Po ostatnich wypadkach na przejazdach kolejowych rząd postanowił zaostrzyć kary dla kierowców. Postęp prac jest naprawdę szybki: o pozytywnym zaopiniowaniu przez Radę Ministrów nowelizacji i pierwszym czytaniu pisaliśmy zaledwie miesiąc temu. Teraz projekt doczekał się ostatecznego głosowania w Sejmie.
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta Wrzechstronności
Projekt zakłada znacznie surowsze kary za nieodpowiedzialne zachowanie na przejazdach kolejowych. Oprócz mandatu (za wjazd za opuszczone lub opuszczające się zapory lub sygnalizator wyświetlający czerwone światło grozi teraz 2 tys. zł i 15 pkt karnych) kierowcy lekceważący przepisy będą musieli liczyć się z czasową utratą uprawnień. Zgodnie z przyjętym projektem kierującemu zostanie zabrane prawo jazdy na 3 miesiące, jeśli dopuści się:
- objeżdżania opuszczonych zapór lub półzapór na przejeździe kolejowym, wjeżdżania na przejazd kolejowy, jeżeli opuszczanie zapór lub półzapór zostało rozpoczęte lub podnoszenie ich nie zostało zakończone;
- wjazdu na przejazd kolejowy za sygnalizator lub za inne urządzenie nadające sygnały, przy sygnale czerwonym, czerwonym migającym lub dwóch na przemian migających sygnałach czerwonych;
- wjeżdżania na przejazd kolejowy, jeżeli po jego drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.
Oprócz tego projekt zakłada, że w razie doprowadzenia do katastrofy w ruchu lądowym sąd obligatoryjnie orzeknie zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres przynajmniej 3 lat. W przypadku sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym (ale niedoprowadzenia do niej), okres ten wyniesie przynajmniej rok.
Budujący jest fakt, że posłowie niemal jednogłośnie przyjęli wspomniany projekt. Za jego przyjęciem zagłosowało 422 posłów, przeciw 5, a 2 wstrzymało się od głosu. Jednocześnie odrzucona została poprawka Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus, który proponował, by czasowe zatrzymanie uprawnień groziło także za wjeżdżanie na przejazd kolejowy bez zachowania szczególnej ostrożności, gdy przejazd ten nie jest wyposażony w zapory lub sygnalizację. Tu więc na razie kary pozostaną bez zmian.
Teraz projekt zostanie skierowany do Senatu i, jeśli tam zostanie przyjęty, trafi na biurko Prezydenta. Zgodnie z zapisem nowe kary zostaną wprowadzone w życie 14 dni po ogłoszeniu ustawy.
Przejazdy kolejowe pod pilnym okiem kamer
Chociaż wiele przejazdów kolejowych objętych jest monitoringiem, to tylko na 10 z nich wykroczenia rejestrowane są automatycznie za pomocą systemu Red Light, nad którym czuwa Główny Inspektorat Transportu Drogowego, a właściwie podległe mu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Oznacza to, że kamery samodzielnie wykrywają wykroczenie, które najczęściej kończy się nałożeniem mandatu.
Jak donosi Tomasz Budzik z portalu Interia Motoryzacja, wkrótce w tej kwestii może nas czekać rewolucja. Zauważył on bowiem, że Stanisław Bukowiec, sekretarz stanu w resorcie infrastruktury, przy okazji prezentacji nadchodzących zmian wspomniał w Sejmie o planowanej rozbudowie systemu automatycznego nadzoru oraz możliwości wykorzystania już istniejących na przejazdach kamer do karania kierowców.
Będziemy ten system rozbudowywać, te działania już zostały rozpoczęte, również wykorzystując system kamer użytkowanych przez PKP PLK. Te kamery już są sprawdzane. W tej chwili mają zakres nadzoru nad przejazdami bez automatycznego zapisywania naruszeń. Będzie przez nas i przez PKP PLK sprawdzane, jaka część tych kamer będzie mogła zostać dostosowana do systemu automatycznego.
Stanisław Bukowiec, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury
Jak podkreśla Tomasz Budzik, PKP PLK za pomocą wspomnianych kamer nadzoruje dziś 2,8 tys. przejazdów. Nawet jeśli udałoby się przystosować tylko część z nich i tak stanowiłoby to sporą zmianę.