Kierowcy muszą uważać. Leki jak narkotyki dostępne "na każdym rogu"
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła łatwą dostępność leków o mocnym lub niebezpiecznym działaniu. Wśród nich są specyfiki z substancjami, które wpływają na zdolność do kierowania. Efekty mogą być opłakane.
Polska należy do tych europejskich państw, w którym dostęp do leków bez recepty jest dość szeroki. Zdaniem NIK-u w niektórych przypadkach nawet za szeroki. Ma to wpływ również na kierowców. O ile lekarz w momencie przepisywania danego specyfiku może, a właściwie powinien, powiadomić pacjenta o wpływie leku na prowadzenie, to już w aptece zwykle nie ma na to czasu, a ulotki wnikliwie czyta zapewne niewielki odsetek chorych.
W raporcie NIK-u wymieniono leki zawierające pseudoefedrynę, kodeinę oraz dekstrometorfan. NIK interesuje się głównie sprzedażą dużych ilości takich leków i kontrolą nad takim zjawiskiem. Kierowcy powinni jednak pamiętać, że łatwa dostępność leków z tymi substancjami nie oznacza jeszcze, że można je zażywać bez konsekwencji dla sprawności za kierownicą.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Škoda Elroq to pierwszy kompaktowy elektryk marki. Cena zapowiada się atrakcyjnie
Dekstrometorfan (DXM) jest pochodną morfiny i skutecznie łagodzi kaszel. Efekty odczuwalne są już po 10 minutach i u dorosłych utrzymują się przez 5-6 godzin. Badania na symulatorach pokazują jednak, że przekroczenie zalecanej dawki 120 mg DXM może powodować senność i zawroty głowy.
Kierowcy muszą zachować ostrożność również przy lekach przeciwbólowych dostępnych bez recepty, jak Polopiryna, Calcipiryna, Piramidonum, Pyralginum, Butapirazol, Pabialgin, Veramid. Przyjmowanie ich w większych dawkach może wpływać na sprawność psychomotoryczną.
Podobnie jest z miejscowym znieczuleniem prokainą czy lidokainą, stosowanym w stomatologii. Te środki mogą zaburzać czynności psychomotoryczne. Pacjent powinien być poinformowany o tym, by nie prowadzić pojazdu przez co najmniej godzinę po znieczuleniu.
Prawdę mówiąc w większej ilości groźna może być również kofeina. Podczas konferencji "Substancje psychoaktywne w ruchu drogowym" zorganizowanej przez Fundację "Wschodzące Słońce" pod patronatem Instytutu Transportu Samochodowego podano przykład motocyklisty, który po spożyciu ośmiu butelek coca-coli, stracił panowanie nad pojazdem i uległ poważnemu wypadkowi. Badania wykazały, że przyczyną była wysoka zawartość kofeiny. To samo może dotyczyć innych napojów zawierających kofeinę, jak "energetyki" czy kawa.