Nowe BMW 730d xDrive long (2016) - test, opinia, spalanie, cena

Flagowe modele zazwyczaj cechują się najnowszą technologią zamkniętą w konserwatywnie nakreślonym nadwoziu. Mimo tego, że auta segmentu F raczej nie biją rekordów sprzedaży, a ich wpływ na realizację celów budżetowych jest niewielki, są bardzo ważne dla producentów chociażby ze względów wizerunkowych, które określają status marki. Ostatnią dużą premierą w tym środowisku był w 2013 roku zupełnie nowy Mercedes klasy S, uznawany zresztą za wzór w swojej klasie. Czy młodsze o dwa lata BMW serii 7 jest na tyle dobre, żeby przejąć zaszczytny tytuł?

BMW serii 7 (2016)

BMW serii 7 (2016) (© Rafał Warecki)

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowe BMW 730d xDrive long (2016) - test, opinia

Najnowsza seria 7 jak większość flagowców prezentuje się dostojnie i elegancko, choć pod niektórymi kątami może trochę zbyt konserwatywnie. Klasycznie nadwozie skrywa jednak mnóstwo nowoczesnych rozwiązań, które w większości dopiero debiutują. Już sam pilot z kolorowym, dotykowym wyświetlaczem robi wrażenie. Pozwala on na cząstkową obsługę niektórych funkcji auta związanych z zabezpieczeniem pojazdu, wentylacją kabiny czy zdalnym parkowaniem. Niestety jest duży i ciężki, a z większości dostępnych z jego poziomu opcji skorzysta się raczej sporadycznie. To trochę przerost formy nad treścią, swoisty pokaz możliwości i wskazanie kierunku rozwoju zwykłego kluczyka w niedalekiej przyszłości, który ma umożliwiać więcej niż ryglowanie drzwi prowadzących do wnętrza auta.

BMW serii 7 (2016)

Znany projekt, nowa jakość

Kabina nowego BMW serii 7 tak samo jak nadwozie to raczej stylistyczna ewolucja dotychczasowych pomysłów. Deska rozdzielcza już na pierwszy rzut oka wydaje się znajoma, a wiele instrumentów pokładowych to nowsza interpretacja tych doskonale znanych. Wszystkie elementy wykończono jednak z ogromną dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Elementy z tworzyw sztucznych obszyto naturalną skórą i zamszem, gdzieniegdzie przewija się drewniana aplikacja, a srebrne elementy instrumentów pokładowych to przyjemnie chłodne w dotyku aluminium.

Wnętrze nowego BMW serii 7 cieszy nie tylko oko. Miękkie i przyjemne w dotyku materiały wykończeniowe i aplikatory zapachowe w systemie wentylacji pozwalają się w pełni zrelaksować.

Niespotykaną do tej pory w BMW nowością jest dotykowy ekran systemu multimedialnego, który teraz wyposażono w zupełnie nowy interfejs. Dzięki takiej obsłudze można śmiało powiedzieć, że nawet dopracowany niemal do perfekcji iDrive stał się zbędny. Dotykowy jest również panel obsługi wentylacji czy regulatory temperatury nadmuchu poszczególnych nawiewów, więc sceptycznie nastawione do tej pory do takich rozwiązań BMW poszło na całość.

System multimedialny nareszcie jest dotykowy i nie tylko on...

Dotykowy ekran główny znacznie ułatwia i usprawnia obsługę urządzeń pokładowych, tym bardziej, że jest ich niemało. Wyposażenie może obejmować naprawdę dużo nowości z zakresu multimediów czy komfortu. Wśród najciekawszych można by wymienić obsługę centrum rozrywki poprzez gesty, samoczynny wjazd w miejsce parkingowe na wprost bez obecności kierowcy czy bardzo rozbudowany zestaw wypoczynkowy Executive Lounge w tylnej części auta.

Zobacz również: BMW i8 - zapowiedź testu

Trening na tylnej kanapie

Niestety nie wszystkie nowoczesne udogodnienia działają bez zarzutu. Żeby system multimedialny odczytał jakiś gest trzeba się naprawdę namachać, a wszystko odbywa się z odczuwalnym opóźnieniem i do tego dość nieprecyzyjnie. Obrót widoku z kamer wspomagających parkowanie czy zwiększenie głośności po kilku próbach sprawią, że chętniej skorzysta się z odpowiedniego przycisku zamiast możliwości gestykulacji. To ciekawy dodatek, wymagający poprawek, ale przynajmniej działający.

Tylna kanapa oferuje mnóstwo przestrzeni na nogi, ale nad głową osoby wyższe niż 190 cm mogą czuć się już nieco klaustrofobicznie.

Samoczynne parkowanie mimu wielu prób ani razu nie chciało się aktywować wyświetlając na pilocie komunikat "zbyt duża odległość od auta". Po zgłębieniu tematu okazało się, że funkcja ta nie jest jeszcze w ogóle dostępna na polskim rynku. Pozostaje więc wierzyć, że niedługo będzie działała i wąskie miejsca parkingowe przestaną być problemem dla kierowców nowej serii 7, bo ta zaparkuje i później wyjedzie samodzielnie. Rodzi się tylko pytanie jak do aut sąsiadujących dostaną się kierowcy niemający do dyspozycji autopilota? Dużo lepszym dodatkiem wspomagającym parkowanie jest natomiast rozbudowany system skrętnych kamer szerokokątnych o bardzo wysokiej rozdzielczości, który pozwala obserwować pojazd niemal w 360 stopniach na żywo i to nie tylko z lotu ptaka, ale również dookoła. To pierwszy aż tak rozbudowany system obserwacji otoczenia z jakim miałem do czynienia i przyznam, że sprawdza się rewelacyjnie.

Ostatnią ze wspomnianych nowości, które rozpieszczają pasażerów flagowego BMW jest Executive Lounge. Pozwala on pasażerom tylnej kanapy nie tylko rozerwać się dzięki własnym multimediom, ale również odpocząć w pozycji półleżącej, zrelaksować się podczas masażu albo nawet poćwiczyć. Przygotowany program witalnościowy umożliwia trening poszczególnych mięśni poprzez dociskanie ciała do siedziska czy oparcia w ustalony sposób i z określoną siłą. Choć nie jest to prawdziwy aerobik, a jedynie statyczne napinanie mięśni przy odpowiednich nastawach można się zmęczyć. Pasażerowie zainteresowani nieskrępowanym ruchem też będą zadowoleni, bo miejsca na nogi, szczególnie w wersji przedłużonej jest naprawdę dużo.

Podróż w pozycji leżącej? Do ok. 180 cm wzrostu nie ma z tym problemu.

Sama podróż na tylnej kanapie to czysta przyjemność. Prawy fotel można rozłożyć do jednej z zapisanych pozycji lub ustawić ręcznie w niemal dowolny sposób, podobnie jest z obszarem i intensywnością masażu. Oprócz tego do dyspozycji podróżnych oddany jest system multimedialny z dwoma wyświetlaczami i siedmiocalowym tabletem Samsung Galaxy Tab z aplikacją systemową BMW do zarządzania multimediami, ustawieniem foteli, nawigacji itp. Można go oczywiście wyjąć i zabrać ze sobą – to bardzo wygodna forma sterowania urządzeniami pokładowymi. Warte wspomnienia jest również nagłośnienie Bowers & Wilkins Diamond obejmujące 16 głośników o łącznej mocy 1400 W. Scena zbudowana za pomocą tego systemu jest rewelacyjna, a dźwięk głęboki i czysty.

Wyciągany z podłokietnika tablet to bardzo wygodne rozwiązanie zarządzania wszystkimi systemami rozrywki.

Tym, czym nowa seria 7 trochę rozczarowuje jest natomiast przestrzeń nad głową. Mimo specjalnego wyprofilowania podsufitki wysocy pasażerowie rzędu 190–195 cm będą mogli podróżować komfortowo tylko przy maksymalnie położonym oparciu, a pozycja do spania umożliwiająca pełne rozprostowanie nóg nadaje się tylko dla osób poniżej 180 cm. Zagłówki z poduszkami na których spoczywa głowa są za to rewelacyjne, podobnie jak wyprofilowanie przednich foteli.

Bajecznie miękkie, szeroko regulowane, wentylowane i podgrzewane fotele z masażem sprawiają, że z samochodu nie chce się wysiadać, a każda podróż to pełen relaks. Szkoda, że BMW nie pokusiło się o dodatkowy przycisk przy stelażu fotela od włączania, wyłączania i przełączania trybów masażu. Żeby dostać się do odpowiedzialnego za to menu trzeba się zagłębić w ustawienia, których jak wspomniałem na początku jest sporo.

Jak na limuzynę najwyższej klasy irytować może też poskrzypywanie w okolicy słupków podczas pokonywania większych nierówności drogi. To wersja przedłużona, gdzie rozstaw między osiami wynosi aż 3210 mm, więc od podpory do podpory jest sporo. BMW chwali się jednak lekką i sztywną konstrukcją nośną Carbon Core opartą na kompozytach z włókien węglowych, ale jak widać nawet ona, mimo bardzo wysokiej sztywności skrętnej, musi popracować, co przekłada się właśnie na wspomniane skrzypienie paneli wykończeniowych.

Królewski komfort podróży

BMW 730Ld z napędem xDrive waży dokładnie 1870 kg (bez kierowcy), więc maksymalna moc na poziomie 265 KM może z pozoru wydawać się niewielka. W praktyce samochód rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,2 s a jego prędkość maksymalna to ograniczone elektronicznie 250 km/h. Potężny moment obrotowy 620 Nm wstaje już przy 2000 obr./min. zapewniając wysoką zrywność na każde życzenie kierowcy.

Nie bez znaczenia jest też odczuwalna kuracja odchudzająca – samochód dzięki m.in. wspomnianej wcześniej nowej konstrukcji nośnej zrzucił około 200 kg masy względem analogicznych wersji poprzednika. Na pochwałę za świetną robotę zasługuje też oczywiście bardzo dobrze wysterowana automatyczna, ośmiobiegowa skrzynia Steptronic, która doskonale przewiduje zachowania kierowcy i przygotowuje pod nie jednostkę napędową. Przy kickdownie od gwałtownego przyspieszenia cały przód potrafi unieść się do góry.

Adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne Dynamic Damper Control ma kilka charakterystyk pracy zależnych od wybranego trybu jazdy determinującego również zachowanie silnika, skrzyni biegów i układu kierowniczego. Oprócz Comfort dostępny jest też Comfort Plus podczas którego samochód płynie po drodze niczym okręt, delikatnie kołysząc na nierównościach. To uczucie, którego często brakuje mi w dużych limuzynach, które za wszelką cenę starają się udawać usportowione. W tym przypadku koła bardzo skutecznie filtrują nierówności separując kabinę od drgań, choć momentami mogłyby zachowywać się przynajmniej trochę ciszej, podobnie zresztą jak jednostka napędowa, która zbyt agresywnie wdziera się ze swoim brzmieniem do kabiny. Oczywiście akustycy zadbali o to, aby wysokoprężny motor grał możliwie przyjemnie, jednak nawet w trybie komfortowym jest wyraźnie słyszalny.

Tryb Sport to kolejne miłe zaskoczenie, ponieważ BMW zestroiło swojego flagowca tylko na tyle sztywno, na ile było to potrzebne do zachowania wysokiej pewności prowadzenia. Nawet przy sportowych nastawach seria 7 zapewnia zadowalający komfort podróżowania, dając przy tym mnóstwo przyjemności z jazdy tą niemałą limuzyną, która dzięki długiemu rozstawowi osi i idealnemu zbalansowaniu 50:50 jest niezwykle stabilna na drodze. Siódemka prowadzi się przy tym bardzo lekko, zwinnie i przyjemnie, w ogóle nie czuć tutaj masy czy długości auta, a pewny w swojej pracy aktywny układ kierowniczy zachęca do szybkiej jazdy. Nie bez znaczenia jest tutaj również system Integral Active Steering, czyli dwóch osi skrętnych. Tylne koła wychylają się maksymalnie do 3 stopni w kierunku zgodnym (powyżej 60 km/h) lub przeciwnym z przednimi (poniżej 60 km/h) zauważalnie poprawiając pewność prowadzenia i zwrotność mierzącej ponad 5,2 m limuzyny.

Kolejną nowością w BMW jest adaptacyjny tryb jazdy, czyli taki, który sam automatycznie dobierze i wyśrubuje wszelkie możliwe do regulacji nastawy poszczególnych układów tak aby pogodzić jak największe bezpieczeństwo jazdy z dynamiką i komfortem. System ten zbiera informacje na podstawie parametrów odebranych z szeregu czujników, mapy nawigacji czy odczytu z kamer i przygotowuje układ jezdny do zakrętów, skrzyżowań czy zmiany rodzaju nawierzchni.

Ważną rolę odgrywa tu świetnie skalibrowany napęd xDrive, system aktywnego zawieszenia pneumatycznego Dynamic Damper Control, oraz aktywne regulowane elektromechanicznie stabilizatory Executive Drive Pro. Układy te wspólnie w sposób ciągły dbają o odpowiednią przyczepność na poszczególnych kołach i stabilizację przechyłów bocznych. Zawieszenie każdego z kół na bieżąco adaptuje się do warunków trakcyjnych i obciążenia, co daje naprawdę niesamowite poczucie precyzji prowadzenia tak dużego auta w zakrętach.

Nie tylko zawieszenie i napęd pomagają tu kierowcy w inteligentny sposób. Aktywna jest również aerodynamika, która powyżej 120 km/h obniża auto o 10 mm, a ruchome klapy atrapy chłodnicy zamykają się lub otwierają zależnie od potrzeb silnika aby minimalizować opory powietrza i co za tym idzie szum oraz zużycie paliwa, które w średnio waha się od 8,0 do 8,5 l/100 km. Na rozsądne spalanie wpływ ma również dopracowany niemal do perfekcji tryb żeglowania na biegu jałowym po odpuszczeniu pedału przyspieszania, dostępny aż do 160 km/h.

Światła laserowe na pewno mają większy potencjał niż LED-owe, ale obecnie ciężko wyczuć znaczną różnicę między jednymi i drugimi.

Inną nowością są adaptacyjne reflektory laserowe dające wiązkę światła o przyjemnej, jasnej barwie i dalekim zasięgu wynoszącym według producenta nawet do 600 m. Płynność ich pracy, czyli wygaszania i oświetlania poszczególnych stref, nie jest jednak tak szybka, jak można by się tego spodziewać po wyczekiwanej od dawna innowacji. W odniesieniu do technologii opartych na segmentach LED praktycznie nie czuć różnicy.

Gra o tron

BMW serii 7 to bardzo duży postęp względem poprzednika, który z siedmioma latami na karku mimo liftingu zauważalnie odstawał od konkurencji. Generacja zbudowana zupełnie od nowa pod kilkoma względami ją przeskoczyła, ale wymaga poprawek głównie z zakresu obsługi i funkcjonalności najbardziej innowacyjnych elementów wyposażenia.

Pierwsza Siódemka z typoszeregu G to udany i dobrze wykończony flagowiec łączący mnóstwo komfortu, świetną dynamikę jazdy i zadowalającą oszczędność, jednak ciężko jednoznacznie wskazać, czy nowa seria 7 jest lepsza od wspomnianego na początku Mercedes klasy S, a jeśli przewaga nie jest miażdżąca ciężko też mówić o detronizacji.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Jakość wykończenia wnętrza
  • Kanapa Executive Lounge
  • Wysoka pewność prowadzenia auta w trybie adaptacyjnym
  • Rewelacyjny komfort jazdy w każdych warunkach
  • Średnie zużycie paliwa na poziomie 8,0 l/100 km

Minusy:

  • Wnętrze skrzypiące na nierównościach
  • Problemy z obsługą najnowszych technologii
  • Wąski i słabo zagospodarowany bagażnik

Nowe BMW 730d xDrive long (2016) - zdjęcia

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro — test

BMW i Audi to chyba dwie najmocniej rywalizujące ze sobą marki na rynku. Niektóre przepychanki między nimi w motoryzacyjnym wyścigu zbrojeń stały się…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Peugeot 508 1,6 THP Active - test, opinia, spalanie, cena Nowy Volkswagen Tiguan (2016) 2.0 TDI - test, opinia, spalanie, cena Suzuki Vitara S 1.4 Boosterjet Allgrip AT - test, opinia, spalanie, cena Toyota Auris Touring Sports Hybrid (2016) - test, opinia, spalanie, cena Nowy Ford Ranger 2.2 TDCI 160 Super Cab (2016) - test, opinia, spalanie, cena Suzuki Baleno (2016) 1.2 DualJet Elegance - test, opinia, spalanie, cena Ford S-Max 1.5 EcoBoost Titanium - test, opinia, spalanie, cena Lamborghini Huracán LP640-4 VOS – test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Astra (2016) 1.4 Turbo Elite - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Passat Alltrack 2.0 TDI 4Motion DSG - test, opinia, spalanie, cena BMW X1 (2016) xDrive25i - test, opinia, spalanie, cena Toyota Avensis Touring Sports 2,0 D-4D - test, opinia, spalanie, cena Citroën C4 Picasso (2015) 1.6 THP AT Exclusive - test, opinia, spalanie, cena Opel Zafira Tourer 2.0 CDTI AT Cosmo - test, opinia, spalanie, cena Renault Talisman 1.6 TCe150 4Control - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Golf VII Alltrack 2.0 TDI 4MOTION 184 KM DSG - test, opinia, spalanie, cena BMW M550d xDrive (2015) - test, opinia, spalanie, cena Nowe Volvo V60 Cross Country D4 AWD (2016) - test, opinia, spalanie, cena DS 4 (2016) 2.0 BlueHDI 180 EAT6 - test, opinia, spalanie, cena Citroën Berlingo Multispace XTR 1.6 HDI 100 - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Caravelle 2.0 TDI Comfortline (150 KM) - test, opinia, spalanie, cena Honda Jazz 1.3 i-VTEC Comfort - test, opinia, spalanie, cena Jeep Renegade Limited 2.0 Multijet (140 KM) AWD - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Sharan Highline 2.0 TDI 150 KM 4Motion - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Test: Audi RS3 Limousine (2017) – sprostać oczekiwaniom sprzed lat Test Audi TT RS - oglądając konkurencję we wstecznym lusterku Cnota powściągliwości: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 z silnikiem V8 Pierwsza jazda SsangYongiem Rextonem G4. Korea bardzo szybko się uczy Mercedes-Benz Klasy X - dzień drugi, ekstremalny