Jeremy Clarke rozpoczął 10-godzinny wyścig z drugiego pola w LMP2. Był to kolejny udany występ zespołu w kwalifikacjach – przez cały sezon załoga #43 startowała z jednego z trzech pierwszych miejsc w swojej klasie.
Początek rywalizacji odbywał się na mokrym torze. Clarke przez blisko trzy godziny utrzymywał się w czołówce, mimo trudnych warunków i licznych incydentów. Później do samochodu wsiedli Tom Dillmann i Bijoy Garg. Kolejne opady doprowadziły do przerwania wyścigu czerwoną flagą, a po wznowieniu rywalizacji na torze nadal było bardzo ślisko.
Na półmetku Inter Europol Competition zajmował trzecie miejsce. W końcowej fazie Dillmann zdołał jednak awansować na drugą pozycję. Później kara przejazdu przez aleję serwisową zepchnęła ekipę aż na siódme miejsce, a dodatkowo konieczna była wymiana uszkodzonej przedniej części nadwozia.
Francuz nie zamierzał jednak odpuszczać. Po ostatnim pit stopie wrócił do pierwszej piątki, a kolejna neutralizacja zniwelowała różnice między czołówką. O wyniku miał zdecydować około dziesięciominutowy sprint. Dillmann wykorzystał go znakomicie – awansował na drugie miejsce i do samej mety naciskał lidera.
Ostatecznie Oreca #43 minęła linię mety zaledwie 0,666 sekundy za zwycięzcą LMP2. Drugie miejsce przypieczętowało wicemistrzostwo IMSA dla Inter Europol Competition. Polski zespół zakończył sezon z dorobkiem o 20 punktów mniejszym od mistrzów. Ekipa zajęła także trzecie miejsce w klasyfikacji IMSA Michelin Endurance Cup.