Test Mitsubishi Eclipse Crossa: manual to sposób na zmniejszenie zużycia paliwa o 1,5 l/100 km

Jedna rzecz, a potrafi tyle zmienić. Choć nigdy nie uważałem Mitsubishi Eclipse Crossa za złe auto, to nie sądziłem, że może być sporo lepsze, jeśli wybierzemy manualną skrzynię biegów. Wtedy odkrywa talenty, które trudno było dostrzec z automatem i napędem na cztery koła - zwłaszcza w zakresie zużycia paliwa.

Mitsubishi Eclipse Cross wreszcie trafił do testu w tańszej niż topowa wersji. I dobrze, bo jest lepszy.

Mitsubishi Eclipse Cross wreszcie trafił do testu w tańszej niż topowa wersji. I dobrze, bo jest lepszy. (fot. Marcin Łobodziński)

Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 T 2WD Manual — test, opinia

W przeciwieństwie do wielu moich kolegów z branży, uważam Mitsubishi Eclipse Cross za niezłe auto, a skromny bagażnik nie jest tu wielką wadą. Jeśli nie chcesz mieć tej "wady", a nie zależy ci na pseudosportowym wyglądzie, możesz wybrać o ok. 1000 zł droższego Outlandera z innym silnikiem, ale o podobnej mocy.

Większym "problemem" Eclipse Crossa jest jego cena, która – katalogowo – startuje z wysokiego pułapu 98 990 zł. Jeśli chcecie mieć "prawdziwego" SUV-a, czyli z napędem na cztery koła, to musicie wybrać wersję aż za 134 990 zł — nie dość, że bogato wyposażoną, to jeszcze z automatem.

Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 Turbo 4WD CVT: dość konserwatywnych samochodów!

Mitsubishi jest marką przez wielu postrzeganą jako pozostającą trochę z tyłu za konkurencją. Konserwatywne podejście do projektowania samochodów i…

Właśnie takie samochody zwykle przewijały się przez park prasowy i tylko takimi miałem okazję jeździć. W skrócie – samochód bardzo podobny do Outlandera, trochę dynamiczniejszy, ładniejszy w środku (pewnie dla niektórych również z zewnątrz) i — jak przystało na auta tej marki — dość paliwożerny.

Sylwetka Eclipse Crossa przez dwa lata od premiery nie uległa zmianie. Wciąż kontrowersyjne wydaje się wykorzystanie nazwy Eclipse.

A konkretniej to mało ekonomiczny, bo przy zupełnie normalnej jeździe jego turbodoładowany silnik 1.5 spala mniej więcej tyle, co konkurenci. Nie da się też uzyskać dużo niższych wyników, stosując się do zasad tzw. ekojazdy. Za to przy dynamicznej jeździe silnik chętnie wchodzi na poziom powyżej 10 l/100 km.

Jak pokazał egzemplarz testowy, który widzicie na zdjęciach, ten samochód i silnik mają większy potencjał, ale pod jednym warunkiem – rezygnujesz z automatu i napędu 4WD.

Zobacz również: Ford Musang Shelby GT350R - testy w Lommel

Silnik 1.5 T MIVEC znam od dwóch lat, ale zawsze miałem z nim kontakt w połączeniu z automatyczną skrzynią biegów. Teraz wiem, że jest lepszy niż mi się wydawało.

Silnik 1.5 MIVEC bez "dodatkowych obciążeń" pokazuje klasę

O ile napęd S-AWC aż tak bardzo nie obciąża samochodu i napędu (jakieś +60 kg), to automat robi to na swój specyficzny sposób. Przekładnia CVT nie waży więcej, ale ma naturę, której z założenia miała nie mieć.

Teoretycznie bowiem bezstopniowa skrzynia CVT jest najbardziej wydajną przekładnią, ponieważ nie ma zdefiniowanych na stałe przełożeń i może dobrać dokładnie takie, jakie na daną chwilę jest potrzebne. Praktyka pokazuje jednak co innego.

Manualne zarówno skrzynia biegów jak i hamulec postojowy.

Skrzynia Mitsubishi Eclipse Crossa, choć lepsza niż na przykład ta w Outlanderze (chodzi tu bardziej o połączenie z silnikiem turbo niż samą skrzynię), to i tak zachowuje się w sposób, który może przynieść wyłącznie gorsze osiągi – zużycie paliwa i przyspieszenie. Mówiąc w bardzo uproszczony sposób – praca układu napędowego przypomina ślizgające się sprzęgło.

Efekt jest taki, że sam producent podaje spalanie wyższe o 0,4 l/100 km, a przyspieszenie do setki jest na tym samym poziomie. Średnie testowe zużycia paliwa samochodu z napędem 4WD i CVT to 9,6 l/100 km, znacznie przewyższające katalogowe obietnice w postaci 8,2 l/100 km. Tymczasem auto z manualem i napędem 2WD spala średnio 8,1 l/100 km, czyli o 1,5 l mniej! To tylko o 0,3 l więcej niż katalogowo.

Bez tych "dodatkowych obciążeń" w codziennym użytkowaniu tego auta niemal każda moja podróż kończyła się wynikiem od 6,5 do 7,5 l/100 km. Z pominięciem dróg szybkiego ruchu oraz intensywnej jazdy miejskiej. Natomiast moje średnie spalanie w całym teście wraz z pomiarami to 7,7 l/100 km. Z tego większość na krótkich dystansach i bez autostrad.

Deska rozdzielcza ma pewne braki w montażu, ale ogólnie jest w porządku.

Do tego samochód jest zdecydowanie bardziej żwawy niż wersja z automatem. Przyspiesza chętnie już od 1500 obr./min., czego z CVT nawet nie dało się za dobrze sprawdzić. Można by rzec, że dopiero w tym egzemplarzu po raz pierwszy poznałem naturę nowej jednostki Mitsubishi, która zadebiutowała 2 lata temu.

Skąd tak duża różnica w średnim zużyciu paliwa? Przede wszystkim to zasługa stabilnych obrotów – skrzynia CVT powoduje, że gdy jedziemy ze stałą prędkością, przełożenie ciągle się zmienia, a wraz z nim obroty silnika. Zakres przełożeń skrzyni manualnej jest dość duży, co pozwoliło zejść przy prędkości 140 km/h do rozsądnych 2800 obr./min. W aucie jest więc dość cicho. Względem automatu i 4WD — spalanie na autostradzie spadło z 12,2 l/100 km na 9,7 l/100 km. To 2,5 litra, czyli przepaść. Na drodze krajowej spalanie jest niższe o 1,4 litra.

Touchpad po latach wciąż uważam za zbędny gadżet. Dobrze, że ekran jest dotykowy.

Różnica pomiędzy piątym i szóstym biegiem jest niewielka, ale już na piątce można podróżować od ok. 50–60 km/h bez nadmiernego obciążania silnika. To też daje spadek spalania w mieście. Przyspieszanie nie powoduje dużego wzrostu zużycia paliwa, gdyż ten nie wkręca się na wysokie, a nawet średnie obroty.

Z manualem jeździ się bardziej naturalnie i nie zmusza on kierowcy do mocnego wciskania pedału gazu, kiedy potrzebuje dobrego przyspieszenia. Ten silnik — co dopiero teraz jestem w stanie ocenić — jest znacznie lepszy od wolnossącego 2.0.

Z tyłu miejsca jest bardzo dużo

Swoją drogą skrzynia manualna jest rewelacyjna. Precyzja mechanizmu już przy pierwszym kontakcie mnie zaskoczyła. Od listopada nie miałem do czynienia z tak dobrą konstrukcją (konkretnie od testu Forda Focusa ST), choć skok długiego drążka mógłby być mniejszy. Co więcej, świetnie ją zestopniowano, przez co jazda z tym napędem daje zupełnie inne, przyjemniejsze odczucia.

SUV bez napędu na cztery koła?

No i właśnie tu pojawia się problem. O ile w crossoverze napęd na cztery koła wydaje mi się zbędnym dodatkiem do ceny, o tyle w SUV-ie tej wielkości i o takiej prezencji jest nieco inaczej. Jeśli przedni napęd jest naprawdę sprawny, jak na przykład w Nissanie X-Trailu czy Peugeocie 3008, to jeszcze można sobie poradzić. Ale nie w Mitsubishi, które bezradnie stanie w miejscu, gdy jedno z kół straci przyczepność. Kontrola trakcji jest bezradna i samochód, który wygląda dla wielu jak terenówka, okazuje się bezwartościową wydmuszką.

Kiedy auto tak wygląda i ma taki prześwit, to nie chciałbyś się zakopać z byle powodu. A tak może być.

Ogólnie Eclipse Cross jest dobrym autem, z przeciętnym zawieszeniem, które — pomimo bujania nadwoziem przy większym przeciążeniu i dość stanowczego tłumienia drobnych wybojów — daje pewne i bezpieczne prowadzenie. Nie ma obaw o utratę kontroli na łuku czy na wybojach. Wszystko to, działa tak, jak trzeba, póki przyczepność jest dobra.

Kiedy nawierzchnia jest śliska, przednia oś sobie nie radzi. Buksuje lub elektronika tłumi zapał kierowcy. Przy stosunkowo niedużej mocy 163 KM i niedużego momentu obrotowego 250 Nm oraz dużych kół z oponami w rozmiarze 225/55 R18 Eclipse Cross zbyt często traci przyczepność na starcie. Tym bardziej że sprzęgło wręcz wymaga podwyższonych obrotów, by nie zdusić silnika.

Optymalną wersją byłoby 4WD MT, ale takiej — niestety — Mitsubishi nie oferuje. Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Nie tylko w modelu Eclipse Cross, ale także w ASX czy Outlanderze. Jest jedynie konfiguracja 2WD CVT dla wygodnickich. Szkoda, bo wciąż nie zmieniam zdania, że to całkiem dobre auto z nielicznymi wadami, w większości bardzo subiektywnymi, które wynikają raczej z zauroczenia nowocześniej prezentującymi się konkurentami niż z suchych faktów.

Marcin Łobodziński

Moja opinia o Mitsubishi Eclipse Cross 2WD MT:
Eclipse Cross jest przestronnym, nieźle wykonanym i dość wygodnym samochodem dla tych, którym bardziej niż na bagażniku zależy na wyglądzie. Teraz wiem, że najlepszą wersją jest 2WD MT6, bo jeździ się nią znacznie lepiej, a zużycie paliwa jest dużo niższe. Moje doświadczenia z autami tej marki tylko potwierdzają, że o ile nowym koniem pociągowym jest silnik 1.5 Turbo, o tyle skrzynia CVT to wciąż lejce, które tylko go wstrzymują.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Przestronne wnętrze
  • Dynamiczny i ekonomiczny silnik
  • Bardzo dobra skrzynia manualna
  • Bogate wyposażenie standardowe
  • Świetna widoczność (duże lusterka i tylna szyba)

Minusy:

  • Dość wysoka cena
  • Malutki bagażnik jak na wielkość auta
  • Trochę za wysoka pozycja fotela
  • Oślepiająca kontrolka świateł drogowych
Mitsubishi Eclipse Cross 2WD MT

Silnik i napęd:

Objętość skokowa: 1,5 litra  
Moc maksymalna: 163 KM  
Moment maksymalny: 250 Nm  
Skrzynia biegów: 6-biegowa, manualna  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 9,7 s  
Prędkość maksymalna: 205 km/h  
Zużycie paliwa (miasto): -- 8,5 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): -- 5,6 l/100 km
Zużycie paliwa (autostrada): -- 9,7 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 7,8 l/100 km 8,1 l/100 km
Cena:
Model od: 98 990 zł (katalogowa) 89 473 zł (rabat)
Wersja testowa od:  103 990 zł (katalogowa) 94 006 zł (rabat)

Pełne dane techniczne Mitsubishi Eclipse Cross znajdziesz na AutoCentrum.pl

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Test Range Rovera Sport HST. Z nowym silnikiem wysuwa się na prowadzenie Hamann Mirr6r na bazie BMW M6 - test Škoda Yeti 1,8 TSI Experience - rozwiązanie optymalne [test autokult.pl] Nowe Audi A3 - nie ograniczajmy się! Test: Abarth 595 Pista - tylko dla osób naprawdę użądlonych przez włoskiego skorpiona Chevrolet Camaro Coupé V8 6,2 AT [test autokult.pl] Mazda CX-5 2.5 Skyactiv-G: SUV z dużym silnikiem na przekór modzie BMW M2: suma wszystkich legend Dacia Sandero 1,2 LPG Lauréate Black Line2 - auto na kryzys [test autokult.pl] Nowe Audi A1 Sportback: wciąż brak konkurencji Mini Cabrio Cooper S nie ma sensu, ale to nie powstrzyma mnie przed polecaniem go każdemu Nowa Honda CR-V 1.5 VTEC Turbo: daj sobie spokój z minivanem

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda: Rolls-Royce Ghost na ulicach Warszawy. Szary nie musi być skromny Test: Mercedes-Benz 280 CE (C123) - przez 38 lat prawie 11 razy okrążył Ziemię. Przynajmniej w teorii Test: Ferrari Roma pokazuje, że prawdziwa motoryzacja nadal istnieje. Ale dla wybranych Pierwsza jazda nowym BMW Serii 4. Nie patrz na grill. Jak nigdy wcześniej, tu liczy się "wnętrze" Jeździłem nowym BMW M2 CS. To już nie tylko "ten mocniejszy". On jest po prostu opętany Test: Audi A3 Limousine 35 TFSI - byłoby lepsze, gdyby nie normy spalin Test: McLaren 765LT w akcji. Tak brzmi i wygląda 765 KM w akcji na deszczu Test: Mazda MX-30 - choć jest elektrykiem, to chętnie stanę w jej obronie Test: Volkswagen e-up! - elektryczny maluch pełen niespodzianek VW Arteon R-Line Edition - na bogato! No prawie... Test: Volvo V90 Cross Country D5 - już po liftingu, ale jeszcze bez miękkiej hybrydy Test: Ford Explorer - trochę mnie rozczarował, choć zły nie jest. Tylko za drogi