Chciał wszystkich wyprzedzić. Poległ na wjeździe do tunelu
Kierowca, który chciał rekordowo szybko pokonać tunel na Północnej Obwodnicy Krakowa, musiał pozostać w nim na dłużej. Do tego przejazd ten był dla niego kosztowny. Cóż, czasami nie da się "szybko, ale bezpiecznie".
Niektórzy sądzą, że ograniczenia prędkości nie są dla nich, a szybki samochód zawsze pozwoli im wyprzedzić każdego na horyzoncie. Bywają jednak sytuacje, gdy prawa fizyki bezwzględnie o sobie przypominają. Tak właśnie było w tunelu w Dziekanowicach na S52, stanowiącej Północną Obwodnicę Krakowa.
W tunelu obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h. Owszem, jest ono restrykcyjne. Właśnie po to, by w podziemnym obiekcie nie dochodziło do wypadków, które w takim miejscu skutkują często ogromnymi zatorami. Kierowca Audi najwyraźniej stwierdził, że znaki go nie dotyczą i wpadł do tunelu z prędkością znacznie przekraczającą tę umieszczoną na znakach.
Choć kierowca oczami wyobraźni zapewne widział siebie mknącego slalomem po poszczególnych pasach i manewrującego ze zwinnością mistrza narciarskiego zjazdu, to prawda okazała się o wiele bardziej banalna. Ryzykowny wjazd do tunelu z manewrem zmiany skrajnie lewego pasa na skrajnie prawy zakończył się sukcesem, ale dwie sekundy później nikomu nie było do śmiechu.
Kierowca Audi napotkał przed sobą trzy zajęte pasy. Choć poruszająca się środkowym ciężarówka była nieco przed jadącymi skrajnymi pasami osobówkami, to przy tej prędkości nawet na suchej nawierzchni niemożliwe okazało się wpasowanie między te pojazdy. Kierowca Audi zorientował się w sytuacji nieco za późno, w efekcie wpadł w poślizg i uderzył w tył ciężarówki. Z filmu wynika, że niemal cudem udało się uniknąć kolizji z dwoma samochodami osobowymi, jadącymi skrajnymi pasami, a w efekcie karambolu.
Wygląda na to, że część kierowców zapomina nie tylko o zdrowym rozsądku, ale też o fakcie, że wszystkie oddane w ostatnich latach tunele są naszpikowane kamerami i wyposażone w zestawy do odcinkowego pomiaru średniej prędkości. Jak widać, nie bez powodu.