Kierowcy nie zdawali sobie sprawy. Policjanci obserwowali wszystko z powietrza

W ostatnim czasie temat przejazdów kolejowych jest szeroko omawiany, z uwagi na liczne wypadki, które miały miejsce. Tym trudniej uwierzyć, że nawet po zapowiedzi zaostrzenia przepisów wielu kierowców dalej bagatelizuje bezpieczeństwo na przejazdach, co pokazała ostatnia akcja policji na terenie powiatu kłodzkiego.

Policjanci podczas akcji "Bezpieczny przejazd"Policjanci podczas akcji "Bezpieczny przejazd"
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja
Filip Buliński

Akcję "Bezpieczny przejazd" przeprowadzali wspólnie funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego kłodzkiej komendy, przy współpracy z policjantami komendy wojewódzkiej we Wrocławiu. Celem było zapewnienie bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych – co prawda w ostatnich latach nie brakowało podobnych akcji, ale ostatnie wydarzenia sprawiły, że policjanci częściej przyglądają się zachowaniu kierowców w newralgicznych miejscach.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra

Do akcji policjanci wykorzystali drona, by z powietrza dokładnie obserwować przejazdy kolejowe i wypatrywać potencjalnych zagrożeń. Funkcjonariusze szczególnie zwracali uwagę zarówno na kierowców, jak i na pieszych oraz rowerzystów, którzy nie stosowali się do znaku "STOP", nie respektowali innych znaków i urządzeń zabezpieczających przejazdy lub podejmowali ryzykowane zachowania.

Policjanci podczas akcji "Bezpieczny przejazd"
Policjanci podczas akcji "Bezpieczny przejazd" © Materiały prasowe | Policja

Policjanci ujawnili łącznie 15 wykroczeń, z czego większość zakończyła się mandatem. Nie zabrakło jednak także skierowania wniosku o ukaranie do sądu.

Warto przypomnieć, że za wjazd na przejazd, jeśli za nim nie ma miejsca do kontynuowania podróży, gdy są opuszczone zapory lub sygnalizator nadaje czerwony sygnał, grozi mandat 2 tys. zł i 15 punktów karnych lub 4 tys. zł w warunkach recydywy. Wkrótce może to się jednak zmienić. W następstwie tragicznego wypadku, do którego doszło w Sokolnikach Suchych, rząd przyjął już projekt zmian przepisów.

W myśl nowego prawa taryfikator za wspomniane wykroczenie będzie przewidywał znacznie surowsze konsekwencje, w tym zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące (za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle lub opuszczonych rogatkach) lub obligatoryjny zakaz prowadzenia na rok lub trzy lata, jeśli kolejno kierujący sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy na przejeździe lub zostanie skazany za katastrofę lub spowodowanie wypadku na przejeździe kolejowym.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE