Nagrywanie policjanta podczas interwencji. O potencjalne kłopoty nietrudno

Smartfony sprawiły, że więcej osób nagrywa interwencje policjantów – o ile jedni robią to ze względów bezpieczeństwa, o tyle inni – prowokacyjnie. Samo nagrywanie funkcjonariusza na służbie jest co do zasady dozwolone, ale granice wyznacza m.in. to, czy nie przeszkadzamy w czynnościach. Należy też uważać na słowa.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja
Marcin Łobodziński

W sprawie rejestrowania policyjnych czynności nie da się udzielić prostej odpowiedzi w postaci "można" albo "nie można". Trzeba rozdzielić kilka kwestii: samo nagrywanie, zachowanie osoby filmującej w trakcie interwencji, a także zupełnie odrębny temat, czyli późniejsze rozpowszechnianie materiału.

Policjanta można nagrywać

Funkcjonariusza publicznego pełniącego służbę wolno nagrywać bez pytania o zgodę i bez żadnych "uprawnień" w rodzaju legitymacji prasowej. Obywatel może rejestrować interwencję policyjną choćby po to, by zabezpieczyć dowody. Warunek jest jeden: nagrywanie nie może utrudniać przebiegu interwencji.

W praktyce ryzyko nie zawsze dotyczy samego trzymania telefonu. Problem może pojawić się wtedy, gdy osoba filmująca zacznie formułować komunikaty mogące zostać odebrane jako nacisk na policjanta.

Przykładowo: uruchomienie kamery i jednoczesne zapowiedzi, że nagranie zostanie "wrzucone do internetu" albo "wysłane do mediów", mogą zostać potraktowane jako groźba lub próba zmuszenia funkcjonariusza do zaniechania czynności. To przestępstwo z art. 224 Kodeksu karnego, zagrożone karą nawet do 3 lat pozbawienia wolności.


WIDEO
Pierwsza jazda nowym Audi Q7: było nam czekać 12 lat

Pomylenie funkcji

Często mylone są dwie sprawy: status policjanta jako osoby pełniącej funkcję publiczną i sytuacja osoby prywatnej, która filmuje interwencję. To nie są te same zasady działania.

Policjant nie może "zakazać nagrywania" tylko dlatego, że sobie tego nie życzy – do takiego zakazu musiałby mieć wyraźną podstawę prawną. Z drugiej strony osoba nagrywająca nie ma obowiązku podporządkowania się zakazowi, którego przepisy nie przewidują.

Różnica wynika z podstawowej reguły: funkcjonariusz w trakcie służby może podejmować wyłącznie działania, na które pozwala mu prawo, natomiast obywatel – co do zasady – może robić wszystko, czego prawo nie zabrania. Ten podział bywa w praktyce źródłem nieporozumień.

Publikacja nagrania? Nie zawsze jest to dozwolone

Rejestrowanie interwencji to jedno, ale udostępnienie materiału dalej to osobna kwestia. Wizerunek jest dobrem osobistym chronionym na podstawie art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, niezależnie od tego, czy dana osoba jest policjantem, czy nie.

Nagranie z udziałem funkcjonariusza można upublicznić zgodnie z prawem w dwóch sytuacjach: gdy policjant wyrazi zgodę na publikację albo gdy materiał zostanie przygotowany tak, by funkcjonariusza nie dało się rozpoznać – ani po wyglądzie, ani po głosie.

Dodatkowo przepisy prawa prasowego wskazują, że rozpowszechnianie wizerunku co do zasady wymaga zezwolenia osoby utrwalonej na nagraniu. Jest jednak wyjątek: dotyczy osób powszechnie znanych, jeśli wizerunek zarejestrowano w związku z wykonywaniem przez nie funkcji publicznych.

Warto przy tym pamiętać, że "osoba powszechnie znana" to nie to samo, co funkcjonariusz publiczny. Szeregowy policjant zwykle nie spełnia tej przesłanki, więc samo to, że działa na służbie, nie wystarcza, by bez jego zgody swobodnie publikować nagranie. Aby skorzystać z wyjątku, muszą być spełnione oba warunki jednocześnie.

Zgoda nie jest natomiast konieczna, gdy utrwalony wizerunek stanowi jedynie element większej całości – przykładowo, jeśli nagrywana jest impreza masowa, protest czy zamieszki, a policjant pojawia się w kadrze jedynie "przy okazji", jako fragment szerszej sceny.

Wrzucenie do internetu nagrania pokazującego policjanta na służbie – bez jego wiedzy i bez spełnienia powyższych warunków – może skończyć się sporem cywilnym, w tym żądaniem zadośćuczynienia.

RODO nie chroni policjanta

Jeżeli rejestrowanie działań funkcjonariusza podczas interwencji ma służyć celom prywatnym, np. zebraniu materiału dowodowego na potrzeby sporu sądowego, to taka czynność nie podlega przepisom RODO. Wynika to z art. 2 ust. 2 rozporządzenia, który w takim przypadku wyłącza zastosowanie tego reżimu.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ