycyjnych zegarów, czy świetnego systemu iDrive, ale przydałby się lekki powiew świeżości. W końcu X4 to teoretycznie nowy model, więc deska z X3 średnio mu pasuje.

Widać wyraźnie, że projekt deski rozdzielczej ma już kilka ładnych lat.

X3 czy X4 — które kupić?

Pod względem kosztów każde porównanie byłoby trochę naciągane, bo trudno znaleźć konkretnego konkurenta. Można natomiast zadać sobie pytanie czy warto kupić X4, jeśli myślało się o X3? Różnica w cenie dla tego silnika to 18 600 zł, co przekłada się na auto znacznie atrakcyjniejsze i młodsze wizualnie, którego funkcjonalność jest wystarczająca dla większości potencjalnych nabywców.

Czy 28i to dobry wybór? Może nie doskonały, ale warto pamiętać, że mocniejsze X4 35i to wydatek 256 300 zł (43 900 zł dopłaty), a X4 30d to 255 200 zł (42 800 zł dopłaty). Jest to dobry wybór dla osób poszukujących ciszy i komfortu, bo koszt początkowy mocniejszego diesla nigdy się nie zwróci w różnicy na paliwie. Dla wielu atrakcyjniejsza będzie wersja X4 20d z ceną 189 000 złotych. To jednak wybór z rozsądku, bo 28i jest od niej znacznie lepsza, tylko niestety swoje pali.

Samo BMW X4 to auto udane, stanowiące ciekawe uzupełnienie dotychczasowej oferty marki. Łączy wysoki komfort z podróżowania z przyjaznością użytkowania i dobrą dynamiką. To bardzo dobry samochód, ale niekoniecznie dobre BMW.

Plusy:

Dynamika w całym zakresie prędkości
Komfort jazdy, dobre resorowanie
Cisza w kabinie
Zaskakująca zwrotność
Przemyślane i wygodne wnętrze
Atrakcyjna stylizacja nadwozia

Minusy:

Zużycie paliwa, niski zasięg
Twarde opony typu Run on Flat
Szum powietrza przy wysokich prędkościach
Zaledwie przeciętny (jak na standardy BMW) układ kierowniczy
Nie do końca przewidywalna praca napędu 4×4
Kilka wpadek wykończenia

Ogólna ocena samochodu:

7/10

BMW X4 xDrive 28i — zdjęcia

BMW X4 xDrive 30d — test

BMW w ostatnich latach mocno rozszerzyło ofertę crossoverów, a najnowszym z nich jest BMW X4. Nie da się ukryć, że to mniejszy brat bardzo popularnego…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowe Renault Kadjar 1,6 dCi 130 4WD i Espace 1,6 TCe EDC 200 - test, opinia, spalanie, cena Nowe MINI 3d John Cooper Works - test, opinia, spalanie, cena Nowa Toyota Auris 1.6D-4D TS i 1.2T - test, opinia, spalanie, cena Ford Focus Kombi 1,5 TDCI Titanium - test, opinia, spalanie, cena Peugeot 308 GT 1.6 THP 205 - test, opinia, spalanie, cena Nowy Peugeot 208 1,2 110 KM Allure - test, opinia, spalanie, cena Nowa Toyota Avensis Touring Sports (2015) 1,6 D-4D & 2,0 D-4D - test, opinia, spalanie, cena Nowe Volvo XC90 T6 2,0 320 KM AWD (2015) - test, opinia, spalanie, cena Opel Karl 1,0 EcoTec - test, opinia, spalanie Dacia Duster Blackstorm - test [wideo] Audi Q3 Sport 2.0 TFSI quattro S line - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Jetta 2.0 TDI BlueMotion Highline - test, opinia, spalanie, cena Audi A7 Sportback 3,0 TFSI S-Tronic quattro - test, opinia, spalanie, cena Mazda CX-3 1.5 SKY-D 105 KM FWD - test, opinia, spalanie, cena Kia Carens 2.0 GDI 166 KM AT - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen e-Golf - test, opinia, cena Ford Mustang 2,3 EcoBoost Convertible i 5,0 V8 Fastback - test, opinia, spalanie, cena Nowa Škoda Superb 2.0 TDI (2015) - test, opinia, spalanie, cena Nowe Fordy Grand C-Max i S-Max - test, opinia, spalanie, cena Audi A6 3,0 TDI Tiptronic quattro: Avant vs allroad - test, porównanie, opinia, spalanie, cena BMW X3 xDrive 30d - test, opinia, spalanie, cena Fiat Panda Cross 4x4 – test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Corsa 1.0 Turbo - test, opinia, spalanie, cena Pięciodrzwiowe Mini Cooper S - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Škoda Fabia Combi w wersji Drive: czy zachęca do jazdy? Ford Fiesta 1.0 EcoBoost: miejskie auto, którym chce się jechać w trasę