Suzuki Vitara - wybrała miasto i już wiem, dlaczego

Jeszcze kilkanaście lat temu dla Suzuki absolutnym priorytetem były właściwości terenowe ich samochodów. Problem jednak w tym, że osób rzeczywiście potrzebujących auta pozwalającego poruszać się po wymagającym terenie z czasem zaczęło stopniowo ubywać. I choć być może Suzuki nadal chciałoby tworzyć samochody kierowane głównie do jazdy w terenie, to musi dostosować się do wymagań rynku. A te są takie, że SUV-ami jeździ się teraz głównie w miastach. Dlatego z biegiem lat Vitara z generacji na generację stawała się coraz większym mieszczuchem.

To spowodowało, że z tylnej klapy Suzuki Vitary zniknęło koło zapasowe, a w zamian możecie — niczym w Porsche — wybrać wygląd centralnego analogowego zegarka. Nie ma co ukrywać. Ten samochód pragnie stać się typową bulwarówką. Na razie tylko pragnie, bo by osiągnąć cel, sporo jej jeszcze brakuje, a wiele rzeczy wymaga poprawy.

Przede wszystkim system multimedialny wygląda i działa tak, jakby był z czasów, gdy powstał pierwszy komputer. Do tego wykończenie wnętrza również nie zachwyca. Pomimo tego, że w wersji po faceliftingu na górze deski rozdzielczej pojawiło się sporo miękkiego materiału, to — niestety — na drzwiach znajdziecie połączenie alkantary z twardym plastikiem, który wygląda tak, jakby imitował skóropodobny materiał z półbutów garniturowych zakupionych na bazarze.

Gdy zdecydujecie się na ten model, będziecie mieli do wyboru tylko silnik hybrydowy 1.4 Boosterjet z napędem na przednie lub na wszystkie osie. Udało mi się przetestować dla was nie tylko dwie wersje napędowe, ale także zwykłą benzynową odmianę 1.4 Boosterjet. Zobaczcie w filmie, co w nich wkurza, a co inspiruje. Wytłumaczę również, dlaczego według mnie Vitara woli żyć w mieście.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Chevrolet Cruze 2.0 VCDi 5d/HB LT Plus MT - rozsądny wybór [test autokult.pl] Opel Movano 2,3 CDTI L3H2 (2016) - gotów do pracy Test: Volkswagen T-Roc Style 1.5 TSI - jeśli chcesz kupić Golfa VII, którego już nie ma Seat Ibiza ST 1,2 TSI + LPG Style – samochód rodzinny [test autokult.pl] Nowa Honda CR-V 1.5 VTEC Turbo: daj sobie spokój z minivanem Porównanie: VW Golf R kontra Ford Focus RS. Który lepiej idzie bokiem? Nowy Nissan Qashqai 1,2 DIG-T (2014) - pierwsza jazda Lamborghini Huracan Evo: test najnowszego superauta z Sant'Agata BMW serii 5 (F10) 525d xDrive - apartament z lokajem? [test autokult.pl] Fiat Tipo SW 1,6 MultiJet S-Design: pokazuje, że auto budżetowe nie musi być nudne. Ani tanie Test: Ford Mustang Mach-E w Europie, czyli 5 tys. km na prądzie i 5 mitów, w których jest trochę prawdy Test: Honda HR-V e:HEV - tej hybrydy powinna obawiać się Toyota

Popularne w tym tygodniu:

Test: Mercedes-Benz Klasy S kończy 50 lat. S 580 e pokazuje świetlaną przyszłość modelu Test: Mercedes EQE 350+ – pójście po linii najmniejszego oporu Test długodystansowy: Odebrałem Maserati Ghibli Trofeo prosto z fabryki. Teraz rozumiem, czemu powstało to auto Test: Volkswagen ID.5 Pro Performance - ta słabsza i tańsza wersja Test: Toyota Aygo X – nie jest rewolucyjna, ale i tak budzi nie lada zainteresowanie Test: Rolls-Royce Phantom kosztuje 4 mln zł, ma 6 m długości i ani jednego ekranu (prawie) Test: Seat Arona FR 1.5 TSI - na pozór nieciekawe auto stało się interesujące Volkswagen T-Roc R, 2500 km i cztery osoby na pokładzie. Ta podróż budziła wiele obaw Test: Dacia Duster 1.5 dCi 4WD - coraz mniej takich aut Pierwsze jazdy nowym Lexusem RX: hybryda na trzy sposoby Pierwsza jazda: DS 7 po faceliftingu - miał być komfortowy, jest naprawdę sportowy