Mazda RX-8 [z drugiej ręki]

2005 Mazda RX-8

2005 Mazda RX-8

Wszyscy doskonale znają Mazdę. Każdy pamięta tego japońskiego producenta z takich wynalazków jak chociażby unoszone do góry przednie reflektory czy drzwi bez ramek modelu 323. Mazda zawsze starała się robić samochody w bardzo subtelnym i często niedocenianym stylu. Taka również jest Mazda RX-8, czteromiejscowe coupe z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Japonia to kraj niezwykle inteligentnych ludzi, co doskonale widać po samochodach produkowanych na tamtym terenie. Mamy Toyotę, która uchodzi za producenta całkowicie bezawaryjnych aut, a z jej fabryki wyjeżdżają takie pozycje jak Corolla czy bardzo nowoczesny i zdaniem wielu osób ekologiczny Prius. Jest także Honda, która dopracowuje do perfekcji swoje jednostki napędowe i buduje naprawdę solidne pojazdy.

Od zawsze, nieco w cieniu tych dwóch producentów, kawałeczek za Nissanem, stała Mazda. Mazda nie musiała stać z przodu, bo i tak każdy ją doskonale znał, niestety na starym kontynencie problemem producenta z Hiroshimy był brak zaufania klientów. Doceniali oni ciekawe pomysły Mazdy, ale w ogóle nie brali ich pod uwagę przy zakupie auta. Dokładnie tak samo było z modelem RX-7, dwudrzwiowym coupe z silnikiem wankla.

Kiedy więc na początku XXI. wieku Mazda zabierała się za stworzenie następcy tego auta, cel był prosty - pojazd musiał mieć w sobie coś, co przyciągnie większe grono klientów. W przypadku coupe można postawić na kilka czynników: niższą cenę, większą moc, Mazda jednak zaskoczyła wszystkich chcąc zrobić bardziej praktyczne auto. Jednak RX-8 musiała nadal zachować najcenniejszą cechę wszystkich Mazd, niezwykłą subtelność.

Znaleźć ją można w każdym centymetrze karoserii. Wszystko zaczyna się od przedniej maski tworzącej zadziorny, ale bardzo łagodny nosek. Reflektory zostały usytuowane na przetłoczeniach, które przechodzą w nadkola, co dodaje stylistyce odrobiny charakteru. Z boków na uwagę zasługują drzwi, które nie są wcale tak duże jak w przypadku innych aut z nadwoziem coupe, co ułatwia wsiadanie oraz wysiadanie z pojazdu na zatłoczonych parkingach.

Tutaj ujawnia się największy atut Mazdy, którego pozbawieni są wszyscy konkurenci. Otóż RX-8 jest czterodrzwiowym coupe. Tylne drzwi, otwierane "pod wiatr" nie są zbyt duże, jednak z łatwością da się dzięki nim zająć pozycję na tylnych fotelach. Po zamknięciu auta jedynie osoby, które znają Mazdę, będą wiedziały, że to czterodrzwiowy pojazd. Świetne rozwiązanie, które dodaje kilka punktów praktyczności.

Zobacz również: Mazda MX-5 2.0 SkyActiv-G - dźwięk wydechu

Tył RX-8 to światła nawiązujące trochę do lamp w stylu lexus look z okrągłymi elementami, które odwołują się nie tylko do flagi Japonii. We wnętrzu także łatwo odnaleźć "owalne" smaczki. Wszystko to ma nawiązywać do umieszczonej z przodu jednostki napędowej. Zamiast decydować się na turbodoładowany czterocylindrowy motor czy bardziej ospałe, ale lepiej brzmiące V6, Mazda po raz kolejny zrobiła to po swojemu.

Mazda wstrzymuje rozwój silników Wankla

Pod maskę modelu RX-8 trafił silnik rotacyjny opatentowany przez Felixa Wankla. W momencie rozpoczęcia produkcji w 2003 roku Mazda była jedynym producentem na świecie wykorzystującym ten system i prawdę mówiąc jest nim do dziś. Zamiast kilku cylindrów, zaworów i wałka rozrządu, sercem jednostki napędowej są dwa wirujące tłoki przypominające kształtem trójkąty.

Zaletą tego rozwiązania jest to, że ze stosunkowo niewielkiej pojemności silnika 1,3 litra, udało się uzyskać początkowo 192, a później nawet 231 koni mechanicznych. Mało tego, konie pochodzące z jednostki Renesis są nafaszerowane sushi, w którym zamiast wasabi zastosowano chrzan z metaamfetaminy. Kiedy w aucie z silnikiem V6 zmienia się bieg przy 6–7 tysiącach obrotów na minutę, RX-8 dopiero budzi się do życia, a maksymalna moc uzyskiwana jest przy 8200 obr/min., w przypadku jednostki o mocy 231 KM. Efekty tego widać po zablokowaniu prawej nogi w kolanie. Pierwsza setka już po 6,4 sekundy, prędkość maksymalna blisko 240 km/h.

Całość można kręcić nawet powyżej 9 tys. obr./min. co sprawia niesamowicie wiele frajdy, a przy okazji ułatwia codzienną eksploatację. Kiedy kierowca wraca zmęczony po pracy i marzy tylko o tym żeby napić się piwa, sprawdzić nowości na Autokulcie, obejrzeć serial i iść spać, Mazda zamienia się w bardzo potulnego labradora, który nie przegryzie aorty pociechom przy pierwszej możliwej okazji. W razie potrzeby wnętrze Mazdy otuli podgrzewanymi siedzeniami, skórzaną tapicerką i systemem audio od Bose.

Zupełnie inaczej jest jednak na torze wyścigowym. Rewelacyjna jednostka napędowa, świetnie zestrojone zawieszenie i pewny układ kierowniczy pozwalają robić z autem wszystko co tylko się chce. Każdy zakręt można pokonywać na tyle różnych sposobów, a Mazda wybaczy każdy błąd i pozwoli wyjść nawet z tak nadsterownego poślizgu, w którym w innych autach ze schowka powoli wysuwa się czarny kaptur i ostrze kosy.

Niestety RX-8 ma także kilka wad. Poza stylistyką, która nie każdemu może przypasować do gustu, jest jeszcze jednostka napędowa, która pije benzynę szybciej niż gruby Bawarczyk kufel piwa na Oktoberfest. Sporo mówiło się także o awaryjności, chociaż w przypadku RX-8 z jednostką napędową nie ma większych problemów. Rekomendacji warto szukać w raportach bezawaryjności oraz na liście najlepszych silników na świecie, bowiem w 2003 roku Mazda zgarnęła tę nagrodę właśnie ze swoim Wanklem.

Mazda RX-8 jest prawdziwym unikatem na rynku tańszych coupe i wcale nie wymaga tak wielu wyrzeczeń, zwłaszcza biorąc pod uwagę praktyczną stronę tego modelu. Wybór na rynku wtórnym jest całkiem spory, za egzemplarze ze słabszą jednostką o mocy 192 KM w wersji przed faceliftingiem, który miał miejsce w 2009 roku, zapłacimy nawet nieco poniżej 30 000 zł. Dla leniuchów Mazda skonstruowała skrzynię automatyczną z łopatkami do zmiany przełożeń umieszczonymi za kierownicą, jednak czy warto pozbawiać siebie przyjemności obcowania z pedałem sprzęgła?

Mazda RX-8 poległa przez Euro 5

Żona i teściowa wiedzą o tym, że pod maską działa silnik o pojemności 1,3 litra. Dzieci przekonały się, że fajna bryka którą jeżdżą w Need for Speed jest czterodrzwiowa. Pracownicy stacji benzynowej znają Twoje imię. Koledzy z pracy wiedzą, że to silnik Wankla, zostający w tyle na światłach inni kierowcy przekonali się, że to naprawdę szybka Mazda RX-8, a tylko Ty wiesz, że kosztowała tyle co dwuletnia Toyota Yaris.

Ceny wybranych części zamiennych:

  • Drzwi przednie — 650 zł
  • Drzwi tylne — 600 zł
  • Rozrusznik — 1100 zł
  • Przewody zapłonowe — 449 zł
  • Tarcze hamulcowe przednie — 553 zł
  • Klocki hamulcowe przednie — 84 zł
  • Amortyzator tył — 280 zł
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Samochody używane:

Używany Fiat Bravo II 1,4 T-Jet [2007-2009] – włoski Golf za 2/3 ceny Używany Jeep Wrangler YJ (1987-1995) – poradnik kupującego Używany Volkswagen Passat B5 (1996-2005) - poradnik kupującego Czy warto kupić tanią terenówkę? – poradnik kupującego Używana Mazda 6 II 2,0 MRZ-CD (2008-2012) – poradnik kupującego Rodzynki z rynku wtórnego – japońskie youngtimery Sensowne auto za 5000 zł – Mazda [część 9] - poradnik kupującego Używany Ford Fiesta Mk7 1,25 Duratec (2008-2012) - poradnik kupującego Używane Renault Mégane II 1,5 dCi [2002-2008] – poradnik kupującego Rodzynki z rynku wtórnego – perełki spod znaku GTI Używany Peugeot 407 1,6 HDI [2004-2010] – czy warto kupić francuza? Sensowne auto za 5000 zł na L [część 8] Rodzynki z rynku wtórnego – bawarskie perełki Używany UAZ 469B (31512) – terenówka dla konesera Sensowne auto za 5000 zł – Kia [część 7] Używany Ford Mondeo Mk4 2,0 TDCi (2007-2009) – czy już poprawiony? Sensowne auto za 5000 zł na H [część 6] Używany Ford Mondeo Mk3 2,0 TDDi/TDCi (2000-2007) – ryzykowny zakup? Używana Honda Accord VIII 2,0 VTEC (2008-2011) Używana Honda Accord 2,2 i-CTDi (2003-2008) Sensowne auto za 5000 zł – Ford [część 5] Używana Honda Accord Type-R (1998-2002) Dowiedz się, co kupujesz – układy napędowe i zawieszenie [część 2] Używany Opel Zafira I OPC (2000-2005)

Popularne w tym tygodniu:

Nowszy nie zawsze lepszy. Modele, które warto wybrać pomimo starszej generacji WP Pomaga: Tanie i duże kombi za 5000 zł WP Pomaga: używany samochód do kwoty 30 tys. zł dla alpinistki