Jetour X50 to nowy SUV za 76 900 zł. Nie chcesz się nim rozbić

Nie wszystko złoto, co się świeci. Choć nowy Jetour wydaje się niezłą okazją, raczej nie podbije rynku. Wszystko przez wyposażenie rodem z początków XXI wieku.

Jetour X50Jetour X50
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | Jetour
Aleksander Ruciński

Marka Jetour obecna na polskim rynku od około roku powoli rozbudowuje swoją ofertę. Do dużych i droższych modeli, takich jak T2, Dashing i X70 w końcu dołącza coś na kieszeń zwykłego Kowalskiego. Problem w tym, że cena nie bierze się znikąd.

X50 to kompaktowy SUV, który ma 4397 mm długości, 1841 mm szerokości, 1654 mm wysokości i 2601 mm rozstawu osi. Auto może też pochwalić się 18,6-centymetrowym prześwitem i przyzwoitym, 398-litrowym bagażnikiem.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Pod maską bez rewelacji, choć tradycjonaliści będą zadowoleni. Jetour postawił bowiem na wolnossącego benzyniaka o pojemności 1,5 litra. Generuje on 113 KM i 143 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Producent nie chwali się czasem sprintu do setki, ale wiemy, że średnie deklarowane zużycie paliwa to aż 8,4 l na 100 km. W trasie raczej nie będzie dużo lepiej, bo manualna skrzynia ma tylko 5 przełożeń.

Alternatywą jest mocniejsza, doładowana jednostka 1.5 T o mocy 143 KM i maksymalnym momencie 230 Nm. Tu dostajemy już 6-stopniowy, dwusprzęgłowy automat. Spalanie? Nieco niższe – 8,2 l na 100 km. Ta wersja kosztuje już jednak 87 900 zł. W porównaniu z bazową oferuje jednak nie tylko mocniejszy napęd, ale i rozsądne wyposażenie, czego niestety nie można powiedzieć o bazowej odmianie.

Rażące braki na liście wyposażenia

Podstawowy wariant za 76 900 zł na pierwszy rzut oka nie wypada źle – są 17-calowe felgi, jest automatyczna klimatyzacja, multimedia z kamerą cofania, bezkluczykowy dostęp, tempomat, a nawet tapicerka ze skóry "ekologicznej". Rysą na szkle są jednak tylko dwie poduszki powietrzne (!) – znacznie mniej niż wymagają przepisy homologacyjne UE. Można więc przypuszczać, że X50, jak zresztą wiele modeli z Chin, nie ma pełnej homologacji i jest oferowany w Polsce na podstawie dopuszczenia indywidualnego.

Jetour X50
Jetour X50 © materiały prasowe | Jetour

Ci, którzy chcą poczuć się w miarę bezpiecznie, muszą wybrać wyższy wariant z mocniejszym silnikiem i dodatkowymi bocznymi poduszkami, kurtynami, a także zestawem systemów wspierających kierowcę.

Co na to konkurenci?

Choć cena bazowego Jetoura X50 wydaje się bardzo atrakcyjna, nie bierze się znikąd. Paliwożerny, wolnossący silnik, 5-stopniowa skrzynia i poważne braki w zakresie bezpieczeństwa mogą być dyskwalifikujące w oczach wielu klientów.

Szczególnie że porównywalne MG ZS (z kompletem poduszek) można mieć obecnie za 72 500 zł. 74 900 zł kosztuje z kolei BAIC 3, choć on również ma tylko dwie poduszki w standardzie.

Jetour X50
Jetour X50 © materiały prasowe

Sprawdzoną, choć nieco mniejszą alternatywą może być Dacia Sandero Stepway, która startuje w cenniku od 71 700 zł. Ma nie tylko doładowany, 110-konny silnik z instalacją gazową bez dopłaty, ale też 6-biegową skrzynię czy komplet poduszek powietrznych. Za 76 400 zł możemy sobie pozwolić na bogatszą wersję wyposażenia Expression, a za 83 300 zł dostaniemy także automatyczną skrzynię.

74 900 zł w wyprzedażowej ofercie kosztuje natomiast Seat Arona z doładowanym silnikiem 1,0 95 KM, 5-biegową skrzynią i wyposażeniem spełniającym wymogi homologacyjne. Biorąc pod uwagę powyższe, Jetourowi nie będzie łatwo przebić się na polskim rynku.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!