Nowe Audi Q2 1.4 TFSI S tronic (2016) - na współczesne potrzeby i zachcianki

Audi o modelu Q2 pisze - #untaggable. Model ten jest podobno trudny co jednoznacznego określenia, bo pasuje do wielu kategorii. Jak jest w rzeczywistości?

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowe Audi Q2 1.4 TFSI S tronic (2016) - pierwsza jazda, test

Motoryzacja się zmienia, pogódź się z tym

Samochody ewoluują z dekady na dekadę, odkąd tylko się pojawiły. Nie było dłuższej chwili odpoczynku — zmienia się forma samochodu, jego przeznaczenie i grupa odbiorców. Nawet między samochodami, które są duchowymi następcami klasycznych modeli, a ich pierwowzorami widać drastyczną różnicę. Wystarczy postawić nowego Fiata 500 obok modelu z 1957 roku, czy nowe Mini z tym sprzed kilku dekad, by zobaczyć, jak auta urosły i jak zmienił się pomysł na te same kształty.

SUV-y są naturalnym następstwem tej ewolucji. Stanowią odpowiedź na potrzeby klienta i masowego i tego bardziej wymagającego. Producent, który w swojej gamie nie ma tego typu samochodu, zostaje z tyłu. Pod tym względem Audi z gamą modeli Q oraz allroad należy do przodowników. Teraz do gry wszedł nowy samochód — wspomniany już Q2.

To właśnie ten, pozornie nieklasyfikowalny pojazd jest najlepszym znakiem czasów, które mamy obecnie w motoryzacji. Pozornie, bo, spójrzmy prawdzie w oczy, to crossover. Q2 jest co prawda małym, ale nadal SUV-em. Nie zmienia to faktu, że Audi ma rację, opisując go hasztagiem, też swoją drogą znakiem obecnych czasów, #untaggable, ponieważ ten model spełnia kilka ról, zamkniętych w jednym nadwoziu.

Czy tego chcemy, czy nie, współczesny odbiorca woli takie auta. Producenci pogodzili się z tym już dawno i zaczęli się skutecznie do tych potrzeb dostosowywać. Q2 tym sposobem spełnia rolę hatchbacka — nie ma wielkich gabarytów, ma praktyczny dostęp do bagażnika i właściwie swoją formą nie odbiega zanadto od takich modeli jak A3 Sportback.

To nie koniec. SUV-y kojarzone są z nieco wyższą klasą aut, niż samochody kategorii standardowych. Dlatego, chociaż samo nadwozie nie czyni ich wyraźnie bardziej prestiżowymi, wolimy SUV-y, bo sprawiają bardziej muskularne, potężniejsze wrażenie.

Zobacz również: Nowe Volvo XC90 T8 Excellence (2016) - test

Q2 zamyka więc w jednym nadwoziu crossovera, miejskiego hatchbacka, którego potrzebujemy i SUV-a, w którym chcielibyśmy się pokazywać. Jest dzięki temu samochodem miejskim lepszym od klasycznego auta tej kategorii, bo dzięki nieco zwiększonemu prześwitowi niestraszne mu wysokie krawężniki, a jeśli w weekend zapuścisz się z rowerami na bagażniku nieco dalej w lekki teren, również sobie poradzi.

Q2 to dzięki wyżej opisanym cechom auto bardzo praktyczne. Nie mylcie tego jednak z praktycznością, jaką gwarantuje np. Passat z nadwoziem kombi. Q2 to auto praktyczne z punktu widzenia współczesnego odbiorcy, dla którego jest stworzony. Nie musi przewozić w bagażniku wielkich gabarytów. Ma być sprytny w mieście i wystarczająco przestronny w środku do aktywnego życia. To auto, którym Audi może konkurować np. z Mini Countrymanem.

Hasztagi na bok

Odłóżmy teraz całą tę stylową otoczkę na bok i przyjrzyjmy się Q2 dokładniej. Od zewnątrz to jednoznacznie Audi — niemiecki producent już dawno wypracował sobie jednolity język stylistyczny, którego nadal się trzyma. To, co wyróżnia Q2, to między innymi ścięta na płasko krawędź pod linią boczną okien oraz wizualne odcięcie dachu ze słupkiem C.

We wnętrzu Q2 znajdziemy podświetlane, kolorowe listwy, które ubarwiają kabinę i pozbawiają ją sterylności, mimo bardzo niemieckiego, dopracowanego rozkładu instrumentów, przycisków i pokręteł. W parze z ładną stylistyką idzie właśnie ta dobrze znana już, przemyślana ergonomia na wysokim poziomie. Proste w obsłudze rozwiązania idą tu w parze z doskonałą estetyką.

Detalem, na który w pewnym momencie przestałem zwracać uwagę, a który warto dla przypomnienia wspomnieć przy okazji spotkania z Q2, jest brzmienie wszystkiego w kabinie. I nie mam tu na myśli systemu audio, na marginesie — grającego świetnie. Chodzi mi o pokrętła i przyciski, których dźwięków kliknięcia i przeskakiwania inżynierowie z Niemiec nie pozostawili przypadkowi. Samo cyknięcie pokrętła od obsługi systemu MMI we współczesnych autach tej marki, było opracowywane przez pół roku (!), by za każdym razem brzmiało nie tylko dobrze, dając poczucie solidności, ale także charakterystycznie, by podświadomie kojarzone było z marką.

Powiecie, że to bzdura i to nie ma znaczenia, jeśli auto samo w sobie jest wykonane dobrze (a Q2 jest wykończone bardzo dobrze). Jednak to właśnie szereg takich detali, których nie zauważasz, póki ktoś nie wskaże ich palcem, stanowi zestaw cech, działających na podświadomość i wpływających na postrzeganie auta mocniej, niż można przypuszczać. To między innymi one sprawiają, że samochód przypisujemy do kategorii premium.

Dla kierowcy

Q2 dzięki wspomnianej dobrej ergonomii jest bardzo przyjazne kierowcy. Wszystko jest pod ręką, niczego nie trzeba szukać. Asem w rękawie Audi jest tu wirtualny kokpit, który przedstawia szereg informacji, których akurat teraz potrzebujemy najbardziej. Czy w automacie musimy zawsze mieć obrotomierz przed oczami? Niekoniecznie, szczególnie w tak dobrym zestawie jak 1.4 TFSI z S tronikiem, które współpracują rewelacyjnie i prawdę mówiąc, w takim aucie jak Q2 nie potrzebują szczególnie trybu manualnego. Skoro więc obrotomierz nie jest potrzebny na stałe, lepiej wyświetlić sobie nawigację.

Audi Q2 to auto dla kierowcy także ze względu na jego prowadzenie. Chociaż to crossover, jeździ jak przysadzisty hatchback. Co ciekawe, dobrze radzi sobie z utrzymaniem się na asfalcie również w wersji FWD, w której z tyłu pracuje belka skrętna.

W poszukiwaniu miejsca na zdjęcia zapuściłem się na bezdroża, pełne błotnych kolein, czego efekt widać na lewym przednim nadkolu, na niektórych zdjęciach. Czy Q2 to auto terenowe? Nie i nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej. Pasuje jednak do określenia allroad, ponieważ poradzi sobie na wszystkich szlakach, które wciąż można nazwać drogami.

W błocie w pewnym momencie trochę zabrakło mi dzielności, którą zagwarantowałby napęd na cztery koła. Nie doszło jednak do przesadnie wielkiego kryzysu, bo z nieco zwiększonym prześwitem można zajechać dalej, niż w zwykłym hatchbacku. Gdy zacząłem się zagrzebywać w małym, wyjeżdżonym bagienku, Q2 nie siadło brzuchem na drodze i dało szansę wydłubać się z tego bałaganu i spróbować przebrnąć przezeń ponownie, nieco inną trasą.

Testy innych SUV-ów i crossoverów Audi

Jak już wspomniałem — nie staram się udowodnić, że Q2 to terenówka, bo takich na rynku jest już tylko kilka — Mercedes Klasy G, Jeep Wrangler, Suzuki Jimny, Toyota Land Cruiser i szereg nieco dzielniejszych SUV-ów i pickupów. Stylowy malec Audi gwarantuje jednak większy margines bezpieczeństwa niż klasyczne hatchbacki, jeśli zapuścimy się nim w las, na łąkę czy w góry, w nieco trudniejsze warunki drogowe.

Q2 to dobrej klasy samochód, który jest dobrą alternatywą dla zwykłego, miejskiego hatchbacka, jeśli chcesz od samochodu czegoś ekstra i to czegoś ekstra nie tylko od strony praktycznej, jak wyższy prześwit, ale także dodatkowych atrakcji z kategorii tych określanych raczej względami subiektywnymi. A skoro już chcesz więcej, to musisz więcej także zapłacić. Q2 startuje od 96 900 zł, a egzemplarz, który widzicie na zdjęciach, to wydatek równy 188 820 zł. Sporo, jeśli kupując samochód zastanawiasz się przede wszystkim czego potrzebujesz. W normie, jeśli szukając auta oprócz pragmatycznych potrzeb, bierzesz pod uwagę także zachcianki.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Wysoka jakość wykonania z dbałością o szczegóły
  • Nowoczesny i jednocześnie charakterny projekt deski rozdzielczej
  • Dobre właściwości jezdne, nawet z FWD
  • Bardzo dobra ergonomia
  • Skuteczna i komfortowa współpraca silnika benzynowego ze skrzynią automatyczną
  • Wygodny, wirtualny kokpit

Minusy:

  • Nieduża ilość miejsca z tyłu
  • Spore ceny dodatków

Nowe Audi Q2 1.4 TFSI S tronic (2016) - zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowy Hyundai Tucson (2015) 2.0 CRDI Style - test, opinia, spalanie, cena Ford B-Max 1,0 EcoBoost Titanium - tylko alternatywa [test autokult.pl] Citroën C1 1,0 5d Vitamin - test Suzuki Ignis 1.2 DualJet 4WD: wszechstronna alternatywa dla auta miejskiego Nissan Pulsar (2015) 1.6 DIG-T - test, opinia, spalanie, cena BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Bez Passata w nazwie - prezentacja Volkswagena CC [pierwsza jazda autokult.pl] Super Drag Race – sportowe maszyny i długa prosta? Nie tylko za granicą… Nowy Hyundai Tucson (2015) 2,0 High AT - test, opinia, spalanie, cena Ford Fiesta ST vs. Ford Focus ST w ODTJ Bednary [relacja autokult.pl] Opel Astra Sedan 1,7 CDTi Executive [test autokult.pl] Mercedes C200 CGI (W204) - ewolucja bez rewolucji [test autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda: Rolls-Royce Ghost na ulicach Warszawy. Szary nie musi być skromny Test: Mercedes-Benz 280 CE (C123) - przez 38 lat prawie 11 razy okrążył Ziemię. Przynajmniej w teorii Test: Ferrari Roma pokazuje, że prawdziwa motoryzacja nadal istnieje. Ale dla wybranych Pierwsza jazda nowym BMW Serii 4. Nie patrz na grill. Jak nigdy wcześniej, tu liczy się "wnętrze" Jeździłem nowym BMW M2 CS. To już nie tylko "ten mocniejszy". On jest po prostu opętany Test: Audi A3 Limousine 35 TFSI - byłoby lepsze, gdyby nie normy spalin Test: McLaren 765LT w akcji. Tak brzmi i wygląda 765 KM w akcji na deszczu Test: Mazda MX-30 - choć jest elektrykiem, to chętnie stanę w jej obronie Test: Volkswagen e-up! - elektryczny maluch pełen niespodzianek VW Arteon R-Line Edition - na bogato! No prawie... Test: Volvo V90 Cross Country D5 - już po liftingu, ale jeszcze bez miękkiej hybrydy Test: Ford Explorer - trochę mnie rozczarował, choć zły nie jest. Tylko za drogi