Audi uruchomiło w Niemczech program, który pozwala części pracowników tymczasowo podjąć pracę w firmach z sektora obronnego i lotniczego. Na razie rozwiązanie dotyczy zakładu w Ingolstadt, a wśród przedsiębiorstw biorących udział w programie znalazły się m.in. Airbus, MBDA, Diehl Defence oraz KNDS.
Pracownicy mogą zostać oddelegowani na okres do dwóch lat. Co istotne, przez cały ten czas pozostają zatrudnieni w Audi i po zakończeniu oddelegowania mogą wrócić do firmy. Udział w programie jest dobrowolny.
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta Wszechstronności
Audi chce zatrzymać specjalistów
Program skierowano przede wszystkim do pracowników spoza produkcji, m.in. kierowników projektów oraz specjalistów zajmujących się rozwojem technicznym i kontrolą jakości. Audi przekonuje, że nie jest to zakamuflowany program zwolnień, lecz sposób na bardziej elastyczne wykorzystanie pracowników w okresie zmian zachodzących w przemyśle motoryzacyjnym.
Uczestnicy zachowają dotychczasowe wynagrodzenie wynikające z układu zbiorowego, a dodatkowo otrzymają specjalny dodatek.
Pomysł ma również wsparcie bawarskiego ministerstwa gospodarki oraz federalnego ministerstwa gospodarki. Przedstawiciele związku zawodowego IG Metall również pozytywnie oceniają rozwiązanie. Ich zdaniem czasowe oddelegowanie pracowników może pomóc w ochronie miejsc pracy w regionie w okresie głębokiej transformacji przemysłu.
Z Audi do Airbusa albo KNDS
Nietypowa współpraca wynika z problemów niemieckiej gospodarki. Producenci samochodów ograniczają wydatki i zatrudnienie w związku ze słabszym popytem, wysokimi kosztami pracy oraz przejściem na samochody elektryczne. Jednocześnie firmy zbrojeniowe potrzebują coraz większej liczby inżynierów i innych wysoko wykwalifikowanych pracowników.
To właśnie dlatego doświadczenie pracowników Audi może okazać się dla nich przydatne. Firmy takie jak Airbus czy KNDS mogą czasowo pozyskać specjalistów z branży motoryzacyjnej bez konieczności zatrudniania ich na stałe.
Audi już przedstawiło program pracownikom za pośrednictwem wewnętrznej platformy MyAudi. Zainteresowanie okazało się większe, niż zakładano, a liczba chętnych ma być wyższa od liczby dostępnych stanowisk.
Pod koniec października Audi planuje wewnętrzne spotkanie, podczas którego pracownicy mają otrzymać więcej informacji o możliwych stanowiskach i firmach uczestniczących w programie.
Rozwiązanie pokazuje przy okazji, jak mocno zmienia się niemiecki rynek pracy. Specjaliści, którzy jeszcze niedawno byli potrzebni przede wszystkim producentom samochodów, są dziś poszukiwani również przez szybko rozwijający się sektor obronny.