Chorwackie jedzenie - samochodem na wakacje [cz.8]

Chorwacja to trafiony wybór dla wielbicieli odkrywania nowych smaków. Dodatkowo samochód pozwala na podróż między regionami i poznawanie lokalnych specjałów. Chorwacka kuchnia stanowi kolaż kilku innych i zachwyca różnorodnością. Każdy z łatwością powinien znaleźć coś dla siebie.

Nadmorskie promenady i deptaki to miejsca o największym zagęszczeniu restauracji, duża konkurencja nie oznacza jednak, że zawsze wszystko będzie smakować...

Nadmorskie promenady i deptaki to miejsca o największym zagęszczeniu restauracji, duża konkurencja nie oznacza jednak, że zawsze wszystko będzie smakować... (fot. Rafał Warecki)

Daniami o włoskim rodowodzie są risotto, pasty i pizze. Śródziemnomorski styl podkreślają owoce morza skąpane w oliwie z oliwek z dodatkiem natki i czosnku, słynie z nich region Dalmacji i półwysep Istryjski. Bałkańskie smaki można poznać próbując Ćevapčići czy Pljeskavicy. Innymi daniami kojarzonymi z Chorwacją są m.in. Pasticada oraz dania spod Peki. Wpływy różnych kuchni są związane z zawiłą historią nadadriatyckich terenów.

Dojrzewający Pršut i ser Paški to chorwackie specjały, których trzeba spróbować.

Istria i Dalmacja słynie z dań bogatych w owoce morza. Będąc w okolicach północnego wybrzeża warto skorzystać z okazji spróbowania potraw z których słynie ten region, a są nimi między innymi: czarne risotto, risotto z krewetkami czy sałatka z ośmiornicy. W roli przystawki świetnie odnajduje się szynka Pršut, ser Paški lub małe słone sardele. Chorwacja ma bardzo bogaty wybór serów twardych i półtwardych wytwarzanych z mleka owczego, koziego i krowiego. Najsłynniejszy jest wspomniany wyżej owczy ser Paški, który tradycyjnie wytwarzany jest na wyspie Pag. Cena w markecie wynosi około 280 kn za kilogram, natomiast po przeliczeniu cen z menu restauracji koszt potrafił dojść do 540 kn. Warto więc pamiętać, aby w pojedyncze regionalne produkty zaopatrywać się raczej w sklepach.

W wielu miastach Stare Miasto wypełnione jest po brzegi lokalami gastronomicznymi, czasem na placach widać tylko restauracyjne parasole.

Numer jeden w rankingu chorwackich specjałów zajmuje wolno dojrzewająca szynka Pršut. Istnieje wiele odmian w zależności od regionu, można spotkać typ istryjski czy dalmatyński, wszystkie charakteryzują się jednak słodkawym, wykwintnym smakiem. Powstaje ona z wieprzowej nogi, która zakonserwowana solą morską w odpowiedni sposób dojrzewa kilkanaście miesięcy. Pršut wyraźnie przypomina hiszpańską szynkę Serrano, ale jest trochę bardziej słona. Cena w sklepie wahała się od 10 do 20 kn za 100 gramów, w restauracji jest około pięciokrotnie drożej. Wspomniane wcześniej supermarkety znajdują się zazwyczaj na obrzeżach miast, więc bez auta będzie ciężko do nich dotrzeć, a tym bardziej przetransportować zakupy do klimatyzowanego pomieszczenia czy lodówki.

Czarne risotto to lokalny przysmak, nie w każdej restauracji potrafią jednak go dobrze przyrządzić, te na zdjęciu jest zbyt wodniste.

Czarne risotto (crni rižot) powinno zajmować honorowe miejsce na liście dań do spróbowania w Chorwacji. Ma charakterystyczny czarny kolor, który zawdzięcza atramentowi z kałamarnicy i ma specyficzny smak. Mimo intensywnego rybnego zapachu warto się przemóc i spróbować dania, które w smaku jest kremowe i delikatne, z posmakiem morskich specjałów. Warto zwrócić uwagę na konsystencję nie powinno być za rzadkie. Dodatkowo smak można wzbogacić startym serem Grana Padano, który pojawił się razem z zamówieniem i stanowił świetne uzupełnienie całości. Niestety nie we wszystkich lokalach specjał ten potrafią dobrze przyrządzić, dlatego warto zaczerpnąć opinii o restauracji bezpośrednio od Chorwatów. Cena dania w zależności od miejsca waha się od 50 do 100 kn. Podróżując samochodem możemy porównać jego różne interpretacje i polecane dodatki w zależności od regionu kraju.

Poznawanie kulinarnej mapy Chorwacji bez samochodu byłoby po prostu niemożliwe, tylko auto daje możliwość gruntownego sprawdzenia okolicznych lokali gastronomicznych, do których komunikacja miejska po prostu nie dojeżdża.

Zobacz również: Opel Astra - jakie robi pierwsze wrażenie najnowszy kompakt Opla?

Kolejną propozycją, szczególnie polecaną osobom, które preferują łagodniejszy smak może być risotto z krewetkami (scampi rižot). Dobrze przyrządzone potrafi zachwycić kremową konsystencją, w której wyraźnie przebija się smak masła, czosnku i natki pietruszki. Świeże krewetki mają bardzo delikatny przyjemny smak. Razem z domowym białym winem tworzą niezapomniany duet.

Chorwacka pizza ma wiele wspólnego z włoską, w restauracjach przesadzają jednak czasem z grubością ciasta.

Będąc przy daniach włoskich nie można nie wspomnieć o pizzy, która gościła w menu większości odwiedzanych restauracji. Pizza zawsze występowała w jednym standardowym rozmiarze około 30 cm. Ciasto, zależnie od regionu, było zazwyczaj cienkie, na brzegach zawsze chrupiące. Na cieście zawsze znajdowała się obfita warstwa lekko słonego sera. Osoby lubiące pizzę na pewno nie będą rozczarowane. Ceny wahają się od 30 do 60 kn.

Ravioli z sosem truflowo-szparagowym - ceny tego specjału są dużo niższe w polskich knajpach, a serwowane porcje dość duże.

Dość częstą pozycją w menu restauracji jest mariaż makaronu z truflami, w końcu Istria słynie z tych najdroższych grzybów świata. Do najciekawszych dań z udziałem tego smakołyku należy Ravioli. Kwadratowe pierożki z włoskim rodowodem, wypełnione serem w kremowym truflowym sosie w asyście natki stanowiły niezapomnianą kombinację. Warto spróbować, tym bardziej, że koszt takiego zestawu jest niższy niż we włoskich knajpach w Polsce i wynosi około 50 kn za całkiem dużą porcję.

Sałatka z ośmiornicy to po prostu obowiązkowa pozycja liście chorwackich dań. Trzeba jej spróbować.

Będąc tak blisko morza, grzechem byłoby nie spróbować jego owoców. Na szczególną uwagę zasługuje sałatka z ośmiornicy (salata od hobotnice). Talerz zapełniają podsmażone i pokrojone macki ośmiornicy ułożone na pomidorze, cebuli, natce i pokropione oliwą z oliwek. Banalnie prosta kombinacja o świetnym, śródziemnomorskim smaku. Cena sałatki waha się od 55 do 80 kn, co jak na ilość samego mięsa jest naprawdę atrakcyjną ceną. Przepis jest nieskomplikowany, więc dysponując lokalem z kuchnią oraz samochodem można zakupić świeżą ośmiornicę w pobliskim porcie i spróbować swoich sił kulinarnych na chorwackiej ziemi.

W wielu portach można kupić świeże owoce morza i sprawdzić swoje umiejętności kulinarne.

Miłośnikom owoców morza powinny przypaść do gustu również grillowane kalmary, których lekko gorzki smak dobrze przełamuje sok z cytryny. Podawane są z duszonymi ziemniakami i natką. Będąc w temacie wodnych przysmaków można sobie pozwolić też na świeże małże świętego Jakuba, które w Polsce mogą być ciężkie do zdobycia w świeżej postaci. Przegrzebki podawane są zazwyczaj lekko obsmażone z pomidorowym dresingiem. Danie jest dość drogie — około 70 kn za 3 sztuki, ale prezentuje się i smakuje rewelacyjnie. Mając okazję spróbować świeżych małży z Adriatyku nie należy się zastanawiać. Gotowane mule w sosie własnym razem z oliwą i czosnkiem podawane razem z ćwiartką cytryny. Ceny za 0,5 kg razem z muszlami wahały się od 55 do 80 kn. Tak samo jak ośmiornicę, małże można również zakupić na własną rękę, przy odrobinie podstawowej wiedzy będą naprawdę łatwe w przyrządzeniu.

Kalmary to kolejny owoc morza, który w Polsce ciężko kupić w świeżej postaci, a w Chorwacji jest w menu większości restauracji - warto z tego skorzystać.

Chorwacja słynie z dużej ilości gatunków ryb. Bardzo popularnym sposobem przygotowania jest grillowanie. W menu można spotkać takie gatunki jak: zębacz, makrela, miecznik, dorada, sardynka, skorpena czy tuńczyk. Restauracje położone na plaży wydają się idealnym miejscem do sprawdzenia, jak smakują morskie specjały. Tuńczyk, który w Polsce najczęściej widywany jest w puszce może kusić, ale niestety ten gatunek ryby nie jest tłusty i do grillowania raczej się nie nadaje. W przybrzeżnej restauracji grillowano cienkie plastry, które po prostu wysuszyły się na ruszcie. Ryby są dość drogie, więc tym bardziej nie warto tracić pieniędzy na tuńczyka. Ze specjałów rybnych znana jest również zupa rybna (riblja juha). Najlepsze powstają z różnych gatunków ryb. Lekki bulion z kawałkami ryby i ryżu, do którego popularnym dodatkiem jest natka, smakuje nieźle ale również nie prezentuje się wyraźnie na tle innych dostępnych dań. Warto rozejrzeć się za słynnym, ale niezwykle rzadkim chorwackim daniem — gulaszem z węgorza i żaby (Brodet od jegulja i zaba).

Ryby to zazwyczaj drogie pozycje w menu, dlatego lepiej upewnić się u obsługi, czy sposób przyrządzenia będzie nam odpowiadał.

Trudniej o bardziej regionalne dalmackie danie niż dalmatinska Pasticada. Składa się z duszonego mięsa wołowego, dużej ilości sosu i podobnych do kopytek kluseczek gnocchi. Przyrządzanie powinno trwać około dwa dni. Mięso jest marynowane w winno-ziołowej zalewie, po czym gotowane przez minimum pięć godzin. Sos ma słodki posmak, który zawdzięcza figom, suszonym śliwkom, winu i goździkom. Jest to tradycyjne świąteczne danie, warte skosztowania, ale może być tłuste i ciężkostrawne, więc lepiej nie ruszać po niej w dłuższą trasę. Taki obiad może sprawić, że krew odpłynie do zajętego trawieniem żołądka, a kierowca stanie się po nim senny.

Pljeskavica w wersji fast-food podana w bułce na wynos jest dość tłusta i ciężkostrawna, lepiej nie siadać po niej w długą podróż za kółkiem.

Podobnie jest z klasycznymi bałkańskimi daniami popularnymi w Chorwacji. Mowa o Pljeskavicy i Ćevapčići. Pljeskavica to smażony lub grillowany kotlet powstały z grubo zmielonego lub siekanego mięsa mięsa wieprzowego, wołowego lub baraniego (im więcej rodzajów mięsa tym lepiej). Popularne dodatki to ostra papryka, cebula, boczek czy wędzony ser. Z mięsnej masy kształtowane są kotlety wielkości dłoni, które potem trafiają na patelnię. Dobrze przyrządzone są smaczniejsze od ich polskich kuzynów. Danie jest jednak tłuste i bardzo kaloryczne co również dyskwalifikuje je jako posiłek dla kierowcy przed długą trasą. Zazwyczaj podawane jest na talerzu z dodatkami, ale czasem można je spotkać w postaci fast-foodu w bułce, cena waha się od 33do 60 kn.

Ćevapčići to wbrew pozorom ten sam główny składnik co Pljeskavica, tylko z innymi dodatkami.

Ćevapčići, to kolejne danie z bałkańskim rodowodem. Do zmielonego czerwonego mięsa dodaje się cebulę, czosnek, przyprawy i zioła. Istotnym elementem, jest nadanie masie charakterystycznego walcowatego kształtu. Mięso grilluje się lub smaży. Najczęściej podawane jest z plackami pita, ajwarem i cebulą. Można mieć podejrzenie, że w niektórych miejscach oba dania bywają robione z tej samej mięsnej masy. Danie jest równie tłuste, kaloryczne i można je spotkać w postaci fast-foodu. Jego koszt to od 15 do 55 kn za porcję.

Burki z różnym nadzieniem to szybka i smaczna przegryzka w drodze.

Tym co warto polecić kierowcom w trasie jest Burek. Ma rodowód turecki, ale jest mocniej kojarzony z kuchnią bałkańską. Tradycyjny burek to zapiekane ciasto filo (w smaku i w wyglądzie podobne do francuskiego) z nadzieniem. Wnętrze może być mięsne, ziemniaczane, serowe, szpinakowe czy owocowe. Osobom, które przepadają za francuskimi rogalikami i pasztecikami na pewno przypadnie do gustu. Można go kupić w piekarniach, sklepach spożywczych i marketach. Będzie zlokalizowany przy pieczywie. Kosztuje od 4 do 7 kn i służy często jako smaczna przekąska, którą można zabrać ze sobą w drogę – zwróćmy uwagę jednak aby nie nabrudzić zbytnio w aucie kruchym ciastem. Burek razem z herbatą lub kawą może też służyć jako szybkie śniadanie, pamiętajmy, że niezależnie od tego, o której godzinie rozpoczynamy podróż, nie wolno wyruszać w nią na czczo. Co ciekawe mieszkańcy Chorwacji zdecydowanie preferują kawę marginalizując herbaciane napary. Zadziwiająco małym uznaniem cieszy się czarna herbata, przeważają owocowe i ziołowe kombinacje smakowe. Widać to właśnie zwłaszcza podczas śniadań i na sklepowych półkach.

Różnej postaci naleśniki jako street-food? Tak, ale tylko na półwyspie Istria.

Desery nie są w Chorwacji czymś wyjątkowo popularnym. W restauracyjnych menu oraz przy ulicach najczęściej można w spotkać naleśniki i lody. Gałki są drogie, kosztują od 6 do 8 kun, ale są bardzo smaczne i każda z porcji wielkością mogła zawstydzić dwie sprzedawane w Polsce. Zdecydowanie więcej uwagi niż deserom w lokalach poświęca się winom, których rodzaje potrafiły zajmować kilka kart. Lokalne, popularne odmiany grup winogron porastających tereny Chorwacji to: Plavac Mali, Graševina, Malvazija, Maraština czy Žlahtina. Chorwacja słynie również z Rakiji (mocny owocowy alkohol) i likierów. Najsłynniejszym z nich jest przezroczysty Maraschino, który pochodzi z Zadaru i jest wytwarzany zgodnie z tradycyjną recepturą. Mniej znany, ale również zasługujący na uwagę jest lekki likier Teranino. Najpopularniejsze piwa to Karlovacko i Ožujsko. Co ciekawe, bardzo popularne są duże, dwulitrowe, plastikowe butelki. Nie trzeba chyba przypominać o tym, że mimo dopuszczalnego w Chorwacji stężenia alkoholu we krwi na poziomie 0,5 promila nie powinniśmy siadać za kółko mając za sobą piwo, wino lub coś mocniejszego, tym bardziej, że gorący klimat potęguje odczucia po spożyciu.

Restauracje poupychane są w prawie wszystkich wąskich uliczkach Starówek, dzięki temu, że jest ich naprawdę dużo można znaleźć ciekawe miejsca z atrakcyjnymi cenami.

Każde z odwiedzanych przez nas miast cieszyło bogatą ofertą kulinarną. Szczególnie dużo lokali mieściło się w miejscach typowo turystycznych jak stare miasta czy przystanie portowe. Głód można było zaspokoić w restauracjach, barach szybkiej obsługi czy w licznie występujących piekarniach oferujących najróżniejsze burki. Chorwaci mają też bardzo smaczny chleb i bułki. Preferują białą odmianę przypominającą w smaku i wyglądzie bułkę wrocławską. Zakupione pieczywo jest świeże i chrupiące. Za wypieki trzeba jednak zapłacić więcej niż w Polsce.

Na ulicach jest też sporo wspomnianych wcześniej fast foodów. Oprócz tych dobrze znanych z polskich ulic oferujących zapiekanki, hamburgery, hot-dogi i kebaby można spotkać takie, które oferowały Ćevapčići czy Pljeskavicę w wersji na szybko w cenie około 25–30 kn. Dodatkowo niektóre miasta wyróżniały się własnymi trendami. Na istryjskim półwyspie spotkać było można wiele ulicznych naleśnikarni. W Splicie szczególnie częstym widokiem były pizzerie specjalizujące się w sprzedaży kawałków i zrolowanych pizz na wynos. Z kolei okolicach starówki w Dubrowniku bary szybkiej obsługi należały do rzadkości.

Ciekawym miejscem na zakupy oprócz supermarketów są też lokalne targowiska, niestety w większości miast czynne tylko w tygodniu.

W jedzenie można również zaopatrzyć się w supermarkecie. Najczęściej spotykanymi markami sklepów wielkopowierzchniowych w Chorwacji były Konzum, Billa, Kaufland, Lidl czy Spar. Większość z nich czynne jest siedem dni w tygodniu, zdarzają się również warianty 24h. Sklepy najczęstszej usytuowane są na obrzeżach miast, najłatwiej do nich dojechać więc samochodem, a warto bo ceny w marketach pozwalają zaoszczędzić, tym bardziej, że w Chorwacji ceny artykułów spożywczych są wyższe. To w nich warto się wyposażyć w typowo chorwackie specjały jak szynkę Pršut czy różnego rodzaju lokalne sery lub alkohole. Kupując produkty na dłużej (np. aby zabrać do domu) warto mieć ze sobą lodówkę samochodową na 12V, bez niej wszystko szybko się popsuje.

W restauracjach zamawiając danie jesteśmy zdani na umiejętności kucharza, dlatego wybór odpowiedniej restauracji jest kluczowy. Warto zwracać uwagę na popularność restauracji wśród lokalnych mieszkańców. Menu najczęściej podzielone jest na działy tematyczne, często nazwy występują w kilku językach, czasem można nawet spotkać listę dań po polsku. Ceny bardzo różnią się między restauracjami i miastami, dlatego możliwość podjechania samochodem do kilku z nich w celach zbadania oferty może okazać się bezcenna.

Warto odwiedzać lokale, w których jest dużo miejscowej ludności, czasem wyglądają niezbyt ciekawie ale nie wolno się zrażać.

Auto szczególnie się przydaje gdy zaplanowaliśmy pobyt w mniejszej miejscowości, gdzie jedyne obecne dwie czy trzy knajpki nie powinny stanowić o zdaniu na temat chorwackiej kuchni. Nie we wszystkich lokalach można też płacić kartą, dlatego przed zamówieniem warto się upewnić czy istnieje taka opcja i ewentualnie podjechać do najbliższego bankomatu. Ceny jedzenia w restauracjach są zazwyczaj wyższe od tych znanych z Polski. Obiad dla dwóch osób to zazwyczaj wydatek rzędu 200 kn. Miłym zaskoczeniem są natomiast są ceny wina w lokalach, które w najtańszej odmianie potrafi kosztować nawet 60 kn za litr. Do obiadu można zamówić bardzo kwaśną, orzeźwiającą lemoniadę ze świeżo wyciskanych cytryn, do której oddzielne podaje się cukier do samodzielnego dosłodzenia.

Niestety wielu z dań zamieszczanych w przewodnikach nie można było znaleźć na kartach menu w restauracjach. Oprócz tego co przedstawiłem w Chorwacji warto szukać też Soparnika (ciasto), Brudetu (zupa) czy jagnięciny spod Peki (to określenie tradycyjnego sposobu jej przyrządzania). Również warto przyjrzeć się tradycji chorwackich pierników, możliwe, że jest bardziej eksponowana w mniej turystycznych miejscowościach. Ślad po nich stanowiły jedynie świąteczne dekoracje w licznych cukierniach.

Lawenda, granaty, liście laurowe, figi, oliwki, limonki - te i wiele innych roślin z jadalnymi owocami często pełni funkcję krzewów ozdobnych przy ulicach.

Nad wybrzeżem równie często jak w Polsce brzozy i dęby można spotkać rosnące drzewa piniowe, granaty, brzoskwinie, drzewa laurowe, drzewka oliwne i figowce. Zioła takie jak lawenda i rozmaryn stanowią popularny element ogródków ozdobnych. Klimat jaki panuje na wybrzeżu sprawia, że każdy posiłek pozostaje na długo w pamięci. Chorwacka kuchnia oczarowuje różnorodnością i bogactwem potraw, a dzięki mobilności jaką daje samochód można przemierzyć cały kraj w poszukiwaniu ulubionego smaku Adriatyku. Pamiętajmy jednak, aby jako kierowcy nie przejadać się – sprzyja to chęci ustawienia wygodnej pozycji za kierownicą, tak aby pas nie uciskał żołądka. Pełny brzuch i półleżący fotel mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo, które podczas podróży autem zawsze trzeba mieć na uwadze.

Zobacz więcej artykułów z serii: Samochodem na wakacje

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki i mechanika:

Smarowanie mechanizmów różnicowych - czy wymiana oleju jest konieczna? Jak jeździć w upale - poradnik Jak dbać o szyberdach - poradnik Tuning hamulców – przewody i płyny [cz. 4] Tuning hamulców – większe tarcze to lepsze hamowanie [cz. 3] Główne atrakcje i zabytki Chorwacji - samochodem na wakacje [cz.7] Gwarancja na samochód – na co zwracać uwagę Tuning hamulców – tarcze hamulcowe [cz. 2] Obowiązkowe wyposażenie samochodu - samochodem na wakacje [cz.6] Samochodem do Chorwacji - samochodem na wakacje [cz.5] Jak spakować się do podróży - samochodem na wakacje [cz.4] Tuning hamulców – klocki hamulcowe [cz. 1] Akcesoria przydatne podczas podróży - samochodem na wakacje [cz.3] Usprawniamy hamulce – praktyka [część 2] Zapowiedź podróży po Chorwacji - samochodem na wakacje [cz.2] Przygotowanie auta do podróży - samochodem na wakacje [cz.1] Usprawniamy hamulce – teoria [część 1] Co to są pływające tarcze hamulcowe? Paliwo czy układ napędowy – co opłaca się oszczędzać w silniku TSI? Wypalanie sadzy w filtrze DPF – ile trwa i kosztuje wypad za miasto? Filtr cząstek stałych - wymiana, naprawa, usunięcie? Podstawowe elementy eksploatacyjne w aucie - kiedy je wymieniać? Co skraca żywotność filtra cząstek stałych? Filtr cząstek stałych – wypalanie sadzy i problemy z tym związane

Popularne w tym tygodniu:

Kończy się paliwo i co dalej? Jazda na rezerwie to spore ryzyko Jesienią i zimą tankuj do pełna. Unikniesz kłopotów Hamulec elektryczny zamiast ręcznego. W czym jest lepszy, a w czym gorszy od klasycznego rozwiązania? Rezygnacja z samochodu sposobem na kupno mieszkania? Koło dwumasowe nie zawsze winne stuków i wibracji. Co się dzieje, jeżeli jego wymiana nie pomaga? Koszt rejestracji samochodu - ile trzeba wydać? Czego nie wiesz o kole dojazdowym? Wyniki naszej sondy pokazują, że sporo Jak postępować w przypadku awarii samochodu na autostradzie? Możesz więcej niż myślisz Akcja serwisowa Volkswagena w związku z aferą spalinową. Jak to wygląda z punktu widzenia użytkownika auta? SUV-y i crossovery w Grupie Volkswagena. Co jest czym? Wypłaty odszkodowań z OC: ubezpieczyciele wciąż oszukują Test opon zimowych GTU 2017: ogumienie dla SUV-a