Więcej, czyli co nowe BMW serii 3 mówi o współczesnej motoryzacji
Więcej, czyli co nowe BMW serii 3 mówi o współczesnej motoryzacji
BMW pokazało kolejną generację auta, które za dwadzieścia lat stanie się popularnym wyborem wśród młodzieży driftującej pod marketem. Trójka to również doskonały papierek lakmusowy współczesnej motoryzacji. Co więc nam mówi?
Elektryk i spalinówka nie muszą się różnić (przynajmniej z zewnątrz)…
Ryzykowna decyzja podjęta przez BMW lata temu jednak się opłaciła – modele mają wyglądać tak samo, niezależnie od oferowanego w nich napędu. Mercedes bardzo przejechał się na samochodach o kształcie agresywnej kostki mydła (EQE, EQS), Audi przemeblowało całą gamę, by liczby parzyste oznaczały modele elektryczne, a nieparzyste – spalinówki. Klienci w ogóle nie rozumieli tej zmiany, ja miałem wrażenie, że ludzie z Audi też. Teraz konkurencja posypała głowy popiołem, a BMW szykuje się do wprowadzenia napędu wodorowego w BMW X5.
DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
… bo to dwie zupełnie inne płyty podłogowe (jak w Mini)
Jednak spalinowa "trójka" elektrycznemu i3 nierówna, bo to tak naprawdę dwa różne auta. Elektryczne i3 powstało na zupełnie nowej platformie Neue Klasse, podczas gdy wersja spalinowa to bardzo mocno zmodyfikowana płyta poprzednika. Klient i tak nie zauważy różnicy, a ułatwia to optymalizację kosztów. No i można uniknąć sytuacji, gdzie projektowanie auta będącego spaliniakiem i elektrykiem staje się koszmarem (patrz nowe, spalinowe Cayenne).
Nowe BMW serii 3 nie będzie wyposażone w silniki Diesla i podejrzewam, że jest to po prostu zwykła decyzja wynikająca z tabelki w Excelu. Silniki benzynowe za to trzymają się dużych pojemności (mamy trzylitrową, rzędową szóstkę), choć wymagają nie lada fikołków inżynieryjnych, by zadowolić unijnych komisarzy. Turbiny twin-scroll, moduł rozrusznika-alternatora, regulacja czasu i wzniosu zaworów, a nawet specjalne komory w głowicach zapalające mieszankę równomiernie wskazują, że silnik benzynowy nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Nie musisz mieć pełnej "eMki" by zrobić sobie kuku
Na pełnoprawne M3/M4 jeszcze poczekamy, ale już teraz wersja M350 ma 443 konie mechaniczne i zapewnia sprint do setki na poziomie 4,1 s. Uważam, że wszystko przyspieszające poniżej 5 sekund do setki w rękach przeciętnego kierowcy jest zagrożeniem. No ale klient płaci, klient wymaga, a jeśli brakuje mu umiejętności, auto ma też elektroniczny tryb driftu (to znaczy będzie miało, bo aktualizację będzie można pobrać w 2027 roku).
Lżej już nie będzie
Spalinowe BMW serii 3 M350 xDrive waży 1935 kilogramów. To 135 kg więcej niż poprzednie M340. Większa waga to większe spalanie, a to oznacza większą emisję dwutlenku węgla, więc potrzebę kolejnych rozwiązań technicznych podnoszących masę. Ktoś tu wpadł w błędne koło…
Mateusz Lubczański
Dziennikarz motoryzacyjny z wieloletnim doświadczeniem w mediach, zarówno w prasie, jak i w Internecie. Czy trzeba dodawać, że jego publikacje są liczone już w tysiącach, a nie setkach? W swoich publikacjach często porusza tematykę elektromobilności oraz sytuacji rynkowej w Polsce i na świecie. Jeździł zarówno na kole podbiegunowym, jak i po pustyni Namib. Gdyby nie cztery kółka, opowiadałby o grach komputerowych albo jednośladach.