Porsche Cayenne GTS Coupé

Porsche Cayenne GTS Coupé (fot. Mariusz Zmysłowski)

Test: Porsche Cayenne GTS Coupé - niszczyciel praw fizyki dla niezdecydowanych

Wchodzisz do salonu Porsche i rozglądasz się. 911: piękna linia, doskonała broń do walki z zakrętami, atleta, jakich mało. Ale jest też Panamera: elegancka, bardziej praktyczna. W końcu widzisz Cayenne: najbardziej praktyczne, ale przez potężne nadwozie najmniej zgrabne z tej trójki. Podchodzisz do sprzedawcy i mówisz: poproszę wszystkie trzy. I tak stajesz się właścicielem cayenne'a GTS coupé.

Od początku byłem przeciwnikiem SUV-ów coupé. Patrzyłem na X6, potem na GLE Coupé i dla mnie dyskusję na temat tych nadwozi zamykało stwierdzenie: ani to SUV, ani coupé. Ani to ładne, ani terenowe. Porsche jako pierwsza marka zrobiła to dobrze. Linia nadwozia Cayenne'a Coupé perfekcyjnie oddaje elegancki, ponadczasowy kształt znany z 911. A jego nie da się nie kochać.

Porsche Cayenne GTS Coupé

Do tego tył nie wygląda jak barokowa szafa. Wąski pas świateł nadaje tej posągowej maszynie nieco lekkości i rozciąga ją wizualnie w poziomie. Mordercą tego nieźle narysowanego kufra jest wysuwany spojler, który po otwarciu wygląda, jakby coś się zepsuło i nie podniosło się do końca, ale:

  • po pierwsze: to nie ma wyglądać, tylko działać, od tego są spojlery;
  • po drugie: jak siedzisz za kierownicą, to w sumie tego nie widzisz i masz lekko w nosie, to, że ktoś, kto będzie próbował cię dogonić, przez tych kilka żałosnych sekund będzie widział niezgrabny spojler, zanim znikniesz za najbliższym zakrętem.

A znikniesz szybko.

Pod maskę Cayenne'a GTS Coupé trafiła widlasta ósemka. Potężny SUV Porsche dysponuje 460 KM i 620 Nm. Setkę robi w 4,5 s. Prędkość maksymalna wynosi tu 270 km/h. Do tego mimo masy własnej wynoszącej 2250 kg w zakręty składa się tak zwinnie, że przy każdym odważniejszym obrocie kierownicy zaczynasz wątpić w to, czego nauczyli cię na fizyce. Właśnie dlatego to, że ten spojler po wysunięciu nie wygląda ładnie, nie ma żadnego znaczenia.

Porsche Cayenne GTS Coupé

Mój egzemplarz testowy został wyposażony w sportowy układ wydechowy, a to dla kierowcy już ma znaczenie. Bo przecież nie po to kupiłeś sobie samochód z widlastą ósemką, żeby go nie słuchać. Chociaż możesz. I to Porsche wykonało znakomicie, bo rzeczywiście możesz jeździć w ciszy. To trochę tak, jakby na potrzeby dotarcia na środek areny rodeo, kowboj mógł podjechać na byku spokojnym kłusem, a dopiero pośrodku, już w światłach jupiterów odpinał wrotki.

Zobacz również: Frankfurt 2019: Porsche Taycan gwiazdą stoiska. To przyszłość marki

Jazda samochodami sportowymi, które cały czas zieją ogniem, a dźwiękiem bezlitośnie rozpruwają całą otaczającą ciszę, jest okej od czasu do czasu. To takie weekendowe monstra, z którymi jedni twierdzą, że nie da się żyć na co dzień, a drudzy uważają tak samo, ale udają, że jest inaczej, bo myślą, że jak spluną mówiąc "ja tam tak lubię na co dzień", to zmienią się w oczach swoich ziomków w Clinta Eastwooda. W rzeczywistości rozwiązanie idealne to to, które mamy w Cayenne GTS Coupé: cicho i komfortowo, kiedy potrzebujesz, a głośno i brutalnie, gdy tylko zechcesz.

Porsche Cayenne GTS Coupé

Rodeo zaczyna się tutaj, gdy pokrętło na kierownicy obrócisz w położenie S albo – jeszcze lepiej – w S+. W normalnym trybie jazdy cayenne GTS nie miało oczywiście problemu z uwalnianiem potencjału swojej 4-litrowej V8, ale w tych dwóch położeniach robi to znacznie szybciej i wydajniej. Nie ociąga się z redukcją, nie pyta: "na pewno chciałeś tak mocno wcisnąć gaz?", tylko redukuje, uderza w plecy wszystkimi 460 KM i nie traci czasu na zbędne dywagacje.

Paradoksalnie zdjęcie kagańców z podzespołów tego cayenne GTS nie oznaczało wcale rodeo w pejoratywnym znaczeniu. Jeśli chcecie jechać szybko, znacznie lepiej poczujecie się właśnie w jednym z tych ostrzejszych trybów. Samochód staje się sztywniejszy, daje kierowcy większą pewność i jednoznacznie lepiej trzyma się drogi, skuteczniej dysponując momentem obrotowym.

Porsche Cayenne GTS Coupé

Jeśli będziesz obchodzić się z widlastą ósemką Porsche, jak wyżej opisałem, to cayenne GTS spali… tyle, ile wlejesz. Dla celów naukowych postanowiłem jednak poświęcić się (dla czytelników wszystko) i przejechać prawie 160 km ekonomicznie, żeby sprawdzić, ile taki pochłaniacz benzyny jest w stanie zużyć, jeśli potraktujemy go delikatnie. I tu objawiła się druga strona geniuszu inżynierów Porsche. Nie tylko zrobili mocny, świetnie brzmiący silnik. Ta sama jednostka jest też niesamowicie wydajna.

Po przejechaniu 157,2 km ze średnią prędkością wynoszącą 68 km/h komputer pokazał spalanie równe 8,9 l/100 km. To mniej niż większość białych, służbowych octavii pali na przeciętnej trasie od klienta do klienta. Wynik zrobiłem z włączoną na wysokie obroty klimatyzacją, trzema osobami na pokładzie i z kilkoma postojami w korkach przed robotami drogowymi. Uważam, że w dobrych warunkach to V8 byłoby w stanie zejść do poziomu z 7 z przodu. Dodam, że producent twierdzi, że w trasie Cayenne GTS Coupé zużywa 9,1 l/100 km.

Porsche Cayenne GTS Coupé ze mną za sterami.

Porsche tworząc tego SUV-a, naprawdę złożyło w jedną karoserię wszystko najlepsze, czym tylko dysponowało. Dzięki temu Cayenne GTS Coupé jest modelem nieprzeciętnie wszechstronnie utalentowanym. Ma praktyczny prześwit, sporo miejsca z tyłu (no dobra, jeśli masz więcej niż 190 cm wzrostu, nad głową robi się ciasno), duży bagażnik, jest piekielnie szybkie, a jeśli ci się chce, jest też oszczędne.

Podobno jeśli coś jest do wszystkiego, tak naprawdę jest do niczego. Porsche dobitnie udowadnia, że z Cayenne GTS Coupé jest odwrotnie.

Porsche Cayenne GTS Coupé (2020) - ocena

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Nieprawdopodobne właściwości jezdne
  • Świetne brzemienie V8, która…
  • …jest też zaskakująco oszczędna
  • Bardzo dobre wykonanie
  • Wysoki poziom komfortu mimo sportowego charakteru
  • Bardzo udany projekt nadwozia

Minusy:

  • Świetny wygląd zabiera trochę przestrzeni na głowy i nieco miejsca w bagażniku

Porsche Cayenne GTS Coupé — galeria zdjęć

Porsche Cayenne GTS Coupé (2020) - dane techniczne, zużycie paliwa, cena

Porsche Cayenne GTS Coupé (2020)
Pojemność silnika 3996 cm³  
Rodzaj paliwa Benzyna  
Moc maksymalna: 460 KM (338 kW) przy 6000–6500 obr./min  
Moment maksymalny: 620 Nm przy 1800–4500 obr./min  
Pojemność bagażnika: 625 — 1540 l  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 4,5 s z pakietem Sport Chrono  
Prędkość maksymalna: 270 km/h ---
Zużycie paliwa (pozamiejski NEDC): 9,1 l/100 km 8,9 l/100 km
Zużycie paliwa (miejski NEDC): 15,3 l/100 km 16 l/100 km
Zużycie w cyklu wysokim dla modelu (WLTP) 11,4 l/100 km  
Zużycie w cyklu niskim dla modelu (WLTP) 22,2 l/100 km  
Ceny:
Cena podstawowa modelu: 411 tys. zł  
Cena wersji silnikowej: 590 tys. zł  

Sprawdź dane techniczne Porsche Cayenne GTS Coupé na AutoCentrum.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Škoda Superb Elegance (2013) 1,8 TSI DSG [pierwsza jazda autokult.pl] BMW M550d xDrive (2015) - test, opinia, spalanie, cena Test Škody Superb 2.0 TSI: 272-konna limuzyna pali tyle, co dawniej słaby kompakt Smart EQ Forfour sprawił, że wybaczam mu wszystkie wady. No, prawie wszystkie Hyundai Veloster Turbo 1,6 T-GDI - test Seat Ibiza Cupra Bocanegra – B jak bandyta [test autokult.pl] Volvo V60 D3 Ocean Race - inne spojrzenie [test autokult.pl] Dawid kontra Goliat. Wyścig Kii Picanto i ciężarowego MAN-a Nowe BMW X6 M50d (2015) - test, opinia, spalanie, cena Hyundai ix35 2,0 CRDi AWD Premium - test Rzeczywistość wyprzedziła moje marzenia: poprowadziłem Porsche 911 Carrerę RS 2.7 na Goodwood Hillclimb Test Porsche Cayenne Turbo S E-Hybrid Coupé. Gdy musisz mieć wszystko

Popularne w tym tygodniu:

Polskie GT. Pojechałem Astonem Martinem DBS Superleggera na Wielką Pętlę Bieszczadzką Test: Mercedes-Benz 280 CE (C123) - przez 38 lat prawie 11 razy okrążył Ziemię. Przynajmniej w teorii Pierwsza jazda nowym BMW Serii 4. Nie patrz na grill. Jak nigdy wcześniej, tu liczy się "wnętrze" Test: Ferrari Roma pokazuje, że prawdziwa motoryzacja nadal istnieje. Ale dla wybranych Test: Mercedes-Benz 240 GD "Wolf" – z duńskiej armii w ręce świeżo upieczonego kierowcy Pierwsza jazda: Rolls-Royce Ghost na ulicach Warszawy. Szary nie musi być skromny Jeździłem nowym BMW M2 CS. To już nie tylko "ten mocniejszy". On jest po prostu opętany Test: Hyundai i30 1.5 DPI – boisz się nowinek? Trudno znaleźć lepszą propozycję Pierwsza jazda: Cupra Formentor i Leon wskazują kierunek na przyszłość Test: McLaren 765LT w akcji. Tak brzmi i wygląda 765 KM w akcji na deszczu Test: Volkswagen ID.3 1st vs Nissan Leaf - pierwsze takie starcie na szczycie Test: Volkswagen e-up! - elektryczny maluch pełen niespodzianek