Mini John Cooper Works również z automatem daje gokartową frajdę

Mini JCW z automatyczną skrzynią biegów jest zaskakująco grzeczne. Ciche, nawet komfortowe i daje ogromną śluzę bezpieczeństwa pomiędzy przyczepnością a jej całkowitym brakiem. Rozumiem, że tak ma być i jest to potrzeba rynku, ale czy takie auto bym chciał?

fot. Marcin Łobodziński

Mini John Cooper Works hatch 3d — test, opinia

Potrzeby rynku to oczywiście większa wartość niż opinia jednej osoby. A rynek oczekuje "fajności" i praktyczności w jednym. Auto ma mieć charakter, czasami tylko udawać rasowego sportowca, ale na koniec dnia najlepiej jak nie wymęczy i nie wypali za dużo paliwa. Do tego opisu w dużej mierze pasuje najnowsze Mini JCW z automatem.

Nowe MINI Cooper S — test

Czy opisywane w zeszłym tygodniu Audi S1 można uznać za najlepszego małego hot hatcha? Nie można odpowiedzieć na to pytanie nie sprawdzając wcześniej…

O charakterze tego wozu nie ma co dyskutować. Nie zmienił się od momentu debiutu tzw. nowego Mini stworzonego pod okiem inżynierów BMW. Tak szczerze, Cooper S to moim zdaniem najbardziej oryginalny i charakterny hot hatch jakiego możemy kupić od roku 2002. Wersja JCW z założenia miała być kierowana do osób, które oczekują więcej mocy, prędkości i gokartowej frajdy z jazdy. I dostali to.

Zgodnie z najnowszymi trendami i oczekiwaniami komfortu, trzeba było im dać także automat (opcja za 9042 zł), ale taki, który nie będzie kulą u nogi silnika i podwozia. Jest to więc skrzynia 8-biegowa Steptronic, działająca jak w sportowych BMW. W trybie sportowym jest ultraszybka i bardzo zdecydowana. Nie myli się, nie każe na siebie czekać, świetnie wykonuje swoją robotę. Na co dzień jest wygodna i normalna, komfortowa, a za sprawą dużej liczby przełożeń pozwala też jeździć dość ekonomicznie.

Mini John Cooper Works

Skoro już jesteśmy przy tym temacie, to w trasie na drogach krajowych wystarczy 4,8 l benzyny na każde 100 km, a dynamiczna jazda podniesie spalanie do 7,0 l/100 km. Przepisowa podróż autostradą zamknie się wynikiem 8,0 l/100 km i podobnie będzie w mieście.

Są to wyniki więcej niż dobre, zważywszy na silnik, jaki tkwi pod krótką maską Mini JCW. To 231-konna jednostka TwinTurbo, generująca 320 Nm momentu obrotowego. Rozpędza samochód do setki w 6,5 s, a prędkość maksymalna, jeśli nie zabraknie ci odwagi to 240 km/h.

Zobacz również: Uczta dla zmysłów: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 V8 na filmie

Przy bardzo wysokich prędkościach Mini nie jest w swoim żywiole. Jego miejscem jest tor, najlepiej kręty i ciasny, gokartowy. Przynajmniej teoretycznie, bo od premiery Coopera S z silnikiem 2.0 już nie jest mistrzem w tej kategorii. Przód jest przyciężki, trakcja najwyżej średnia, a systemy stabilizujące mają dużo pracy. To wciąż rewelacyjny hot hatch, ale w mojej opinii już nie tak dobry jak kiedyś z silnikiem 1.6. Już nie tak torowy jak wcześniej, bardziej drogowy. Lepszy na prostej, nie tak dobry w zakręcie.

To jedyny w swoim rodzaju samochód, w którym nic nie musi mieć normalnego kształtu

Cecha typową dla JCW jest to, że równie dobrze mogłoby się nazywać Mini BMW M. Odczucia, jakie daje, są wystarczające, by tak odważnie stwierdzić. Auto jest solidniejsze i bardziej zwarte niż większość hot hatchy segmentu B. Brakuje mu przyczepności, ale nie brakuje mu typowej dla samochodów BMW mięsistości zawieszenia, układu kierowniczego, żywiołowości silnika i wspomnianego zdecydowania skrzyni biegów.

Automat może i nie pasuje do jego charakteru, ale lepszego już chyba nie można było tu zastosować. Choć mam też wrażenie, że za sprawą rozdrobnienia mocy na 8 biegów, ucieka kolejna część frajdy z jazdy. Ta, która polega na przyspieszaniu w szerszym zakresie obrotów na każdym z biegów. Dlatego moim zdaniem lepsza byłaby skrzynia 6-biegowa.

Mam wrażenie, że w tym aucie już nie chodzi o moc, osiągi czy lepsze właściwości jezdne, lecz o ten znaczek, który podnosi jego prestiż.

Miałem okazję jeździć Mini JCW również po torze i w całej gamie Mini nie ma lepszego do tego celu samochodu. Co więcej, również i w tych warunkach okazuje się być małym BMW. Po kilku bardzo ostrych okrążeniach nie wykazuje oznak zmęczenia, jak to bywało z hot hatchami. Nieduże hamulce dają radę, silnik chce więcej, a automat w gruncie rzeczy pozwala się skupić na optymalnej linii jazdy. Świetna zabawka dla kierowców amatorów, którzy chcą używać swojego mini nie tylko po mieście, ale także od czasu do czasu wpaść na track day.

To, co nawet mnie zaskoczyło, to przydatność, na co dzień tej wersji. Mam wrażenie, że trochę złagodniało. Jakby w zawieszeniu zmniejszono siłę tłumienia, by zachować trochę komfortu. To było dawno, ale pamiętam sprzed lat Coopera S jako samochód sztywniejszy i głośniejszy. Ten jest naprawdę cywilizowany. No i za sprawą automatu znacznie wygodniejszy w mieście. A jeśli kierowca nie jest zbyt wysoki i zajmie raczej sportową pozycję za kierownicą, to nawet zmieszczą się w nim cztery osoby.

Dane techniczne Mini JCW znajdziesz na AutoCentrum.pl

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Silnik (osiągi i zużycie paliwa)
  • Skrzynia biegów
  • Zawieszenie
  • Nagłośnienie

Minusy:

  • Moc "rozpływa się" po ośmiu biegach
  • Ciasne wnętrze
  • Mały bagażnik
  • Wysoka cena od 134 700 zł
Marcin Łobodziński

Moja opinia o Mini JCW:

Jeśli chcesz kupić najostrzejsze mini w gamie, ale nie chcesz rezygnować z resztek komfortu, nie musisz wybierać czteronapędowego Clubmana JCW czy czterodrzwiowego hatcha JCW. Oryginalne, krótkie Mini JCW jest autem wciąż wszechstronnym, pod warunkiem, że uczciwie nazwiemy je dwuosobowym. Natomiast automatyczna skrzynia biegów nie jest dla niego kulą u nogi. Jest przejawem nowoczesności, ale zrobiono to dobrze.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Szybko, szybciej, Ford Fiesta ST [test autokult.pl] Hyundai Tucson z systemem 48V Mild Hybrid: czy to w ogóle ma sens? Honda CR-V 2,2 i-DTEC Lifestyle - SUV prorodzinny [test autokult.pl] Fiat Tipo 1.3 MultiJet: mały diesel w dużym fiacie Audi e-tron: to nie jest po prostu elektryczne Audi. Tu trzeba spojrzeć szerzej Fiat 500X Off-road Look 2.0 MultiJet 140 AWD AT - test, opinia, spalanie, cena Renault Talisman 1.6 TCe150 4Control - test, opinia, spalanie, cena Test BMW M5 Competition w warunkach drogowych. Auto imponuje wszechstronnością SsangYong Korando 2.0 D AT 4WD Quartz - test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Insignia Grand Sport 2.0 CDTi: mógł być idealny Opel Adam Rocks 1,0 Turbo - pierwsza jazda Mercedes-Benz C250 Coupé Sport - wbrew stereotypom [test autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

BMW M8 Competition: trzeba było czekać 30 lat Gdzie UE popełnia błąd? Krótkie wyjaśnienie z V8 z Lexusa LC500 Test Toyoty GR Supry: wyjaśniam, dlaczego nowa generacja udźwignęła legendę Škoda Superb po liftingu: z silnikiem benzynowym oszczędna jak diesel Tesla Model 3 Long Range: auto z przyszłości, które można kupić już dziś Elektryki podobno nie sprawdzają się w zimie, dlatego na narty pojechałem Teslą Model 3 Long Range Volvo XC90 B5: ostatnia deska ratunku dla diesla Ram 1500 kontra Nissan Navara. Powtarzamy eksperyment Tesli Jaguar I-Pace kontra Mercedes EQC i Audi e-tron: kto uratuje świat? Hyundai i10: trzecia generacja to (prawie) koreańska broń małego kalibru Test Rama 1500 Rebel: już wiem, co to jest porządny samochód