O ulicznych spostrzeżeniach i pomysłach na gry motoryzacyjne
Muszę się przyznać, że słowo Ferrari znałem wcześniej niż dowiedziałem się na dobre czym jest samochód. Rozpoznawanie marek aut i krzyczenie tego na głos do rodziców w celu weryfikacji swojej wiedzy, to jedna z moich najlepszych motoryzacyjnych zabaw z dzieciństwa. W pewnym sensie zostało mi to do dzisiaj.
Źródło zdjęć: © fot. Piotr Ślusarczyk